Mentionsy Mentionsy
Historie potłuczone
Historie potłuczone

O Karolu, co w ojcostwo nie umiał

08.02.2026 ·34 min 13 s

O relacji z tatą, porównywaniu i ojcostwie.

Dlaczego? Powody były trzy. Romantyczny, praktyczny i genealogiczny. Romantyczny polegał na tym, że naczytałem się w tamtych czasach podsuniętych mi przez mamę książek Karola Borcharda o morzu i te przygody bardzo mnie poruszały. No więc niech będzie jakaś Akademia Morska. Praktyczny wynikał z tego, że podczas gdy wszystkie uczelnie organizowały wtedy egzaminy, to Akademia Morska w Gdyni miała tylko konkurs świadectw, więc wystarczyło dobrze rozegrać ostatni rok liceum, by mieć praktycznie pewność dostania się na studia bez jakiejś grubszej nauki. A ja jestem wręcz standardowym przykładem ucznia, o którym nauczyciele mówią zdolny, ale leniwy. Został jeszcze powód genealogiczny. Mianowicie obiecałem sobie, że nigdy, przenigdy nie założę rodziny i nie będę mieć dzieci, żeby nikomu nie przekazać tych moich popieprzonych genów.

Gdyby moje życie było sztuką teatralną, to w tym miejscu byłyby didaskalia i byłoby napisane, tu wchodzi palec Boży i puka się w czoło. No bo gdyby nie te moje studia, to pewnie bym nie poznał mojej żony, mimo tego, że miałem nigdy, przenigdy nie założyć rodziny. Zostałem bowiem zaproszony przez moich znajomych na kolonię zuchową w charakterze wicekomendanta konsultanta do spraw morskich, bo tematem przewodnim tej kolonii byli marynarze. I pierwszą nową osobą, którą tam poznałem, była Klaudia. Do dziś pamiętam pierwsze słowa, które usłyszałem z jej ust. Hania, to wszystko jest bez sensu. No i wtedy pamiętam też swoją pierwszą myśl na jej temat. Jeny, co za głupia koza. A także to, że później w czasie kolonii wiele razy mi zaimponowała swoją sprawczością i entuzjazmem, którym umiała zarazić dzieci i co to ukrywać swoimi pięknymi nogami, na które do dziś zerkam z uwielbianiem, ale nie wyprzedzajmy historii.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.