Mentionsy Mentionsy
Kampus Nauka
Kampus Nauka

BUW NA GŁOS: Gabinet Rycin

19.10.2022 ·16 min 51 s

BUW NA GŁOS: Gabinet Rycin Zaglądamy do Gabinetu Rycin BUW. Kuba Łasicki rozmawia z profesor Jolantą Talbierską, kierowniczką gabinetu i Urszulą Dragońską, kuratorką grafiki nowoczesnej.

Akademickie Radio Kampus 97,1 FM. Dzisiaj porozmawiamy o gabinecie Rycin i z tej okazji są w naszym studiu doktor habilitowana Jolanta Talbierska, kierowniczka gabinetu Rycin. Dzień dobry. Dzień dobry. I Urszula Dragońska, kuratorka grafiki nowoczesnej. Dzień dobry. Pierwsze pytanie mam, czym w ogóle jest gabinet Rycin i gdzie go znaleźć? Gabinet Rycin to jest nazwa historyczna, ale tak naprawdę znajdują się tam wspaniałe zbiory artystyczne. Ryciny, rysunki, rysunki architektoniczne, woluminy ilustrowane, sztuka europejska od XV wieku do naszych czasów. Znajduje się w tej chwili w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej na Powiślu na ulicy Dobrej 56-66 na trzeciej kondygnacji.

Ok, i chyba nie każdy uniwersytet może pochwalić się takimi zbiorami jak Uniwersytet Warszawski w BUW-ie. Zawsze mówimy, że jesteśmy jednym z dwóch europejskich uniwersytetów, który ma tej klasy zbiory artystyczne i historyczne. Drugą taką kolekcją, w pewnym sensie tylko porównywalną, jest kolekcja ETH w Zurichu, czyli Podwójnego Uniwersytetu Politechnicznego. Każdy może wejść do Gabinetu Rycin? Zasadniczo każdy. Jesteśmy otwarci dla czytelników tylko dwa dni w tygodniu, albo może aż dwa dni w tygodniu. Są to wtorki i czwartki. Wystarczy mieć tak naprawdę wyrobioną kartę biblioteczną. Przy czym, ponieważ jest to takie niewielkie muzeum w bibliotece i są to obiekty szczególnie cenne, wymagające szczególnej uwagi i troski, to prawdopodobnie nie każdy będzie mógł korzystać z tych oryginałów.

Ale mamy różne formy zamienników, realizujemy kwerendy, także w zależności od tego, jakie kto ma potrzeby, tak jesteśmy otwarci dla każdego czytelnika. A dla jakich kierunków studiów jest głównie Gabinet Rycin? Kto może głównie korzysta z niego? No i tu znowu odpowiedź, że właściwie każdy, kto byłby nimi zainteresowany. Niemniej jednak najczęściej są to studenci kierunków humanistycznych. Chyba najsilniejszą taką współpracę mamy z Instytutem Historii Sztuki. Prowadzone są wykłady kursowe, studenci często przychodzą do nas korzystać czy to z księgozbioru, czy właśnie ze zbiorów. Ale także studenci historii, studenci kulturoznawstwa, bibliotekoznawstwa, dziennikarstwa. Tutaj bardzo szeroki wachlarz różnego rodzaju studiów.

A czy osoby spoza Uniwersytetu Warszawskiego też mogą korzystać z Gabineta Rycin? Oczywiście mamy bardzo szeroką ofertę dydaktyczną. To mogą być indywidualnie dedykowane do kierunku studiów wykłady. Stale korzystają z naszych wykładów i z naszych zbiorów studenci Akademii Sztuk Pięknych, studenci UKSW i wielu, wielu uczelni, nie tylko warszawskich. Przyjeżdżają do nas na przykład na specjalistyczne wykłady również studenci z uniwersytetów poza Warszawy. I jeszcze chciałam dopowiedzieć, że poza fantastycznymi zbiorami mamy rewelacyjną bibliotekę podręczną z zakresu historii sztuki. A przede wszystkim historii grafiki i rysunku.

Zewnętrznego odbiorcy. Pokazujemy nasze prace na licznych wystawach zewnętrznych. Bardzo często prace z naszej kolekcji wypożyczają muzea warszawskie, ale nie tylko. Muzea z całej Polski, ale także i ze świata i tam na pewno taki kontakt można mieć. No i oczywiście wykłady, bo tutaj praca studentów z obiektami oryginalnymi to jest ten największy walor wszystkich zajęć prowadzonych w Gabinecie Rycin. A online? No zdecydowanie tutaj świat cyfrowy daje nam bardzo duże możliwości, jeśli chodzi o pokazywanie. Przy czym też trzeba pamiętać, że to jest pewnego rodzaju proces. Musimy przygotować takie obiekty, trzeba je zdigitalizować. To jest czas, który należy na to przeznaczyć. Musimy je też dobrze opracować merytorycznie, żeby brać odpowiedzialność za te informacje, które dalej przekazujemy.

I faktycznie jest kilka takich miejsc, gdzie te nasze zbiory są pokazywane. Takim głównym punktem to jest oczywiście cyfrowa biblioteka CRISPA. Tam są pokazywane zbiory nie tylko Gabinetu Rycin, ale także innych zbiorów specjalnych, zbiory czasopism. Także myślę, że to jest pierwsze miejsce, do którego należałoby się udać, żeby takie zbiory zobaczyć i jest tam faktycznie coraz większy udział prac Gabinetu Rycin. Pokazujemy także prace na przykład na mediach społecznościowych. To są zdjęcia naszych prac, którym towarzyszy krótka nota zawierająca jakieś ciekawostki dotyczące tego, co to są za prace, co jest z nimi związane. No i to jest oczywiście publikowane na Facebooku Biblioteki Uniwersyteckiej, następnie na Instagramie. I myślę, że też takim miejscem dla kogoś, kto chciałby wiedzieć troszkę więcej, może pogłębić swoją wiedzę, poczytać, jest też BUWLOG, gdzie są trochę dłuższe formy pisane, różnego rodzaju eseje, krótkie artykuły na temat tego, co znajduje się w Gabinecie Rycin.

Wspomniały też panie, że różne wystawy organizujecie, albo że można w trakcie nocy muzeów przyjść i zobaczyć. To właśnie gdzie poza BUW-em można zobaczyć wasze zbiory? Najczęściej wypożyczamy nasze zbiory do instytucji warszawskich, ale nie tylko. To jest Muzeum Zamek Królewski w Warszawie, Muzeum Łazienki Królewskie i ich oddziały jak Królikarnia, Muzeum Narodowe. Jest też cała masa oczywiście Muzeów Narodowych w Polsce, gdzie wypożyczamy nasze zbiory. Ale rysunki i ryciny jeżdżą równie często za granicę. Były na wszystkich kontynentach, także w Japonii. Także tutaj ze względu właśnie na rangę artystyczną, klasę tego co posiadamy, no mamy czym się pochwalić i te obiekty są wypożyczane.

Jeżeli ktoś też bardzo poszukuje pewnych rzeczy, to jest jeszcze jedna opcja do pooglądania, na przykład bezpośrednio w Gabinecie Rycin. Część zbiorów, które mamy zdigitalizowane, na przykład rysunki architektoniczne, można obejrzeć u nas w Gabinecie Rycin na komputerze. OK. Mówimy tak zbiory, zbiory, że one są duże, ale co konkretnie tam się znajduje? Konkretnie to nie starczyłoby audycji, żeby wymieniać wszystkie nazwiska. Mogę powiedzieć tak, wszystkie czołowe nazwiska artystów europejskich od XV do XXI właściwie wieku. Z takich nośnych nazwisk Albrecht Dürer, Rembrandt, Wyczółkowski, Skoczylas, Munch.

Mamy jedną z nielicznych w Polsce kolekcji dzieł Edwarda Muncha na przykład. Także to są rzeczywiście zbiory wyjątkowe. Czyli to nie jest tak, że tylko stare rzeczy, tylko nowoczesne także? Zasadniczo chyba taka najbardziej intensywna część naszej kolekcji to jest faktycznie ten XVII-XVIII wiek i później druga połowa wieku XIX, pierwsza połowa XX. Ale tak naprawdę znajdą się też prace z innych okresów, po wiek XXI. Nie są to liczne prace, ale faktycznie są. A poza tym, co jeszcze oferuje Gabinet Rycin? No właśnie, to jest oferta skierowana do studentów naszego Uniwersytetu, ale oczywiście innych uczelni także.

Ja bym jeszcze tutaj dopowiedziała odnośnie tych praktyk, że ich największą, olbrzymią zaletą jest kontakt z oryginałem. To, co my doceniamy w naszej pracy na co dzień, czyli to, że mamy dostęp do tych oryginalnych materiałów, niezwykle cennych, niezwykle pięknych i taki student, który przyjdzie do nas na praktyki, też będzie taki dostęp miał. Powiedzieliśmy już o zbiorach i o tym, jak one są duże, więc zebranie tych wszystkich materiałów na pewno dużo czasu zajęło, więc teraz trochę o historii. Jak to się zaczęło i kiedy? Nasz Gabinet Rycin jest najstarszym publicznym zbiorem na ziemiach polskich. Zbiorem, który przechowuje ryciny i rysunki.

Powstał w 1818 roku dla nowo powstałego Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Podstawą zbudowania zbioru były dwie kolekcje historyczne, artystyczne. Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i dar Stanisława Kostki Potockiego, który był zresztą takim spiritus movens powołania Uniwersyteckiego Gabinetu Rycin. To są te dwie podstawowe kolekcje, które obejmują głównie grafikę europejską od XV do XVIII wieku i rysunki europejskie, również głównie od XVI do XVIII wieku. Z kolekcją królewską wszedł w zasób Gabinetu Rycin również wspaniały zespół rysunków architektonicznych, głównie XVIII wieku.

Wszystkich stypendystów królewskich i architektów pracujących dla króla. Chociażby Domenico Merliniego, Jana Chrystiana Kamsecera, Simona Gottlieba, Cuga i wielu, wielu innych. To są te podstawowe, tak zwane fundacyjne kolekcje i tutaj chciałabym podkreślić, że Kolekcja króla Stanisława Augusta, mimo ogromnych strat wojennych, jest w tej chwili jedyną kolekcją artystyczną króla, która przetrwała w takim stanie i w takim wyglądzie, jak była gromadzona w drugiej połowie XVIII wieku. Gabinet Rycin wspaniale się rozwijał do 1832 roku. Powstanie listopadowe było ciosem, ponieważ wszystkie kolekcje artystyczne w ramach represji były wywożone do Rosji.

Tak, jak już usłyszeliśmy, gabinet wrócił w dwudziestoleciu międzywojennym. I to był faktycznie krótki okres, kiedy udało się te zbiory po raz kolejny rozbudowywać. Podjęto bardzo szybko taką dosyć istotną decyzję, żeby jednak gromadzić także sztukę nowoczesną, żeby to nie były tylko zbiory historyczne, te XVII, XVIII wieczne, ale żeby dalej dokładać do tego ten materiał, który powstawał na bieżąco. Tutaj skupiono się na grafice polskiej, nowoczesnej, czyli tej, która powstawała od początku wieku XX. No i tutaj olbrzymia zasługa Stanisławy Sawickiej, ówczesnej kierowniczki Gabinetu Rycin, do której i doświadczenia, i dorobku my się odwołujemy bardzo często. I olbrzymia zasługa także jej znajomości, znajomości w środowiskach artystycznych, dzięki którym te zbiory się powiększały.

W tym czasie w 1939 roku przybyła także do Gabinetu Rycin bardzo ważna kolekcja. To jest kolekcja Henryka Gromana, łódzkiego przedsiębiorcy. On był właścicielem fabryki włókienniczej, zafascynowanym twórczością graficzną. Zbierał grafikę dla przyjemności i cały ten swój zbiór na mocy testamentu przekazał właśnie do Gabinetu Rycin tuż przed II wojną światową w 1939 roku. I właśnie mnie ciekawi, w jaki sposób przetrwały te zbiory drugą wojnę, bo to zawsze są niesamowite historie. Może dopowiem trochę od końca. Straciliśmy ogromną część zbioru, ponad 63%. Całego zasobu jaki był przed 1939 rokiem. To zostało spalone czy okradzione?

Można ją do tego zaliczyć, chociaż tutaj mówimy o grafice użytkowej, a my raczej zbieramy grafikę artystyczną, czyli tą, która nie ma tej użytkowej funkcji. Niemniej jednak często to są ci sami twórcy. I te lata 50., 60. to jest jeszcze czas, kiedy tych zakupów było bardzo dużo. My w tej chwili staramy się uzupełniać tą kolekcję w ramach naszego jednak dość skromnego budżetu. Głównie na aukcjach sztuki, ale także mamy bardzo dużą ilość darczyńców. Jednak są osoby, które wierzą w to, że Gabinet Rycin to jest to miejsce, gdzie te zbiory powinny być. I to też nasz taki apel, że jeżeli ktoś wśród słuchaczy może ma jakieś zbiory graficzne, zbiory rysunkowe, zastanawia się, czy warto albo gdzie warto je przekazać, to myślę, że Gabinet Rycin jest takim odpowiednim miejscem.

Super, dziękuję bardzo. Były z nami doktor habilitowana Jolanta Talbierska, kierowniczka Gabinetu Rycin i Urszula Dragońska, kuratorka grafiki nowoczesnej. Dziękuję bardzo. Dziękujemy.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.