Olimpiada - Golf, czyli od dołka do dołka
O tym, ile nieudanych relacji trzeba zaliczyć i w ile emocjonalnych dołków wdepnąć, by znaleźć bezpieczną i spokojną miłość.KOLEJNA KONKURENCJA: Pływanie (w soku ze śmieci) czyli o tym, jakie wymówki i usprawiedliwienia piszą Idiotki i Idiotkowie, żeby wciąż być w relacji ze złą osobą :)
Spytana, czy otwarty charakter związku dotyczyłby także mnie, zaprzeczyła, uzasadniając, że jest na to zbyt zazdrosna kurtyna. I wreszcie doczekaliśmy się... Dołek ostatni, mój największy popis umiejętności golfowych. Dołek tak wielki, a do tego tak trafiony już przy pierwszym uderzeniu, że człowiek zaczyna aż żałować, że zderzenia tego nie komentowali razem Tomasz Zimoch i Dariusz Szpakowski. Szymon, imię zmienione, zdawał się być białym krukiem. Empatyczny, lojalny, uwielbiający zwierzęta, mający poukładane w głowie w dodatku facet, który nie bał się mówić o uczuciach i ich okazywać. Czułam się tak, jakbym samego Pana Boga złapała za nogi do czasu. Bo Szymon, poza sprzedaniem mi w ramach festiwalu autopromocji najpiękniejszej wizji siebie i swoich osiągnięć i planów, był też niesamowitym wręcz lovebomberem i manipulatorem.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
KOLEJNA KONKURENCJA: Pływanie (w soku ze śmieci) czyli o tym, jakie wymówki i usprawiedliwienia piszą Idiotki i Idiotkowie, żeby wciąż być w relacji ze złą osobą :)