Wach vs Itauma, Shields vs Lepage-Joanisse, Chisora vs Joyce
Młodzieńcza siła kontra doświadczenie, czyli Mariusz Wach vs Moses Itauma! Wach nie zdołał zatrzymać rozpędzonej młodej gwiazdy boksu... Historia lubi się powtarzać, czyli Claressa Shields vs Vanessa Lepage-Joanisse! Shields została nową mistrzynią wagi ciężkiej i półciężkiej jednocześnie będąc niekwestionowaną mistrzynią wagi średniej! Waga ciężka w najcięższym wydaniu, czyli Derek Chisora vs Joe Joyce! Chisora nie dał Joyce'owi odbudować się i możliwe, że włożył ostatni gwóźdź do trumny kariery tego boksera! Społecznościówki: Grafikę wykonała Izu, możecie Jej kanał na YouTube znaleźć tutaj: https://www.youtube.com/channel/UChvaeB4LpZLcfFvyxfQt5jw Instagram: https://www.instagram.com/puscizczelusci/ Twitter/X: https://twitter.com/PuscizCzelusci Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=61559126968192 0:00 Mariusz Wach vs Moses Itauma 2:55 Claressa Shields vs Vanessa Lepage-Joanisse 6:05 Derek Chisora vs Joe Joyce
Mariusz Wach został rzucony na pożarcie młodemu wilkowi Mosesowi Itaumie, Derek Chisora i Joe Joyce poszli na klasyczną wojnę w wadze ciężkiej, czyli klimat atak na pełnej, a obrona jest dla słabiaków. I tę drugą część Joyce szczególnie wziął do serca. A po stronie pań Claressa Shields jako niekwestionowana mistrzyni wagi średniej została nową mistrzynią wagi ciężkiej i półciężkiej, nokautując w drugiej rundzie Vanesę Lepage-Joanisse, taka lekka powtórka z rozrywki z tego co osiągnął Roy Jones Jr. Wszystkie te walki odbyły się 27 lipca 2024 roku i zacznijmy od tego polskiego akcentu, czyli Mariusz Wach kontra Moses Itauma, który pnie się w rankingach i mając 19 lat chce pokazać, że jest w stanie nawet awansować do pierwszej dziesiątki zawodników wagi ciężkiej.
Chisora wstaje, ale Claressa leci na wykończenie, po chwili czystym prawym ponownie powala rywalkę. Ta znowu wstaje, ale do 3x sztuka kolejne prawy od Shields. Trochę był przyblokowany, ale i tak Vanessa schodzi na kolano i sędzia kończy tę walkę. Claressa Shields zostaje nową mistrzynią WBC i WBF wagi ciężkiej, jak i WBO wagi półciężkiej. Tak teraz troszkę humorystycznie pytanie, co było większym szokiem? Ten skok wagowy Claressy Shields, czy to, że skończyła walkę pełnoprawnym nokautem, a nie punktowo jak przeważnie? Było widać ogromną różnicę poziomów. Tu niestety pokazał się ten problem z tymi wyższymi kategoriami wagowymi u kobiet, szczególnie właśnie wagą ciężką. Nie ujmując zwycięstwu Shields, po prostu u kobiet jest o wiele mniej zawodniczek i nie ma takiej typowej dominatorki, więc no nie było to większym wyzwaniem dla Claressy.
A walczyły również o pas WBO wagi półciężkiej, a WBO ma limit maksymalny w półciężkiej 79,3, no coś tak 79 z hakiem, więc dlatego się zmieściły w obydwu kategoriach wagowych. Ale jeśli się mylę, może coś źle wytłumaczyłem, to też poprawcie mnie w komentarzach. Jak widzimy Claressa Shields zbiera osiągnięcia, dwukrotna niekwestionowana, dwa razy złoto olimpijskie, teraz ten skok a la Roy Jones Junior do wagi ciężkiej. Wszystko to zrobiła w 15 walk. Na szybkości chce skończyć ten boks i osiągnąć co się da. A teraz wracamy do gali w Anglii, czas na walkę Derek Chisora kontra Joe Joyce. Szykowała się stara dobra bójka w wadze ciężkiej, Joe Joyce, który potrzebował odbudować karierę po dwóch przegranych z Zhilei Zhangiem.
Już od pierwszego gongu zaczęły się wymiany w clinchu, Chisora agresywniejszy, a Joyce clinchujący, korzystający z przewagi siły w tej płaszczyźnie. Joyce chyba chciał z początku walczyć technicznie i ładnie, no ale nie takie numery z Del Boyem Chisorą, który nie pozwoli na techniczną walkę, jak zawsze próby overhandów ze strony Chisory i ataki na ciało. Joyce głównie walka prostymi, ale miał sukcesy z kontrami sierpowymi, gdy Chisora za bardzo głową pierwszą na niego parł. Chisora miał przewagę w szybkości wyprowadzanych ciosów i tak powiem. Jeśli Derek Chisora, mający swoje lata, jest o tyle szybszy, to coś jest nie tak. Joe Joyce walczył w spowolnionym tempie, przez co powinien polegać na sile ciosów, która no wiemy jak działa na Chisorę, ma on dobrą wytrzymałość na te uderzenia. Najłatwiej w tym momencie przyrównać mi by było Joyce'a do Formana z lat 90.
Forman to jeden z moich ulubionych bokserów i właśnie tak nadrabiał ten brak szybkości, niesamowitą siłą ciosu, jak i inteligencją, bo trzeba wtedy wiedzieć kiedy można sobie pozwolić, aby po prostu trafić rywala, nie odsłonić się na inne uderzenia. Chisora też mógł się pochwalić swoim poruszaniem głową, trochę uniknął tych powolnych ciosów Joyce'a bez większych problemów i wtedy stosował gardę krzyżową. Ale dobrze wyglądały ciosy z góry Joyce'a, gdy raz na jakiś czas wyczekał schylającego się Chisorę. Ogólnie im dalej walkę, to wszystko lepiej wyglądało ze strony Joyce'a, coś tam zaczynał kontrować, ale i tak i tak na tę ofensywę Joyce'a starczało kilka mocnych ciosów Chisory i już zerował to, co Joyce zdołał zbudować i wejść w rytm. Największa krytyka Joe Joyce'a w tej walce to była zerowa defensywa, kompletny brak jej, przez co Chisora mógł rzucać te swoje power punchy czasami wręcz na oślep i mógł być pewny, że trafią do celu, bo jego cel, czyli głowa Joyce'a była bardzo chętna, żeby je przyjmować.
Chisora często na czysto właśnie trafiał go wieloma bombami i w większości przypadków Joyce był w stanie dalej iść do przodu. Ale gdzieś tak powiedziałbym od siódmej rundy Joyce przejął tę walkę, Chisora już musiał się ratować linami sporo razy, zaczął lekko odpływać i mogło się zapowiadać, że Joyce zdołałby wrócić do tej walki w ostatnich rundach i może urwać to zwycięstwo jakimś nokautem, a chociaż może punktowo jakoś tam na naciągnięty remis. Ale w drugiej minucie dziewiątej rundy Chisora przyciśnięty instynktownie wystrzelił prawym i możliwe, że ten prawy zakończył marzenia Joyce'a o zwycięstwie, który to poleciał na deski, udało mu się wstać, a Chisora po chwilowej agresji jednak wprost zaczął uciekać od Joyce'a. No nie ma co testować swojego szczęścia, jak najprawdopodobniej jednym ciosem sobie załatwił zwycięstwo.
Została 10. runda, czyli Joyce albo nokautuje, albo Chisora dotrzyma do końca i wygra przez Decyzję. Joyce agresywnie i efektywnie, no gdzie to było przez resztę walki? Chisora próbował już tylko przetrwać na ostatkach sił i z praktycznie pustym backiem. Obaj na deskach się znaleźli w tej rundzie, ale przypadkowo Chisora się potknął, a później Joyce poleciał na plecy na deski, bo się poślizgnął. I mieliśmy końcówkę dziesiątej rundy, ostatki sił i Chisora powtarza to, co mu dało w tej walce sukces, czyli szerokie, telegrafowane sierpy i overhandy, na które Joyce z jakiegoś powodu nie reagował i właśnie dzięki nim Derek Chisora tę walkę wygrał po jednogłośnej decyzji. Powiedziałbym, że sforsował wygraną w tej walce, poszedł w niej po najmniejszej linii oporu jeśli chodzi o taktykę, a Joyce, no nawet nie wiem jak to skomentować, zabrakło jakiegoś zapału w tej walce, ducha walki, coś się złamało w nim po tych porażkach z Zhangiem i niestety może być ciężko dalej z karierą.
Może jeszcze się uda to jakoś odbudować, nie wiem, może przyjmie rolę gatekeepera niczym Chisora, który tym razem zablokował wejście na wyższy poziom rywalowi. I to by było na tyle z omówienia tych walk. Jak je wy wspominacie? Jakie wyciągacie wnioski z tych walk? Wach vs Itauma, Shields vs Lepage-Joanisse i Joyce vs Chisora. Trzymajcie się, do następnego.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opis walki między Mariuszem Wachem a Mosesem Itaumą, z podkreśleniem siły młodego Itaumy i słabości Wacha w drugiej rundzie.
Opis walki między Claressą Shields a Vanessa Lepage-Joanisse, z podkreśleniem szybkości i agresji Shields.
Opis walki między Derekem Chisorą a Joeem Joyce'em, z podkreśleniem strategii Chisory i braku defensywy Joyce'a.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Młodzieńcza siła kontra doświadczenie, czyli Mariusz Wach vs Moses Itauma! Wach nie zdołał zatrzymać rozpędzonej młodej gwiazdy boksu... Historia lubi się powtarzać, czyli Claressa Shields vs Vanessa Lepage-Joanisse! Shields została nową mistrzynią wagi ciężkiej i półciężkiej jednocześnie będąc niekwestionowaną mistrzynią wagi średniej! Waga ciężka w najcięższym wydaniu, czyli Derek Chisora vs Joe Joyce! Chisora nie dał Joyce'owi odbudować się i możliwe, że włożył ostatni gwóźdź do trumny kariery tego boksera!
Społecznościówki:
Grafikę wykonała Izu, możecie Jej kanał na YouTube znaleźć tutaj: https://www.youtube.com/channel/UChvaeB4LpZLcfFvyxfQt5jw
Instagram: https://www.instagram.com/puscizczelusci/
Twitter/X: https://twitter.com/PuscizCzelusci
Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=61559126968192
Mariusz Wach vs Moses Itauma
Claressa Shields vs Vanessa Lepage-Joanisse
Derek Chisora vs Joe Joyce