serialowa Lalka i Powiedz mi, co czujesz
(00:00) Tłumaczymy „Girls of Warsaw”(15:12) O festiwalu filmowym w Wenecji i wielkiej transformacji Miłki(30:06) „Lalka”, reż. Paweł Maślona (Netflix)(01:03:53) „Powiedz mi, co czujesz”, reż. Łukasz Ronduda
No to ja jestem właśnie tą osobą, która nie przyjęła łapówki od Netflixa, ale może brzmieć, jakbym przyjęła. Ja już czekam na niejedną łapówkę najwyraźniej, ciągle nie przychodzą, ale faktycznie lubię ten serial, ale najbardziej mi imponuje na przykładzie tego, co zobaczyłem tutaj i kilku może, no nie jakoś bardzo wielu, ale pojedynczych produkcji z Polski, że My odrobiliśmy jakąś taką lukę pomiędzy polskim kinem, czy produkcjami w ogóle, a tymi, które robiło się na tym mitycznym zachodzie w Ameryce, w Niemczech, Francji, czy nawet Wielkiej Brytanii, o której często mówiliśmy w kontekście tego, że te magazyny BBC na kostiumy i historyczne bajery są nieskończone i oni jakoś potrafią, a my nigdy nie. I zawsze przypominał mi się serial... Belle Epoque.
Jest to cokolwiek męczące, no bo to nie jest pełnoprawna postać, tylko element scenariuszowy, który jest wygłaszany akurat przez Popławską, która jest dobrą aktorką. Ale no nie da się zagrać dobrze, jak się w zasadzie mówi to samo zdanie przez tam ileś odcinków serialu, więc to mnie męczyło trochę. I generalnie to zgadzam się, że tam jest sporo rzeczy do wyczyszczenia, że to jest tam przedłużone momentami. I miałem takie wrażenie, że to jest jednak Netflixowa produkcja i oni próbują dociągnąć do tych 50 minut, do końca tego odcinka. No bo niestety, ale tak jest z serialami, że zamawia się ich sześć czy osiem odcinków i pewnie tyle ma być. Nie jestem stuprocentowo pewny, czy tak jest, ale miałem takie przeczucie, że ktoś próbuje tam trochę jeszcze czasu dorobić, bo brakuje.
Znowu mam tak, że ten piąty i szósty odcinek i w ogóle ten krem dla krem wielkie zaskoczenie. Który koresponduje idealnie z Kosem, od którego zaczynał Maślona. No to jest dla mnie... Znaczy od którego zaczynał Kino Historyczne. Tak, tak, tak. Takie Kino Historyczne slash gatunkowe, bo to jest dokładnie to, że myślimy, że o Kino Historyczne aż dochodzi do finału i wtedy wiemy, że gatunkowe. I wtedy możemy zrozumieć, dlaczego tak strasznie wszyscy się obrazili, bo po pierwszych czterech odcinkach To jeszcze nie do końca wiadomo, dlaczego świat oszalał na punkcie nazwania tego serialu inaczej niż Lalka i odżegnania się od tego, że Netflix obraził mistrza, jakim jest Prus, no ale faktycznie finał sugeruje, że jest to opowieść szyta trochę inną miarą.
Ale może jest, bo mi się bardzo podoba. Jest w tym serialu. Różnie bywa, bo mi się bardzo podoba ta kampania promocyjna, którą Netflix proponuje. O, ostrożnie, bo cię internet zje. Dlatego mi się podoba. To jest część dokładnie tego, co powinno się robić z dużymi symbolami narodowymi. Czy tego chcemy, czy nie chcemy. Lalka jest takim symbolem. I kiedy ktoś ją tak jednoznacznie polaryzuje, bo na plakatach mamy taką polaryzację, wiesz, czy była wredna, czy kochana, czy coś tam, nie? Takie jakby skrajne opinie. Jedna i druga z tych opinii nie do końca pasuje do każdej postaci, na której jest przyklejona na plakacie. No przecież... No rewelacja, no to jest jak zaproszenie do dyskusji. Ktoś powie, że to jest jak zaproszenie do robienia dymu, no ale okej, no jesteśmy w stanie chyba kontrolować swoje emocje, kiedy ktoś nam, nie wiem, w jakiś sposób delikatnie obraża wyobrażenie o postaci literackiej, to jest fajne.
Wycięciu jednego kadru, na przykład, gdzie Łęcki całuje Wokulskiego. No i tak naprawdę, gdy poznamy kontekst tego, co się dzieje w serialu, to jakby wiemy, że nie chodzi o wplecenie wątku homoseksualizmu, homoerotyzmu. Ale dobra, to chyba znamy. Nie, bo to jest zawsze, jak Netflix coś zrobi, co się odbija jakimś szerszym echem, to pojawia się ten element, że... No tylko to jest teraz na naszym podwórku. Netflix, LGBT, nie widziałem, ale wiem, że tak jest, więc nie będę oglądał. Ja mam na to inną teorię. A bardziej mnie chyba interesuje to, co Zuza mówi, że nie dotykaj się świętości, tylko zastanawiam się, czemu mielibyśmy ich nie dotykać, bo regularnie ich dotykamy. Ja jeszcze mam jedną teorię, taką, że być może te osoby, które kochają klasyczną lalkę i jednocześnie nie pozwalają na to, żeby ją ruszyć i żeby ją trochę zmodernizować, to są osoby, które są przywiązane do jakiejś wersji historii Polski, a więc też części, no lalka jest w pewien sposób obrazem tego, co działo się wtedy w Warszawie.
I nie podoba im się do końca to, że ta historia odkrywa elementy, które być może na języku polskim... Ale to znaczy, że nie znają się na Prusie, bo Prus przecież obrażał arystokrację. Netflix obraża arystokrację. Wszystko jest tutaj po staremu. Sprawdziłam sobie komentarze negatywne, takie za jedną, za dwie gwiazdki, gdzie najwięcej jest tych zarzutów wobec serialu i bardzo dużo ludzi na przykład wymienia fakt, że oprócz oderwanego od książki badziewia, wymienia fakt, że arystokracja mówi po angielsku, a nie po francusku, albo że znajdują się tam przekleństwa, albo że na przykład pokazują tam kokainę. Albo, że jest nafaszerowana dziwactwami, a to są, dobra, abstrahując od tych dziwactw, które mi się podobają i komuś innemu mogą się nie podobać, no to wszystkie te elementy tak naprawdę wtedy były.
Miłosława? A nie, no już, ja bym chciała jeszcze jedną rzecz powiedzieć. Nie, myślę, że to nie jest już, tylko dopiero będziemy oceniać. Chciałabym powiedzieć, że Barona Krzeszowskiego gra tu Piotr Adamczyk i jest to wspaniały wybór na złego tego serialu. Borys Szyc zagra go w filmowej wersji i cały czas oglądając Krzeszowskiego na Netflixie myślałam sobie, jak dobrze, że to Borys Szyc nie jest. Więc zostaniemy spokojnie, ten casting został obsadzony, ale to jest taki oczywisty wybór na złego, a jednak nasz papież, który tutaj jest złym baronem, jest wyśmienitym wyborem. Ja bawiłam się świetnie i daję 8 na 10. Zuza? Ja daję 7. No ja się trochę znudziłem, mam trochę takich właśnie scenariuszowych problemów, plus wizualnie no trochę mówiliście o tym, że tam były te takie rzeczy typu ruchoma kamera i właśnie to takie dziwne tło białe i tak dalej, mnie ono szybko znudziło, więc no dla mnie to jest 5 na 10.
On też jest pójściem na łatwiznę trochę, bo jednak bidny chłopak ze wsi z dużymi problemami i wyzwolona Starsza doświadczeniem, bogata dziewczyna, to jest pojście na łatwiznę. W sensie to jest naprawdę serializm Netflixa. I to jest też związek mało wiarygodny, bo jedyna rzecz dla mnie, która miałaby sprawić, że Maria grana przez Izabelę Dudziak miałaby w rzeczywistości zainteresować się Patrykiem, no to mogłoby być takie podejście I can fix him. Bo poza tym, według mnie, Patryk nie był w stanie zaoferować niczego Marii. A to już jest kwestia, moim zdaniem, castingu i aktorstwa, że nie ma chemii między bohaterami. No nie ma się co oszukiwać, że tą chemię się da zbudować scenariuszami, to działa
Bardzo mocną cenzurą, no bo on na przykład nie mógł w ogóle pisać o tym, jak bardzo Polska wtedy była pod zaborem rosyjskim. Dokładnie, dokładnie. Wtedy w Warszawie było, sprawdziłam to nawet dzisiaj przed nagraniem, dziesięć tysięcy, jak na trzysta tysięczne czy pięćset tysięczne, przepraszam, nie pamiętam, ale tak czy siak to było bardzo dużo żołnierzy rosyjskich w Warszawie i on nie mógł o nich wspominać. Więc pomyślmy sobie o jak wielu rzeczach, jeżeli chodzi o cenzurę, nie mógł i jak wiele teraz możemy, wiedząc jak świat wyglądał, wypunktować w serialu Netflixa. Nie mówię, że to jest narzędzie do mówienia. Sprawdzam z plusem, ale też warto się zatrzymać, że wszystko, co było w książce, niekoniecznie nie było cenzurowane. No i fajnie. Dobranoc. No bo ja tak chciałam się z tego trochę wykpić. To jest takie 6 na 10 dla mnie, słuchajcie.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Krzysztof Majewski, Miłosława Bożek, Zuza Pawlak i Mateusz Łapot rozmawiają o nowym KinoTalk i planach na przyszłość.
Koleżanki analizują serial Girls of Warsaw, omawiając osoby za jego kulisami i ich pozycje w mediach społecznościowych.
Zuzanna opisuje Jessica Mercedes, jednej z założycielниц Girls of Warsaw, i jej początki w influencerstwie.
Koleżanki kontynuują analizę serialu Girls of Warsaw, omawiając jego problemy i potencjał.
Koleżanki omawiają filmy i serialy, w tym 100 dni Misja Zeus, Hotspot, Ojczyzna i Lalka.
Diskussja nad reakcjami na serial Lalka, analiza filmów Powiedz mi, co czujesz i Lalka, omówienie problematycznych scen i kontrowersji.
Analiza wpływu cenzury na reprezentację seksu i sytuacji historycznych w serialu Lalka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
() Tłumaczymy „Girls of Warsaw”
() O festiwalu filmowym w Wenecji i wielkiej transformacji Miłki
() „Lalka”, reż. Paweł Maślona (Netflix)
() „Powiedz mi, co czujesz”, reż. Łukasz Ronduda