Mentionsy Mentionsy
Historie arturiańskie
Historie arturiańskie

#107 Na jarmarku ufologicznych bajań

11.09.2025 ·58 min 17 s

Tym razem Mateusz z „Kanału o UFO” przygotował dla was recenzję książki „Obcy wśród nas. Pozaziemska geopolityka, która ustala nowy porządek świata” autorstwa Konrada Bartkiewicza. Brzmi poważnie? Cóż, w praktyce okazało się to raczej wyrobem książkopodobnym niż rzetelną pozycją ufologiczną. Zapraszam więc na kolejny odcinek – pełen ironii, ciekawostek i krytycznego spojrzenia, czyli nasz własny ufologiczny jarmark. Zapraszam do odsłuchu 🎧 🔴 https://patronite.pl/sigillum☕ https://buycoffee.to/sigillum.authenticum ☕ https://buycoffee.to/mateusz-kijewskiProwadzenie: Artur Wójcik (Sigillum Authenticum)Goście: Mateusz Kijewski (UFO bez stereotypów / kanał o UFO) Montaż: Mirek Kubic#historiearturiańskie #publichistory

Zapraszam! muzyka A mecenasem odcinka jest Piotr Masiulaniec. Bardzo, bardzo dziękuję. To jest kolejny odcinek Historia Turiańskich, a dzisiaj kolejny raz, kolejny raz UFO na działkach. Sponsorem naszego dzisiejszego odcinka są rodzinne ogródki działkowe, a to oznacza, że z dużą prawdopodobieństwa możecie się domyślać Państwo, że moim i Państwa gościem jest Mateusz Kiejewski, UFO bez stereotypu, kanał o UFO braci Sekielskich. Witam Ciebie Mateuszu, serdecznie. Witam ciebie gospodarzu działkowcu, witam państwa przy radioodbiornikach, internetach i wszelkich środkach masowego przekazu albo małego przekazu.

Uwaga porządkowa, tyle toczy się normalne życie działkowców, proza, prace działkowców, także proszę o wybaczenie, że jakieś dźwięki będą nam tutaj zakłócać, ale bynajmniej to nie będą obce w takim rozumieniu, jakim będziemy za chwilę o tym mówić. Ale... Skąd wiesz, może przyjdą jacyś obcy. No, czekamy. Mamy kawałek trawnika, jesteśmy gotowi do lądowania. Mamy też chipsy, ewentualnie. Gdyby przylecieli, to jesteśmy gotowi do poczęstunku staropolskiego. Tak jest, ale Mateuszu, ale Mateuszu, no muszę powiedzieć, że nasz ostatni odcinek został bardzo sympatyczny, bardzo życzliwie przyjęty. Setki, no może nie setki, ale bardzo... Bardzo dużo. Nie, setki, tak. Setki tysięcy komentarzy, których bardzo ciebie, Mateuszu, ludzie kochają.

Uwielbiają twoje opowieści. Nas walili, że tutaj tworzyliśmy mocny duet działkowy. Tak, mocny duet działkowy. Wracamy. Tak, ale też pojawiło się kilka kąśliwych uwag, m.in. żeby ciebie Mateuszu poddać tzw. badaniu poligraficznemu, czyli na tzw. wykrywaczu kłamstw. I nie wiem, jak byś się zaopatrywał na takie rozwiązanie. Jestem gotów się poddać, tylko że nie w warunkach działkowych, bo jak udowodnił przykład Zbigniewa Blani-Bolnara i jego współpracownika... Ryszarda Kisielewskiego, no to przesłuchiwanie i poddawanie badaniu na wariografię w izbie, gdzie kury łażą i rozpraszają dźwięki różne, to... Ale tutaj nie ma kur. No ale mogą być. Nie wiemy tego. Mogą się wyłonić na przykład za tych łopianów, za tobą, czy co tam jest, jakieś rosną.

To są lepianki. Nie, to jest jakaś roślina. Więc tak, jestem gotów. Tak, w Polsce w haszczach kosmici od czasu do czasu się pojawiali, więc to jest piękne nawiązanie. Tak, ja sobie pozwolę na początku jeszcze tego odcinka wspomnieć, że tutaj jest taka wola ze strony Mateusza i mojej, abyśmy przeprowadzili tutaj takie Q&A ufologiczne w stosunku do Mateusza, czyli... Zapraszamy do zadawania pytań w komentarzach do Mateusza i pewno za jakiś czas zrealizujemy taki odcinek. Nie wiem, czy to będzie jeszcze na działkach, czy w jakichś innych okolicznościach przyrody, bądź nie. No niestety są komary. Ale gorsze jest to, że ja jestem. W sensie jestem niesłowny, bo na kanale UFO zapowiedziałem Q&A rok temu. Myślałem, że dwa lata temu. To temu jeszcze nie było kanału, ale też jesteśmy w takim momencie, nagrywamy to na koniec sierpnia, jeszcze wakacje.

Młodzież cieszy się krakowskim klimatem przedszkolnym. Znaczy nie, że przedszkolacy, tylko zanim pójdą do szkoły. I te Q&A naprawdę jakoś zupełnie nie byłem w sensie do nich zabrać. Mam nadzieję, że się jakoś zmobilizujemy do tego. Jestem do państwa dyspozycji. Ale jeszcze pozwolę sobie wspomnieć, bo z tego co widziałem Mateuszu, kanał UFO będzie świętował swój jubileusz, ponieważ nie wiem czy dobrze to zrozumiałem, twój post na Facebooku, ale zdaje się, że zbliżasz się już do setki odcinków. To jest nie do ogarnięcia rozumem, że jest tych 100 odcinków. Wszystkim z Państwa dziękuję bardzo indywidualnie i jako zbiorowości. No nie mogę uwierzyć, jestem strasznie wdzięczny. Ale wydaje mi się, że wiara w tematyce, której działasz, jest chyba potrzebna. Nie, nie, nie jest konieczna.

Wręcz bym powiedział, że przeszkadza. Dobrze, Mateuszu, także gratulacje. Powiem ci tylko z własnego doświadczenia, że najgorsze jest pierwsze 100 odcinków, a później już jakoś leci. No to mnie pocieszyłeś nieco. Tak, Mateuszu, bo właśnie widzę, no nie spotkaliśmy się tutaj tak bezcelowo, żeby tak tutaj się chwalić i promować i w ogóle, chociaż oczywiście zachęcamy do wspierania działalności przede wszystkim Mateusza, do postawienia chociażby wirtualnej kawy w serwisie By Coffee. I Arturowi również i działkowcom. Tylko są tak, na przykład, właśnie nie wiem, czy zauważyłeś, Mateuszu, ja na przykład ostatnio odmalowałem stolik, przy którym siedzimy, bo ostatnio powiedziałem, że jest brudny. No, powiedziałaś o tym, więc musiałem zwrócić uwagę i go pochwalić, więc możemy przejść już do odcinka, bo tam już wzrasta złość. Nie, to jest zbudowanie napięcia w tym momencie.

Ja tylko chciałem wspomnieć, że jeżeli ktoś chciałby się tutaj jakoś przyczynić do remontów na mojej działce... A wymaga remontu. To zawsze można wpłacić jakiś datek, postawimy gdzieś tutaj jakąś... No nie bądź taki surowy. To jest budownictwo późnych gierek. No tak, takie tradycyjne, polskie, piękne, ale faktycznie z dopiskiem na działkę można wysyłać przekazy pocztowe. SMS-y, o, sobie ci pomagam. Tak, Mateuszu, dobrze, przechodzimy do odcinka. Chciałbym zapytać, co przygotowałeś dla nas dzisiaj, bo widzę, że masz ze sobą jakąś tajemniczą książkę. No niestety. Dlaczego niestety? No właśnie to jest to pytanie, które obawiałem się, że mi zadasz. Myślałem, że spotkamy się, żeby porozmawiać o tematach ufologicznych z szeroko pojętej dziedziny, która ma wiele działów, wiele odnóg, no ale pojawiła się publikacja.

Nie będziemy mówić. Książka anonimowa. Książka X. Jest to tytuł obcy wśród nas, z podtytułem nie mniej znaczącym moim zdaniem. Pozaziemska geopolityka, która ustala nowy porządek świata. Autor Konrad Bartkiewicz. I powiedziałeś, że nie jesteś zadowolony z lektury tej książki. Nie powiedziałem tego. Ale uprzedzam fakty. Mateuszu, no dobrze, wiesz co, ja akurat specjalizuję się w takich... W UFO. Nie, w beznadziejnych przypadkach, jeżeli chodzi o tak zwane wyroby książkopodobne. I rozumiem, Mateuszu, może zacznijmy od tego, czy to w ogóle autor tej publikacji, czy to jest osoba, która ci znana jest, zapewne może nie osobiście, ale z jakichś innych prac, z tematu ufologicznego, jakichś może podcastów, gdzieś zetknąłeś się z tym nazwiskiem, czy to jest taki nowy narybek?

No to tak ci powiem, jak powiedziałeś, że 18 jakichś teorii spiskowych w jednej książce, która przypomni może ile ma stron? No około 300. No to tak w skali od 1 do 10 Bieszków, tak bym dał 8. Mniej. 246 bez bibliografii. Bez biografii. No dobrze, to może co, to zacznijmy może od najbardziej kluczowej teorii, znaczy jakby tezy autora, takiej generalnej, oprócz tego, że kosmicinami rządzą, w sensie jak, w jaki sposób stara się to udokumentować, jakoś w jakiś sposób argumentować. Czy tam są jakieś dowody takie namacalne jakieś? Czy to są tylko jakby wywody autora? Powiedziałbym, że to jest powtarzanie takich najbardziej skrajnych, paranoidalnych wydumek, które powstały... Ale jesteś coś niesurowym, Mateusz.

nie tyle domyślamy, co jesteśmy mocno przekonani, że nastąpiło. To dopiero początek. Tak, tak, tylko jedno takie doprecyzowanie. Czy takie pytanie niż ciekawości, czy autor na przykład precyzuje właśnie, co on ma na myśli pisząc Wielki Wybuch? Czy on właśnie takie terminy, takie zjawiska, taką problematykę w jakiś sposób stara się definiować? Odnieśmy się do cytatu. Osobiście uważam, że obecne twierdzenia informujące, że wszechświat posłał w trakcie Wielkiego Wybuchu nie jest tak do końca prawdziwe, a wręcz jest to kłamliwa i naiwna centeza. W jaki sposób i z czego miałaby się zebrać tego typu reakcja do zapoczątkowania tak niezmiernie i nieprzeliczalnie ogromnego w swej istocie wybuchu, który spowodowałby wyrzucenie tak ogromnej ilości materii, z jakiej wykreowałby się dzisiejszy wszechświat? Tak więc w pewnym sensie na chłopski rozum.

I dlatego na przykład można w senku zobaczyć twarz albo coś w tym stylu. Tak więc to jest bardzo dobra zabawa i świadczy m.in. o tym, że NASA niestety albo stety ma wpisane swój statut czy jakieś tam inne podstawy prawne, które... nią rządzą, że nie może utajniać materiałów z kosmosu i publikuje to wszystko. Ale skąd masz taką pewność, że publikują wszystko? No właśnie, tego nie mam, więc tu można gdybać, bo właśnie też pan Konrad rozpisuje się na temat lądowań na Księżycu. Że były czy nie były? I tak, i nie. Bo te, które są nam znane, być może były, ale przebiegły w sposób inny niż nam powiedziano. Bo tam wskazuje takie znane wątpliwości dotyczące tych kontaktów z naszym satelitą, że tam przez chwilę nie było łączności, że po wylądowaniu astronauci byli w jakichś takich złych nastrojach.

W takim razie odsyłamy. Powiedz Mateuszu, czy w tej książce na przykład pojawiają się jakieś takie autorskie... Pana Konrada, teorię, że to ja wymyśliłem, to jest moja praca, moja dedukcja i to wam teraz przekazuję. Czy są takie, czy to są rzeczy ogólnie znane, tylko w jakiś sposób tam zinterpretowane przez autora. Bo zastanawiam się, czy pojawia się taki aspekt takiego tak zwanego wałęsizmu, że to ja odkryłem, ja wymyśliłem i ja wam to teraz przekażę. Wydaje mi się, że ta książka jest zupełnie odtwórcza. I może dobrze, bo jakby autor zaczął sam jakieś swoje snuć, rozważania, to nie wiem, co mogłoby mu wyjść na temat takiego ogromnego materiału. W ogóle nie wspomnieliśmy o Księdze Obcych Raz, która jest zacytowana in extenso w książce.

tego, do czego ludzkość doszła w pocie czoła, czasem żałując, że doszła tak daleko, na przykład z bombami atomowymi. Ale jednak żeśmy doszli i dowiadujemy się praktycznie codziennie zachwycających, cudownych rzeczy przy pomocy nauki, którą kolejne pokolenia udoskonalały. Na przykład nie tak dawno dowiedzieliśmy się, że następują wyrzuty materii z czarnych dziur. Nie mogę przestać o tym myśleć, odkąd się dowiedziałem. Jak to się dzieje, że Coś te czarne dziury wyrzucają, chociaż wydawało się, że wszystko, co trafi w ich moc przyciągania, powinno zostać w nich uwięzione na wieczność. Jakie siły, jakie zjawiska odpowiadają za coś takiego? Tego po prostu nie wiemy, ale dzięki nauce wiemy, że tak jest.

No i do widzenia. No, życie działek tętni. I dlatego między innymi chciałem się państwem podzielić ze swoim takim sfrustrowaniem. Zwłaszcza, że w drodze są kolejne dwa tomy. Czyli autor wam grozi kolejnymi częściami. Podobno już napisał i teraz tylko wydać. Dobra, Mateusz, a powiedz, czy są jeszcze jakieś inne rażące ciebie osobiście teorie pana Konrada? Czy to jest jakby sedno? No księżyc. Czy coś jeszcze masz przygotowanego dla nas? Księżyc. Dowiedzmy się, co dzieje się na tym księżycu właśnie. I uwaga, będę czytał teraz, bo to jest interesująca treść. Może być troszkę przydługa, ale mam nadzieję, że się państwu spodoba.

Nie, ja myślę, że to jest jakieś urządzenie, które ktoś włącza i wyłącza na działce. Bo jesteśmy, przypominamy, na działkach. Tak, jakby ktoś jeszcze nie wiedział. Ale wiesz, Mateuszu, bo ktoś, kto przysłuchuje się naszej rozmowy, może stwierdzić tak, no okej, jest to książka pseudonaukowa, szurska. Już może tutaj nie będę obrażał autora, czy tutaj się jakoś wyzłośliwiał. No ale w sumie, gdybyś tego nie zrecenzował, nie przeczytał, nie nagrywalibyśmy tego podcastu, to tak naprawdę nikt by się o tym nie dowiedział, że taka książka istnieje. No bo umówmy się, to nie jest jakieś wydawnictwo poważne, które wydaje, tylko to jest gdzieś jakieś peryferia, tak, w rynku wydawniczego. No dlatego, nie wiem, w ogóle wątpliwość, czy poruszać temat tej książki. Ale co ciebie przekonało? Reklama. Chodzi o to, że... Nie, póki co jest antyreklama. Chodzi o to, że... A może ktoś będzie chciał sięgnąć, zobaczyć przypadkiem.

No a teraz to dzieło, o którym dyskutujemy, dlatego ostrzegam po prostu przed tą publikacją wszystkich, żeby jej nie brać za coś, co jest umocowane w udokumentowanym materiale, tylko po prostu jako taki jarmark ufologiczny, bo Moja mistrzyni ze Stanów Zjednoczonych, profesorka Diana Pasulka wspomina, że UFO jest trochę jak religia. Nie chodzi o to, że się wierzy, o tu przyjdź UFO i daj mi dobre plony buraków, tylko chodzi o to, że dzieli się na sferę sacrum i profanum. Z jej perspektywy to jest tak, że w Ameryce są osoby, które są naukowcami i podchodzą do tego w sposób metodologiczny i w oparciu o informacje, które uzyskują.

Ale oprócz tego jest strefa profanum i ona się między innymi objawia takimi festiwalami jak w Roswell, gdzie ludzie przebierają pieski za kosmitów i jedzą ufiaste hot dogi i to jest naturalne jakby, to jest naturalne. W pewnym sensie nasza żywa mitologia. Sami mamy ten festiwal w Wylatowie. Ale w Polsce niestety sfera profanum wydaje mi się, no jest prawie sama. W sensie to jest zabawa. To jest science fiction, to jest fantasy, to jest, a nawet wręcz szkodliwe, bo ta książka szerzy antynaukowość, szerzy spiskowość, więc między innymi dlatego osoby, które starają się czymkolwiek zajmować na poważnie, nie chcą mieć z tym nic wspólnego. No dobrze Mateuszu, to mam do Ciebie jeszcze ostatnie dzisiaj pytanie, no bo ktoś też może tak się wsłuchiwać, tak się tutaj troszeczkę za przeproszeniem wymądrzasz tutaj, jak tego, jak się powinno taką książkę napisać?

Proszę bardzo. I to jest oczywiście od razu pytanie z tezą i zachętą. Namawiam Ciebie to może, jeżeli to powiem publicznie w podcaście, to może to Cię jakoś zmotywuje. Mateuszu, czas siąść do komputera czy do papieru i zacząć pisać. Mateuszu, czemu nie napiszesz swojej książki? Robię odcinki kanału UFO i oprócz tego zajmuję się wieloma innymi rzeczami. Chciałbym, naprawdę bardzo bym chciał, bo wydaje mi się, że na przykład to, co tutaj wymienił pan Konrad, nadawałoby się bardzo fajnie na... rozdział takiej obiektywnej książki podsumowującej wszystkie zagadnienia okołofologiczne jako na ufomitę. Ile na podstawie tego, co gdzieś tam mówiono o tym zjawisku od, powiedziałbym, 90 lat, ile tych treści, pomysłów, pogłosek o znanym albo nieznanym źródle żyje własnym życiem?

Jako nierzetelna, antynaukowa, pseudonaukowa i, jak ja to mówię, wyrób książkopodobny, więc... A nie ruszyliśmy w ogóle tematu Księgi Obcych Raz, więc... Nie, nie ruszajmy go już, bo... Nie, ale Mateusz, ja proponuję naprawdę, żebyś się poważnie zastanawiał nad moim pytaniem dotyczącym tego i propozycją, żebyś się jakoś zmobilizował, żeby może coś napisać. Może zapytajmy ludzi w komentarzach, czy chcielibyście przeczytać książkę Mateusza. A po co, skoro jest książka Bartkiewicza? Żeby był jakiś kontrapunkt. Temat całkiem zagospodarowa. No dobrze, no. Tak, mam nadzieję, że jakoś go państwo zachęcicie tutaj Mateusza do pisania, bo my potrzebujemy, uważam, w każdej dziedzinie, nawet ufologicznej, rzetelnych autorów, rzetelnych popularyzatorów i no i Mateusz, no tutaj jesteś takim chętnym przykładem.

Ale ja tutaj pozwolę sobie zareklamować i publikacje Damiana Trelli, i publikacje Arkadiusza Miazgi, które są bardzo dobre, skupiają się na przypadkach, które autorzy badali po prostu. a nie na przeklejaniu treści z internetu, które są zupełnie niewiarygodne. Więc tego typu obligacje są. Mam nadzieję, że one znajdują jakby lepszy odbiór. Tego życzę też autorom. I tym miłym akcentem myślę, że możemy zakończyć nasz kolejny odcinek. Moim i Państwa gościem, przede wszystkim Państwa gościem był Mateusz Kijewski. Bardzo Ci dziękuję Mateuszu za kolejną fascynującą rozmowę. Bardzo dziękuję i przepraszam, że dziś był taki negatywizm, ale był konieczny. Dziękuję bardzo.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.