Mentionsy Mentionsy
Katharsis - Radosław Gruca
Katharsis - Radosław Gruca

Katharsis - Radosław Gruca - 101

28.12.2022 ·1 godz 58 min

W latach 70. do Stanów Zjednoczonych pływał statek Stefan Batory. Kiedyś płynął nim mój ojciec Jerzy Gruca, który zmarł dokładnie trzy lata temu i zostawił mnie z prośbą o załatwienie sprawy, której on załatwić nie zdołał. W międzyczasie tata, głęboko wierzący katolik, napisał książkę „Watykan znany i nieznany”, która była jego hołdem dla Stolicy Apostolskiej. Dopiero po latach zobaczył, że zło zakorzenione w kłamstwie kościelnych instytucji, dotknęło też naszą rodzinę. Kiedy napisałem książkę „Hipokryzja” miałem nadzieję na zmianę i oczyszczenie. Zamiast tego historię zła i krzywd zamknięto na cztery spusty, być może po to, żeby nikt nigdy się nie dowiedział...  Mijają lata i czas by opowiedzieć tę smutną historię i tym samym zamknąć cykl #Katharsis. Już w środę, w ostatnim programie w tym roku powiem Wam o cierpieniu rodzin, niepomszczonych krzywdach, przebaczeniu i innych emocjach, z którymi związany był mój program. Jestem świadom konsekwencji, ale wierzę, że kiedy upłyną dwie godziny mój ojciec mógłby powiedzieć, że „zachowałem się jak trzeba”.  Drogie Resetarianki i Resetarianie, bądźcie z nami w ten jedyny wieczór, w którym opowiem o seminarium, o którym w Polsce wielu duchownych mówiło mi, że wyjazd tam był niczym wysłanie do burdelu. Bądźcie ze mną – prawdzie oddany Radek.

Prawda jest nieco inna i warto tutaj wrócić też do filmu Marcina Gutowskiego i też jego odkrycia, które moim zdaniem nie przebiło się specjalnie w Polsce i dużo bardziej i głośniej było o tym Ja rozmawiałem też ostatnio o książce Bielmo, którą wydał Marcin Gutowski w Radiu Z i tam pojawiła się taka, no w pewnym momencie napomknęliśmy o jednej bardzo mrocznej postaci kościoła światowego, jedyny kardynał usunięty podczas przeszło dwutysięcletniej historii kościoła,

To nie jest tak jak teraz, że masz tam jakieś zaskórniaki. Nie dostawali żadnych zaskórniaków, nic takiego. Jadł to, co mu dali w tym seminarium. Jak zaczął fikać i go wywalili, to lądował na ulicy najczęściej, no bo gdzie miał... To nie jest przenośne, drodzy Państwo. To nie jest przenośnia, bo inne filmy, znaczy w kolejnych częściach cyklu Bielmo Marcin Gutowski rozmawia z księżmi, którzy ujawnili potworne patologie, na przykład w Baflo, gdzie skończyli, wręcz zmagali się z bezdomnością, zostali odrzuceni kompletnie. I teraz drodzy Państwo, zacząłem od Andrzeja Dymera, udającego księdza. Wiecie jaki był początek jego pedofilskiej kariery i łowów? Taki, że miał

I kiedy tak sobie rozmawialiśmy, Ania uświadomiła mi, że wcale sens działalności osób doświadczonych bólem utraty bliskiej osoby nie może równać się wyniszczeniu tych osób, które doświadczone bólem chcą, żeby ta strata nie poszła na marne. Myślę dzisiaj o książce Bielmo, która w pewien sposób skleiła się z hipokryzją, bo dotknęła miejsca, które okazało się być siedliskiem zła. Źrenica kościoła, tak mówił na seminarium Jan Paweł II. Już dwa lata temu Marcin Gutowski w pierwszej części swojego cyklu pokazał postać księdza Mieczysława Króla. Jest on uosobieniem patologii, a dla mnie również bezpośrednim powodem, dla którego nie mogę dalej mieć wątpliwości, że to, co stało się z moim bratem, dotykało też innych młodych mężczyzn.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.