serialowa „Lalka” i „Powiedz mi, co czujesz”
(00:00) Tłumaczymy „Girls of Warsaw”(15:12) O festiwalu filmowym w Wenecji i wielkiej transformacji Miłki(30:06) „Lalka”, reż. Paweł Maślona (Netflix)(01:03:53) „Powiedz mi, co czujesz”, reż. Łukasz Ronduda
Maria na przykład zapoznała się z bardzo grubą książką, która opowiadała o kurtyzanach w XIX wieku. Mieli też na przykład spotkanie dotyczące savoir-vivre'u, które w XIX wieku się przestrzegało, bądź nie. No i też chociażby już abstrahując od tych ubrań, o których mówiliście przed chwilą, gdzie aktorki były zobowiązane do tego, żeby szurać tymi spódnicami po ziemi, żeby one się trochę zniszczyły i wyglądały na używane, to wszystkie przedmioty, które były chociażby w rezydencji Łęckich, również były przedmiotami prawdziwymi z epoki i takimi, których można by było użyć, gdyby tylko chcieli. No ona opowiadała właśnie o swoim doświadczeniu, jak gdzieś na jakiejś półeczce stały różne przedmioty i tutaj podnosiła puder i to był rzeczywiście puder, którym można było sobie przypudrować twarz i tak dalej.
Tak nawet wygląda pierwsza sekwencja w zasadzie w serialu, czy tam jedna z pierwszych, kiedy poznają ten porządny dom wille Łęckich. I on trzyma się tej zasady w zasadzie przez wszystkie odcinki. które przy okazji mają czasami taki naprawdę imponujący rozmach, jak chociażby kiedy palone są maszyny Łęckiego na tym takim... na plaży Odry. No to to, ile tego tam nabudowano najpierw i ile tego później spalono, czy w efektach specjalnych, czy nie, wygląda to realnie, zaprasza mnie do tego świata, który staje się prawdziwy. No jakby tę taką dyslokację świata mam tylko wtedy, kiedy jesteśmy na Teorię wyścigów kątnych we Wrocławiu, to faktycznie jest jakiś problem. Ale jest dużo tego Wrocławia w ogóle. Tak, tak, jest dużo, ale mam problem akurat z tym miejscem, ponieważ dopiero co Breston mnie tam zabrał i siedzieli ci sami aktorzy, czyli Drzymalska i Szuchart.
Ja czułem, że to było u Prusa, tylko fajnie, że zrobiliśmy teraz coś z tego innego. To był jednak problem taki, że dla mnie na przykład ten serial nie był do końca ciekawy, bo te wszystkie argumenty czy te wszystkie wątki w ramach tych tematów opowiedział już tak naprawdę w dwóch pierwszych odcinkach i dla mnie to było cały czas później powtarzanie w sumie w kółko tego samego i pokazywanie bardzo podobnych rzeczy. Ja mam problem taki scenariuszowy też jakiś w konstrukcji, że no naprawdę jeszcze pierwsze dwa odcinki, no może nawet cztery. Nawet do czterech czułem, że w ogóle też tempo jest w jednym rytmie, a później musieliśmy jakoś skończyć historię i piąty i szósty odcinek są po prostu z zawrotnej prędkości. Szczególnie to jest dla mnie jakieś takie bolesne przy samej postaci Łęckiej, którą w ogóle bardzo lubię tą kreację Sandry Drzymalskiej.
Ale czułem, że ja nie wyrabiam w ogóle z nią emocjonalnie na końcu, bo tam dzieją się rzeczy już może trochę bardziej zawiłe, ale ona przechodzi z tylu stanów emocjonalnych wobec Wokulskiego w ciągu jednego odcinka na przykład, że ja się zastanawiam jaka jest w ogóle motywacja tych postaci i czuję, że tam są jakieś takie niedoskonałości scenariuszowe. Pojawia się też kilka takich scen, które myślę, że W ogóle nie było na przykład potrzebne chociażby Starski, który idzie sprzedać jakieś dobra rodowe do Żyda, żeby tam później robić coś innego, wyjechać gdzieś chęt daleko? Nie, on idzie sprzedać do Żyda, żeby Łęckiej później powiedzieć, że ma pieniążki, bo dla Łęckiej w tym kontekście prawie całego serialu, aż do momentu przemiany, pieniążki są najważniejsze.
Jest jakiś dla mnie syf tam w scenariuszu i że czuję, że coś tam zostało wycięte. Ja miałem tam problem z procesowaniem tej orzeszkowej, która tam jest wstawiona z tym bluszczem, bo wydaje mi się, że to jest po prostu bardzo nieudany wątek. Natomiast bardzo udany jest jako fabularny napędzacz tej emancypacji, która drzemie w samej Łęckiej. Natomiast te jej spotkania w tym bluszczu, rozmowy o tym, co ona tam napisze albo czego nie napisze i przede wszystkim Wszystko, co mówi Popławska jest strasznie trudne, bo mam wrażenie, że ona nie ma roli, nie ma postaci, nie ma osobowości, ma tylko kwestie do wygłoszenia. W każdym zdaniu emancypacja kobiet w mojej wypowiedzi musi się pojawić.
Nie, Maślona super, w sensie ja długo szukałem po, śmiejcie się bądź nie, ale Andrzej Wajda był takim reżyserem, który pisał, reżyserował dużo polskich ikon i historii, od Wałęsy przez Pana Tadeusza i tak dalej. To wydaje mi się, że Maślona spokojnie może wchodzić w te buty i długo szukaliśmy takiego twórcy, który mógłby te dużo rozdziały polskiej historii ekranizować W taki sposób, żeby Polska miała ochotę o tym dyskutować i jak widać dobrze mu to wychodzi, bo i o Kościuszko dyskutowaliśmy dużo i szeroko w różnych kontekstach i też wydaje mi się, że wielu osobom tę postać przybliżył w taki zjedliwy sposób. Nieoczywisty sposób. Nieoczywisty, ale zjedliwy sposób. No i z Lalką mam wrażenie, że robi to samo. Natomiast to, co powiedziałaś o tym dążeniu Wokulskiego do śmierci, to jest w ogóle moim zdaniem najlepiej pociągnięty ark, motyw i postać w całym serialu, bo faktycznie jest tak, że on bardziej niż w Miłości Łęckiej, i to widać, wychodzi to w każdym odcinku, szuka tego, że on jest nie do życia, że on nie ma ochoty na życie.
Ma mnóstwo kasy, pewnie mógłby mieć każdą partnerkę w mieście razem z tą Łęcką, Co tam sobie udowadnia raz po razie, zajada się w tej knajpie, zalewa się alkoholem, cały ma już ten nos w kokainie i dalej nie jest okej. Co jest bardzo współczesne. Podsumowaniem tego jest ten monolog, kiedy policjantowi opowiada, nie chciałabym spoilerować, ale jest tam taka opowieść o Wokulskim. To jest początek w sumie filmu, serialu. Tak, dokładnie i później zakończenie o tym jego poszukiwaniu śmierci. To, co mi się bardzo jeszcze podoba, to też jest ta obsesja. Obsesja, która nie jest zdrowa, która nie jest sexy, która nie jest romantyczna, jak myślę, że może być opowiadana druga lalka. Obsesja Wokulskiego na temat Łęckiej jest po prostu prześladowcza.
I wiadomo, on też się rozwija i zmienia się i bohater, i bohaterka się zmieniają. I może nagle się okazuje, że jak się da porozmawiać ze sobą, to może można na czymś budować ten związek, niż tylko na pożądaniu, porządliwym spojrzeniu przez na przykład tor wyścigowy we Wrocławiu, bo tam jest też taka scena, jak on się po prostu na nią gapi i rozbiera ją wzrokiem. I to bardzo mi się podoba, jak jest gęsto zbudowane i bardzo mi się podoba, jak ci bohaterowie właśnie zmieniają się na moich oczach. Najbardziej Izabela Łęcka, która w ogóle u Prusa bohaterką oczywistą nie jest. Ona nie jest do lubienia, a z drugiej strony bardzo dużo, teraz jako dorosła osoba, kiedy o niej czytałam, współodczuwałam i myślałam sobie o niej jednak z żalem, a kiedyś z większą nienawiścią, że to była taka uprzywilejowana postać, która życia nie znała.
Wycięciu jednego kadru, na przykład, gdzie Łęcki całuje Wokulskiego. No i tak naprawdę, gdy poznamy kontekst tego, co się dzieje w serialu, to jakby wiemy, że nie chodzi o wplecenie wątku homoseksualizmu, homoerotyzmu. Ale dobra, to chyba znamy. Nie, bo to jest zawsze, jak Netflix coś zrobi, co się odbija jakimś szerszym echem, to pojawia się ten element, że... No tylko to jest teraz na naszym podwórku. Netflix, LGBT, nie widziałem, ale wiem, że tak jest, więc nie będę oglądał. Ja mam na to inną teorię. A bardziej mnie chyba interesuje to, co Zuza mówi, że nie dotykaj się świętości, tylko zastanawiam się, czemu mielibyśmy ich nie dotykać, bo regularnie ich dotykamy. Ja jeszcze mam jedną teorię, taką, że być może te osoby, które kochają klasyczną lalkę i jednocześnie nie pozwalają na to, żeby ją ruszyć i żeby ją trochę zmodernizować, to są osoby, które są przywiązane do jakiejś wersji historii Polski, a więc też części, no lalka jest w pewien sposób obrazem tego, co działo się wtedy w Warszawie.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Krzysztof Majewski, Miłosława Bożek, Zuza Pawlak i Mateusz Łapot rozmawiają o nowym KinoTalk i planach na przyszłość.
Koleżanki analizują serial Girls of Warsaw, omawiając osoby za jego kulisami i ich pozycje w mediach społecznościowych.
Zuzanna opisuje Jessica Mercedes, jednej z założycielниц Girls of Warsaw, i jej początki w influencerstwie.
Koleżanki kontynuują analizę serialu Girls of Warsaw, omawiając jego problemy i potencjał.
Koleżanki omawiają filmy i serialy, w tym 100 dni Misja Zeus, Hotspot, Ojczyzna i Lalka.
Diskussja nad reakcjami na serial Lalka, analiza filmów Powiedz mi, co czujesz i Lalka, omówienie problematycznych scen i kontrowersji.
Analiza wpływu cenzury na reprezentację seksu i sytuacji historycznych w serialu Lalka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
() Tłumaczymy „Girls of Warsaw”
() O festiwalu filmowym w Wenecji i wielkiej transformacji Miłki
() „Lalka”, reż. Paweł Maślona (Netflix)
() „Powiedz mi, co czujesz”, reż. Łukasz Ronduda