Rewolucja w samotności. Xiao Hong
Xiao Hong - jedna z najważniejszych, a zarazem najmniej znanych pisarek XX-wiecznych Chin. Jak osobista tragedia, samotność i sytuacja polityczna ukształtowały literacki styl pisarki? O Xiao Hong, która nie bała się mówić własnym językiem w świecie zdominowanym przez mężczyzn, opowiada Magdalena Stoszek-Deng.Gościni: Magdalena Stozek-DengRozmawia: Sandra Krawczyszyn-Szczotka
My dzisiaj nie będziemy o tych ptakach rozmawiać, ale do okolic Harbinu nawiążemy. Zdecydowałam się na tę rozmowę ze względu na książkę, którą właśnie pani Magdalena tłumaczyła Są to opowieści znad rzeki Hulan, Xiao Hong. Ale nie będziemy rozmawiać o książce per se, bo mnie tutaj najbardziej zaskoczył epilog. Nie będę na razie zdradzać słuchaczom, o co dokładnie chodziło. Natomiast skupimy się na sylwetce samej autorki, czyli właśnie Xiao Hong. Ja bardzo serdecznie dziękuję za przyjęcie zaproszenia do tej rozmowy oczywiście. Serdecznie dziękuję za zaproszenie. Tak jak właśnie wspomniałam, Xiao Hong, właściwie Zhang Xiuhuan, urodziła się w 1911 roku w hrabstwie Hulan, obecnie w prowincji Heilongjiang.
Uczęszczała do szkoły dla dziewcząt w Harbinie. Jej dzieciństwo nie było szczęśliwe, bo jej matka zmarła, gdy Xiao Hong miała zaledwie 9 lat. I zacznijmy sobie właśnie od przedstawienia jej tego wczesnego etapu życia. Jak wyglądały jej kolejne lata dzieciństwa? Kto ją w zasadzie wychowywał i jaki to miało wpływ na jej życie i kolejne lata? Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie do podcastu. Ja zacznę może od tego, że w biografii Xiao Hong, Xiao Hong oczywiście jest pseudonimem literackim, który ona sobie wybrała tak naprawdę znacznie później, po publikacji powieści, nie tłumaczonej jeszcze na język polski, Arena życia i śmieci, taki tytuł roboczy, do którego też mam nadzieję, że kiedyś się w Polsce ukaże.
Nigdy już później nie miała miejsca, które mogłaby tak naprawdę określić domem. Natomiast drugim powodem może być to, że za każdym razem takie białe plany dotyczą bardzo dramatycznych momentów z jej życia. Mam nadzieję, że do tego jeszcze za chwilę przejdziemy. Więc zakładam, że były to chwile, kiedy ona po prostu chwytała się wszelkich środków niezbędnych do tego, żeby w ogóle przetrwać. Więc część tego, czego nie wiemy, może po prostu wynikać z jakiegoś takiego intencjonalnego przemilczania z jej strony. No i Xiao Hong, wówczas jeszcze Dane Ying, urodziła się, jak już wspomniałyśmy, w Hulan. To było takie niewielkie miasteczko niedaleko Harbinu. Obecnie stanowi jedną z jego dzielnic.
W Chinach północno-wschodnich też w tamtym okresie powinniśmy jeszcze tak naprawdę mówić o Mandżurii. Ona przyszła na świat w roku 1911 i tak naprawdę całe jej życie przypadło na takie bardzo... Burzliwe czasy, kiedy w Chinach zachodziły przeogromne zmiany, zarówno społeczne, jak i systemowe, ponieważ również w tym roku miała miejsce rewolucja Xinhai, która zakończyła tradycje festalskie, no i oznaczała ustanowienie republiki. Oprócz tego, że same czasy były burzliwe, to ona jeszcze urodziła się w takim dniu, Rewolucja w samotności. Xiao Hong. Names mentioned!
I przodkowie Xiao Hong również znaleźli się w tej grupie. Oni początkowo mieszkali w Liaoningu. Dopiero naprawdę w pokoleniu jej dziadka przenieśli się do Hunan pod Harbinem. No i dziadek Zhang Weijian przeniósł się tam, ponieważ odziedziczył dość pokaźny jak na owe czasy majątek, ponieważ w jego skład wchodziła gorzelnia i wypłatanie oleju i taki duży areał ziemski. Obejście, które zresztą opisuje Xiao Hong w opowieściach, dość pokaźne, ponad 7 tysięcy metrów kwadratowych, złożone z 30 zabudowań. No ale dziadek, który generalnie był ciepłą, jak też wynika ze wspomnień samej Xiao Hong, ciepłą, taką przyjazną ludziom, osobą,
On tak naprawdę od małego był przyuczany do tego, żeby zdawać egzaminy socalskie. Był chowany na uczonego, dlatego on jako głowa domu czy zarządca całego tego majątku kompletnie się nie sprawdzał. Kwestie domowe spadły w całości na babkę, a zarządzanie sprzedawał na swojego przybranego syna, czyli ojca Xiao Hong. W efekcie tak naprawdę jego żelnia i wypłaczenia bardzo szybko zwankrutowały. Ponieważ dziadek bardziej nadawał się do recytacji poezji klasycznych tangowskich i sungowskich niż do prowadzenia jakichś tam księgi przychodów i rozchodów. Także majątkiem później takimi bardziej jakby pragmatycznymi sprawami zajmował się ten syn.
To nie był jego... Biologiczny syn, to był przysposobiony bratanek. Wiadek Xiao Hong miał trzy córki, to są te ciotki, o których też gdzieś w opowieściach z Nadrzeki Kulan Xiao Hong wspomina. Natomiast jego syn najmłodszy zmarł w dzieciństwie. No i jak pewnie wiadomo, tradycja chińska wymaga tego, żeby pozostawić po sobie potomka płci męskiej, który zarówno zatroszczy się Names mentioned. Xiao Hong, Magdalena Stoszek-Deng, Sandra Krawczyszyn-Szczotka. Names mentioned. Xiao Hong, Magdalena Stoszek-Deng, Sandra Krawczyszyn-Szczotka.
Bardzo dystygowana, praktykująca cnoty konfucjańskie. Natomiast w stosunku do swojej rodziny był autorytarny, brutalny, dosyć agresywny i wybuchowy. To, czym on się parał, jaka była jego rola, jest o tyle ważne, że później, kiedy Xiao Hong powróci dom rodzinny, będzie to dla niego stanowiło tym bardziej, tym większe upokorzenie i utratę twarzy. Tego też być może będzie wynikać jego bardzo gwałtowna reakcja na to. No w każdym razie, ojca generalnie wszyscy się bali. Matka się bała, ojca Xiao Hong również bała się ojca. Matka zmarła stosunkowo szybko, kiedy dziewczynka miała 9 lat i z tego, co sama Xiao Hong wspomina, nie były specjalnie ze sobą związane.
Przede wszystkim dlatego, że jak gdyby fakt bycia córką, fakt, że na świat przyszła córka, nieuprawniony syn, matkę rozczarował. Po jej śmieci ojciec ożenił się ponownie, także Xiao Hong miała jeszcze później młodszych braci. No i to również jakby zapchnęło ją gdzieś tam na taki margines rodzinny. Także ani matka, ani macocha, ani ten dość brutalny ojciec niespecjalnie zajmowali się jej wychowaniem. Nie zaznała od nich specjalnego ciepła. Właściwie cała taka opieka Rewolucja w samotności.
Chociaż był w stanie podnieść rękę praktycznie na wszystkich, z wyjątkiem tego dziadka, no to wydaje się, być może to jest kwestia charakterologiczna, że dziadek taki jakiś bardzo bezwolny i nie potrafił się na przykład przeciwstawić tym wybuchom agresji. To były też takie przykłady, o których Xiao Hong wspomina, że ten ojciec był bardzo pamiętliwy. Bardzo pazerny i na przykład w przypadku niezwrócenia długu na czas był w stanie odebrać cały zaprzęg konny razem z koni rodzinie, która tam mieszkała, wiedząc o tym, że ta rodzina się z tego utrzymuje, czyli tak naprawdę pozbawiając ich środków do życia i dopiero pod wpływem interwencji dziadka zdecydował się zrewidować jakąś tą decyzję. Ale za każdym razem, kiedy na przykład bił się o Hong, co się z jej wspomnień wynika, że działo się dosyć regularnie, no to tak naprawdę dziadek poza
Dzieciom i żonie ewentualnie wolno było przebywać w tym czasie w pomieszczeniu, wstać i patrzeć, jak on je. Kiedy kończył? Jeżeli wyraził na to zgodę, mogli podowiadać resztki po nim. Więc po pierwsze, no jest to jak gdyby nierówność systemowo-kulturowa wynikająca z tego, że po prostu pozycja kobiety była dużo, dużo niższa. Oczywiście moglibyśmy jakoś spróbować to uzasadniać, że w takim wymiarze pragmatycznym, skoro faktycznie był to jedyny żywiciel domowy, no to jak gdyby jego dobrostan, to żeby on był silny, sprawny, zdrowy, był okrutowy dla przestrzenia wszystkich. No ale nadal są to jakieś takie zaszłości, które z założenia stawiają tę kobietę niżej. Xiao Hong właściwie większa część jej twórczości, zarówno opowiadania jak i powieści, zarówno ta arena życia i śmieci, o której wspomniałam, jak i późniejsze, chociażby opowieści z nad Hulen.
Pokazują te kobiety, zwłaszcza kobiety wiejskie jako takie już naprawdę na samym końcu tego łańcucha, które są jakby włączone i wykorzystywane na wszelkie sposoby przez wszystkich, których wartość tak naprawdę Wielokrotnie okazuje się niższa niż przeciętnego zwierzęcia domowego. Do tego stopnia, że w arenie życia i śmierci są kobiety, które nie zasługują nie tylko na to, żeby mieć nazwisko, ale nawet żeby mieć imię. To się mówi na zasadzie jakiejś numeracji. Zresztą też w Chinach się zdarzało, że córkom nie nadawano imię. Pierwsza, druga, trzecia. No i to jak gdyby mocno uderza Xiao Hong, bo ona wiele razy przygląda się temu, zastanawia się nad tym. Pewnie dlatego, zwłaszcza po tym, jak już rozpoczęła naukę w szkole w Harbinie, bo ona skończyła podstawówkę w Huland, później w ich dywagacjach pozwolił na to, też troszkę pod szantażą z jej strony, ale pozwolił na to, że na dalszą naukę w Harbinie.
No i w Harbinie po raz pierwszy zetknęła się z takimi rządami przeniesionymi przez Ruch 8 Maja. Harbin co prawda nie był jakby takim głównym centrum, Rewolucja w samotności. Tych konfucjańskich, zwłaszcza tej cnoty Xiao, czyli posłuszeństwa, synowskiego posłuszeństwa starszemu pokoleniu, seniorom, które jakby krępowało rozwój społeczny.
No i to również miało się przełożyć na powstanie takiego nowego modelu, nowego typu kobiety, która miała być niezależna, decydująca o sobie, wdolna do tego, żeby właśnie rozwijać się, uczyć, wykonywać wybrany przez siebie zawód. To wszystko pociągało Xiao Hong. No a oprócz tego ta nauka w Harbinie, w szkole już tej wyższej, również skutkowała z tym, że zapoznawała się z tymi wszystkimi owocami przeniesionymi przez ruch 4 maja, czyli z Była zarówno popularyzacja nauki, jak i wiele przekładów literatury zachodniej, jak i nowo powstałe utwory literackie, bo przecież chociażby autorzy tacy jak Luśnińczyk, to z nimi właśnie zapoznała się w tamtym okresie, to było dla niej takie doświadczenie formujące.
No i on tymczasowo ustąpił na tą naukę, ponieważ dziewczyna się tam jakby lekko zaszantażowała, że jeśli się na to nie zgodzi, to ona pójdzie do zakonu, w sensie zostanie mniszką. Ale oczywiście nie były ani czasy, ani... Jej ojciec nie był osobą, która jakoś bardzo przejmowałaby się takimi fanaberiami swojej córki, także w pewnym momencie po prostu jakby w uzgodnieniu z rodziną tego narzeczonego zainterweniowali w ten sposób, że listy uczniów skreślono. To było niedługo tak naprawdę przed ukończeniem tej szkoły. No i reakcją Xiao Hong na to była ucieczka z domu. Pierwsza ucieczka, ponieważ były dwie.
Powiedziałyśmy sobie o tych częstych właśnie zmian w miejscach zamieszkania i o dwóch ucieczkach. Xiao Hong mieszkała w północno-wschodnich Chinach, w Szanghaju, w Wuhanie, w Hongkongu ostatecznie. Jak właśnie ta tułaczka i doświadczenie wojny chińsko-japońskiej wpłynęły później na jej życie, no i ostatecznie na twórczość? Tak jak już było mówione, to jej życie przypadło na wyjątkowo dramatyczne dla Qin losy i właściwie cała ta jej tułaczka również bezpośrednio związana była z tym, jak toczyły się losy Qin w latach dwudziestych i trzydziestych. Ona, tak jak już wspomniałam, uciekała z domu dwa razy.
On później został zresztą pozbawiony tej posady urzędniczej. Nawet młodszy brat Xiao Hong musiał zmieniać szkołę, żeby jakby uciec przed złymi językami. Także ojciec zdecydował o tym, żeby ją zesłać na wieżę prawnych, to był tego rodzaju areszt domowy, tymczasowy, na okoliczność tego, żeby jeszcze próbować traktować z rodziną tego narzeczonego, żeby jednak ją zechcieli. Na wsi ci krewni traktowali ją nie najlepiej, to znaczy spotykała się z takim ostracyzmem, z takim narkotykowaniem. No i przez jakiś czas Rewolucja w samotności.
Kiedykolwiek istniała taka blonkini rodzinie, że w ogóle miał kiedykolwiek córkę, zakazał synom, młodszym braciom Xiao Hong i jakichkolwiek z nią kontaktów. A ona sama została karwiniem, bez środków do życia, bez żadnego zaplecza, bez żadnych koneksji, kontaktów, które mogłyby jej pomóc. Miała się do nich zwracać raz z łagina przed ojcem, dwa z uwagi na to, że nie chciała, żeby ktoś się nad nią litował. Tak naprawdę nie miała nawet odzieży odpowiedniej do liczności, ponieważ w międzyczasie nastała zima, a zimy w Mandżurii są bardzo dojmujące zimno, mróz, kilkanaście, kilkadziesiąt stopni poniżej zera, śnieg, w tym lekkim palcie błąkała się po tym gardlinie.
Xiao Hong dość szybko zaszła w ciążę. No i zaczęli się u tego właściciela hotelu zapożyczać, ponieważ oboje nie mieli dochodów. I ta kwota rosła, rosła, rosła. Kiedy już się zrobiła bardzo duża, no to Wang Jia oznajmił, że uda się do domu po pomoc. I zniknął. Nigdy więcej się już nie pojawił. Także ona została w zaawansowanej ciąży w tym hotelu. Właściciel, któremu oczywiście nie było to w smak, zagroził, że sprzedają po prostu do jednego w Buldeli, jeżeli nie zwróci tego długu. I ona w takim akcie absolutnej desperacji, już taka mocno niedożywiona, osłabiona, zamknięta w jakimś składziku, napisała do gazety, prośbą o pomoc.
I tak naprawdę jakimś cudownym zrządzeniem gazeta się tą historią zainteresowała i wysłała kolektyw dziennikarski na pomoc, żeby po prostu zbadali tę sprawę i zainterweniowali u tego właściciela. Mało tego, dziennikarze poskładali się między sobą, żeby chociaż część tego długu regulować. Jedynym, który wówczas się nie dołożył, ponieważ jak sam twierdził, nie miał wówczas grosza przy duszy, był Xiao Jun, czyli późniejszy wieloletni partner Xiao Hong. Także ta interwencja przyniosła skutek o tyle, że właściciel przestał ją wręczyć, ale nastąpiły kolejne bardzo dramatyczne okoliczności, mianowicie w kabinie była wówczas powódź, powiedziałabym powódź stulecia, taka do tego stopnia, że po prostu ulice były kompletnie zalane i tam wpływały łodzie.
No i jedna z takich łodzi uratowała już wówczas mocno, praktycznie, że nie przed samym porodem, już w tym trzymestrze ciąży ratowała się Xiao Hong. Właśnie w jednej z takich łodzi, wyskakując przez okno i przed śmiercią, przez zalanie. No ale w międzyczasie właśnie Xiao Jun, czyli jeden z tych dziennikarzy, który interweniował w jej sprawie, to też nie było jego prawdziwe imię, tylko pseudonim przyjęty, on tak naprawdę nazywał się Li Honglin, zainteresował się dziewczyną, zresztą ogólne zainteresowanie było dość oczywiste. Ujęła go tą swoją erudycją, tym, jak bardzo była oczytana, tym, że sama potrafiła na przykład bardzo pięknie malować.
No i po chyba dwóch spotkaniach zaiskrzyło do tego stopnia, że zakochali się w sobie i postanowili ze sobą być, nie zważając jakby na te niesprzyjające okoliczności. A była ona o tyle niesprzyjająca, że on już był żonaty. A ona była przed porodem cudzego dziecka. No w każdym razie zamieszkali początkowo u przyjaciół. Niekiedy przyszedł tazer rozwiązania, to po prostu Xiao Jun podwrócił ją do szpitala. Tam urodziła dziewczynkę. Zarówno poród, jak i połóg przeszły bardzo ciężko. W ogóle Xiao Hong przez całe życie było bardzo słabego zdrowia. I mam tu na myśli zarówno zdrowie fizyczne, jak i psychiczne. Także ona cierpiała i na anemię, i na bezsenność, i na jakieś migreny ciężkie, często miglała.
Ja mam w międzyczasie szpital, oczywiście starał się jej pozbyć, no bo nie uregulowała żadnych opłat, także Xiao Jun, który również typowy dla lokalnych mieszkańców charakter, to znaczy był awanturniczy, wybuchowy, również podobnie jak ojciec Xiao Hong, ale taki, no taki, który również potrafił Także on po prostu wygłócił się, wywalczył sobie to, żeby ona mogła jeszcze w szpitalu podrazować zdrowie. Natomiast ta jego krewkość, porywczość, nie był takim typowym literatem. Łączył raczej w sobie takie różne, dość sprzeczne oblicza, trochę jakby awanturnik, wagabunda, trochę zabijaka, żołnierz, a trochę właśnie literat i też.
No i ją to w tamtym czasie bardzo pociągało i przypuszczam, że w jakiś sposób ją uratowało. Więc kiedy jej stan zdrowia się polepszył, my tam najpierw zamieszkali w hotelu Urofa, to również opisuje Xiao Hong bodajże w nowelce Głód, ale też w innym utworze ulica Rynkowa, ponieważ oni kompletnie Jak już wspomniałam, nie mieli grosza przy duchy, no to ona pisze np. o tym, jak dużą pokusą było to, że pod drzwi sąsiadów dostarczano świeży chleb i bańki z mlekiem. Jak dużą pokusą było po prostu to, żeby tego nie oddać. Później za jakiś czas zamieszkali w takim małym, wyrozumianym duchu. Ale nie mieli dwóch par odzieży, także znowu wracamy do tego, że mężczyzna jako działna za utrzymanie rodziny i dostarczenie środków do życia, on po prostu wychodził na poszukiwanie jakiejś okazji do zarobku, żeby pożyczyć pieniądze.
Od się, od wina tego nie otrzymywała. Xiao Jun nie przyniósł jej tej satysfakcji, stwórczości, nie wspierał wystarczająco, ale jeśli chodzi o osoby, które otaczały Xiao Hong, to ona była związana też z Lu Xunem. I tutaj sama jest, ciekawa jest sama historia, w jaki sposób go poznała i moje następne pytanie właśnie będzie dotyczyć tego, jak ta relacja kształtowała jej rozwój twórczy i w ogóle jak pozycjonowała ją w świecie literackim. Tak, zanim do tego dojdziemy, to znowu trzeba by zarysować jakby tło historyczne tego, co zaszło w międzyczasie, ponieważ
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Xiao Hong - jedna z najważniejszych, a zarazem najmniej znanych pisarek XX-wiecznych Chin. Jak osobista tragedia, samotność i sytuacja polityczna ukształtowały literacki styl pisarki? O Xiao Hong, która nie bała się mówić własnym językiem w świecie zdominowanym przez mężczyzn, opowiada Magdalena Stoszek-Deng.
Gościni: Magdalena Stozek-Deng
Rozmawia: Sandra Krawczyszyn-Szczotka