Mentionsy Mentionsy
Historie potłuczone
Historie potłuczone

O Kasi, co się pięściami po głowie biła

03.05.2026 ·30 min 57 s

O nieustannym krzyku, cudzych oczekiwaniach i trudzie.

Teraz muszę z nią rozmawiać, spotykać się, zajmować się jej sprawami codziennie. To jest dla mnie bardzo trudne. To mnie wykańca psychicznie. Wracają wszystkie stare traumy i lęki. Jakbym się tłukła po raz piąty. Ojcze Adamie, wiem, że powiedziałbyś pewnie, że biegł się na terapię, ale nie mam na to siły. Kilka razy nawet siadałem, żeby znaleźć terapeutę w internecie, ale za każdym razem rezygnowałem. A Pan Bóg? To moje kilkuletnie poszukiwanie w młodości już ledwo pamiętam. Czasem wchodzę do kościoła. Patrzę, słucham, szukam ciszy. Nie umiem się modlić.

Dlatego właśnie Wam to często mówię o terapii, dlatego Wam to mówię, że trzeba się również sobą zająć na takim poziomie czysto ludzkim. To nie jest albo albo, to nie jest albo Pan Bóg, albo ludzie. To jest, kochani, tak jak to w Kościele, prawie ze wszystkim i to i to. I to pierwsze jest absolutnie fundamentalne i niezbędne i się nie da nic, a jednocześnie to pierwsze potrzebuje tego drugiego, żeby się dopełnić. Kasiu, jak Cię słucham, to Ty jesteś w ogóle centralną postacią dla Pana Boga. Cała Biblia została napisana właśnie o takich postaciach, zapomnianych przez innych, odsuniętych na boczny tor. Kasiu, ja się tak latami czułem. Do dzisiaj tak się czasem czuję. Nie szkodzi. Mnie już to jakoś tam Pan Bóg zaczął prostować. Nie mówię, że do końca wyprostował, ale zaczął prostować.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.