Powroty
O powrotach pachnących Rzymem i bergamotką: do dzieciństwa, do domu... i do siebie.
Nie da się mnie odratować. I takie powroty do miejsc czy do ludzi można właśnie manipulować zapachami. I ja w każdym miejscu, w którym mieszkałam, starałam się używać innych perfum. Po to, żeby ten zapach skojarzył mi się z danym miastem. W Rzymie pachniałam bergamotką i brzoskwiniami. W Warszawie moje ulubione perfumy to Burberry Hair i tam są takie słodsze nuty, porzeczka, gruszka, róża i piżmo. a w Portugalii namiętnie psigam się wanilią i hibiskusem, chociaż ten ostatni zapach to zupełnie jakiś fail i jednak mi nie podszedł. I te zapachy, które uda Wam się skojarzyć z danym miejscem, to jest butelkowana magia.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
O powrotach pachnących Rzymem i bergamotką: do dzieciństwa, do domu... i do siebie.