Powroty
O powrotach pachnących Rzymem i bergamotką: do dzieciństwa, do domu... i do siebie.
I to nie jest tak, że mamy jakiś pliczek listów, które były pisane kilka godzin z taką bardzo dużą ostrożnością i włożonym w to wysiłkiem. Mamy dostęp do jakichś randomowych rozmów z podstawówki, gdzie pisało się o jakichś grach albo innych kłopotach. Potem mamy dostęp do siebie i jakiegoś w ogóle świata randkowania z gimnazjum slash liceum, gdzie po prostu człowiek nawet nie chce tego czytać. A ja powiem Wam, że ja na przykład nienawidzę wracać. Naprawdę nigdy tego nie robię. Nie cierpię czytać starych konwersacji. Stresuje mnie to. Level cringe'u w ogóle nie do zniesienia. Więc nigdy nie wracam do moich konwersacji na Whatsappie, Instagramie, na Messengerze, whatever.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O powrotach pachnących Rzymem i bergamotką: do dzieciństwa, do domu... i do siebie.