Mentionsy Mentionsy
Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo

Hrabia Monte Christo. 94. Ojciec i córka

27.07.2025 ·20 min 36 s

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

94. Ojciec i córka. Widzieliśmy w poprzednim rozdziale, jak pani Danglar zapowiedziała oficjalnie pani de Vilfort ślub Eugenii z panem Andreą Cavalcanti. Tę oficjalną zapowieść, wskazującą, że wszyscy zainteresowali, podjęli wspólną decyzję, poprzedziła scena, z której winniśmy zdać sprawę czytelnikom. Wróćmy więc do poranka owego dnia, tak brzemiennego w tragiczne wydarzenia, i przenieśmy się myślą do kapiącego od złoceń salonu przedmiotu dumy jego właściciela, pana barona Danglare. Pan baro przechadzał się około dziesiątej w tym salonie już od paru minut, zamyślony i wyraźnie zaniepokojony, spoglądając co chwilę na drzwi i przystając za byle szmerem.

Można się tam na przykład nauczyć, że kredyt stanowi o życiu fizycznym i duchowym bankiera, że podtrzymuje go przy życiu jak oddech, który ożywia ciało. Pan de Monte Christo zrobił mi kiedyś na ten temat cały wykład, nigdy tego nie zapomnę. Można się więc tam nauczyć, że w miarę jak kredyty się cofają, ciało zamienia się w trupa. W najbliższym czasie spotka to bankiera, który ma zaszczyt być ojcem tak logicznie myślącej córki. Lecz Eugenia zamiast pochylić się pod nagłym ciosem wyprostowała się. — Bankructwo — rzekła. — Trafiłaś na dobre wyrażenie, córeczko — rzekł Danglar, wbijając sobie paznokcie w piersi, ale na jego pospolitej twarzy nadal gościł uśmiech, który dowodził nie braku inteligencji, lecz uczuć.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.