Hrabia Monte Christo. 94. Ojciec i córka
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
— Właśnie tak, bankructwo. — Ach — szepnęła Eugenia. — Tak, jestem zrujnowany. Teraz znasz ową okropną tajemnicę, jak powiada któryś poeta tragiczny. A teraz tylko powiem Ci, jak można zmniejszyć to nieszczęście dzięki Tobie. I to nie ze względu na mnie, ale na Ciebie. – O, złym jesteś fizjonomistą, ojcze – zawołała Eugenia. – Jeśli przypuszczasz, że przez wzgląd na siebie opłakuję to nieszczęście, które mi przedstawiasz, że nie mam majątku, a cóż mnie to obchodzi? Czyż nie mam nadal mojego talentu? Czyż nie mogę, jak panie Pasta, Marlbran czy Grizi, zarobić tyle, ile byś mi nigdy nie potrafił dać?
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!