BUW NA GŁOS: Gabinet Rycin
BUW NA GŁOS: Gabinet Rycin Zaglądamy do Gabinetu Rycin BUW. Kuba Łasicki rozmawia z profesor Jolantą Talbierską, kierowniczką gabinetu i Urszulą Dragońską, kuratorką grafiki nowoczesnej.
Ok, i chyba nie każdy uniwersytet może pochwalić się takimi zbiorami jak Uniwersytet Warszawski w BUW-ie. Zawsze mówimy, że jesteśmy jednym z dwóch europejskich uniwersytetów, który ma tej klasy zbiory artystyczne i historyczne. Drugą taką kolekcją, w pewnym sensie tylko porównywalną, jest kolekcja ETH w Zurichu, czyli Podwójnego Uniwersytetu Politechnicznego. Każdy może wejść do Gabinetu Rycin? Zasadniczo każdy. Jesteśmy otwarci dla czytelników tylko dwa dni w tygodniu, albo może aż dwa dni w tygodniu. Są to wtorki i czwartki. Wystarczy mieć tak naprawdę wyrobioną kartę biblioteczną. Przy czym, ponieważ jest to takie niewielkie muzeum w bibliotece i są to obiekty szczególnie cenne, wymagające szczególnej uwagi i troski, to prawdopodobnie nie każdy będzie mógł korzystać z tych oryginałów.
Wspomniały też panie, że różne wystawy organizujecie, albo że można w trakcie nocy muzeów przyjść i zobaczyć. To właśnie gdzie poza BUW-em można zobaczyć wasze zbiory? Najczęściej wypożyczamy nasze zbiory do instytucji warszawskich, ale nie tylko. To jest Muzeum Zamek Królewski w Warszawie, Muzeum Łazienki Królewskie i ich oddziały jak Królikarnia, Muzeum Narodowe. Jest też cała masa oczywiście Muzeów Narodowych w Polsce, gdzie wypożyczamy nasze zbiory. Ale rysunki i ryciny jeżdżą równie często za granicę. Były na wszystkich kontynentach, także w Japonii. Także tutaj ze względu właśnie na rangę artystyczną, klasę tego co posiadamy, no mamy czym się pochwalić i te obiekty są wypożyczane.
Część Niemcy wywozili już w 1939 w październiku po zajęciu Warszawy. Stanisława Sawicka razem z zespołem z narażeniem życia ukrywała część zbiorów zakopując je w skrzyniach, w piwnicach biblioteki. Część została wywieziona, nigdy nie odnaleziona. Część niestety spłonęła bezpowrotnie. Po upadku Powstania Warszawskiego, ponieważ Niemcy zrobili w dawnej Bibliotece Krasińskich na Okulniku rodzaj takiego magazynu, tak zwaną Staatsbibliothek, gdzie zwozili najcenniejsze zbiory, nie tylko artystyczne, ale także inkunabuły, rękopisy, inne dokumenty z trzech instytucji. Z Muzeum Narodowego, Biblioteki Narodowej i właśnie z Biblioteki Uniwersyteckiej.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zaglądamy do Gabinetu Rycin BUW. Kuba Łasicki rozmawia z profesor Jolantą Talbierską, kierowniczką gabinetu i Urszulą Dragońską, kuratorką grafiki nowoczesnej.