#107 Na jarmarku ufologicznych bajań
Tym razem Mateusz z „Kanału o UFO” przygotował dla was recenzję książki „Obcy wśród nas. Pozaziemska geopolityka, która ustala nowy porządek świata” autorstwa Konrada Bartkiewicza. Brzmi poważnie? Cóż, w praktyce okazało się to raczej wyrobem książkopodobnym niż rzetelną pozycją ufologiczną. Zapraszam więc na kolejny odcinek – pełen ironii, ciekawostek i krytycznego spojrzenia, czyli nasz własny ufologiczny jarmark. Zapraszam do odsłuchu 🎧 🔴 https://patronite.pl/sigillum☕ https://buycoffee.to/sigillum.authenticum ☕ https://buycoffee.to/mateusz-kijewskiProwadzenie: Artur Wójcik (Sigillum Authenticum)Goście: Mateusz Kijewski (UFO bez stereotypów / kanał o UFO) Montaż: Mirek Kubic#historiearturiańskie #publichistory
Nie będziemy mówić. Książka anonimowa. Książka X. Jest to tytuł obcy wśród nas, z podtytułem nie mniej znaczącym moim zdaniem. Pozaziemska geopolityka, która ustala nowy porządek świata. Autor Konrad Bartkiewicz. I powiedziałeś, że nie jesteś zadowolony z lektury tej książki. Nie powiedziałem tego. Ale uprzedzam fakty. Mateuszu, no dobrze, wiesz co, ja akurat specjalizuję się w takich... W UFO. Nie, w beznadziejnych przypadkach, jeżeli chodzi o tak zwane wyroby książkopodobne. I rozumiem, Mateuszu, może zacznijmy od tego, czy to w ogóle autor tej publikacji, czy to jest osoba, która ci znana jest, zapewne może nie osobiście, ale z jakichś innych prac, z tematu ufologicznego, jakichś może podcastów, gdzieś zetknąłeś się z tym nazwiskiem, czy to jest taki nowy narybek?
To była dla mnie niespodzianka, bo do tej pory nie spotkałem się z panem Konradem i to potraktowałem in plus. Jak zobaczyłem, że jest nowy rodak, który napisał publikację w tematyce, którą się zajmuje, w jakimś stopniu, no to pomyślałem super, nowe spojrzenie, nieutrwalone w kolejinach, które oczywiście to nie jest całkowicie negatywne, ale... Wiadomo, że osoby, które zaczynały w latach dziewięćdziesiątych mają takie swoje naleciałości, tak jak ja, różne dogmaty, są przyzwyczajone do pewnych takich utrwalonych poglądów czy spojrzeń na pewne zjawiska. Pomyślałem, o może coś jest nowego, jakieś oryginalne spojrzenie. I co? Okazało się, że nie ma tego oryginalnego spojrzenia. Powiedz nam może najpierw tak, o czym właściwie jest ta książka?
No ale co właściwie geopolityka, polityka ma wspólnego z obcymi tak de facto? Podsumowując to w dość dużym skrócie, myśl pana Konrada zakłada, że rządzą nami kosmici. Poważnie? Tak. I oni mieszają się do wojen, do zjawisk społecznych, do aktywności państw, przywódców państw, a oprócz tego jeszcze mają niesamowicie silny wpływ na to, jak wygląda nasza ta zwyczajna codzienność. A powiedz, a w przeszłości pojawiały się takie teorie? No oczywiście, pewnie każdy słyszał o tak zwanych reptilianach. Ten wątek jest poruszony w książce pana Konrada w bardzo osobliwej anegdocie, której głównym bohaterem jest prezydent Putin.
Księżyc jest w dużym jakby zainteresowaniu pana Konrada. Tak więc tego typu historie są rozwijane w Stanach Zjednoczonych od lat, ale ich źródła można upatrywać w kampaniach dezinformacyjnych różnych agentur, że tak powiem, wywiadowczych, amerykańskich i to jest temat być może na osobny podcast. Ale większość tych historii nie znajduje potwierdzenia wśród jakby autentycznych sygnalistów. One się pojawiają w internecie albo w słowie pisanym jako takie skądś wiadomo, ktoś o tym mówi. Oczywiście są osoby znane z imienia i nazwiska. Czyli ktoś jest taki, naradza ktoś, coś jest ukryte, tak? I tu autor nam, pan Kondrat, za chwilę pokaże, jaka jest prawda. Dokładnie tak.
Zakwestionuje to, w co każe się nam wierzyć, żeby nas ogłupić i zniewolić. No więc może przejdźmy do konkretów. W jaki sposób pan Konrad stara się nam udowodnić, że nie jest tak, jak myślimy wszyscy? Właśnie. Zakwestionujmy to, w co nas zmuszają w te karby tej niewoli intelektualnej. Otóż na przykład pan Konrad podważa takie zjawisko jak Wielki Wybuch, który miał stworzyć Wszechświat. bo jakoś mu nie do końca pasi ten Wielki Wybuch i nie za bardzo wie, jak to by miało być zorganizowane. Ja jako tutaj skromny UFO-publicysta siedzący przy stoliku na działce również nie będę starał się nikogo przekonywać, że mam pojęcie, jakie zjawisko kryje się pod tym terminem Wielki Wybuch, ale wydaje mi się, że po to ludzkość rozwija fizykę, astrofizykę, astronomię i pokrewne nauki, żeby można było dojść do takiego przeświadczenia, że za tym hasłem stoi autentyczne zjawisko, którego się
Prawda? Tak, temat dosyć często wałkurony. Pan Konrad, nieproszony, bo to, nie wiem, jak się to odnosi do jego głównego zagadnienia, może tego, że właśnie jesteśmy wgniatani w ten matryks umysłowy, zastanawia się, czy zjawisko NOL, on używa słowa NOL. Czyli to takie staroświeckie. Takie, tak, takie spolszczenie nasze. Niezidentyfikowany obiekt latający nie miał coś wspólnego właśnie z tymi kulturami. I wypunktowałem sobie jako przykłady, nad którymi on się namyśla, wymienia piramidę Egiptu, budowlę Ameryki Południowej, wyspy Wielkanocnej i Stonehenge. I nawet cytat sobie tutaj wynotowałem, nie będę sięgał, że twierdzenie, że wykonanie ich bez maszyn jest czystym szaleństwem, głupotą i kpiną z umysłu ludzkiego. No to panie Konradzie, jeżeli mogę się do pana zwrócić bezpośrednio, czystą kpiną jest uważanie, że umysł ludzki, który był podobnie lotny jak jest dzisiaj, chyba, że było znacznie lepiej, nie był w stanie bez technologii rozgryźć prawideł mechaniki i zbudować cuda, które po dziś dzień podziwiamy i którym się zachwycamy.
Jest to coś w rodzaju takiego postkolonializmu, myśleć, że my nie potrafiliśmy nic budować, nic wielkiego, nic wspaniałego. Zapraszam pana Konrada do Francji, żeby obejrzał na przykład katedrę Notre Dame i się dziwował, czy kosmici przypadkiem tam przypór nie stawiali, bo jak to było możliwe bez dźwigów? No tak, ale wiesz co, to powiem ci szczerze, że to nie jest jakiś proces dowodowy, bo to są takie procesy twierdzeniowe. Nie widzę tutaj jakichś argumentów. Argument jest taki, na przykład tutaj mam punkt trzeci, też jest cytat, osobiście nie popieram teorii Darwina. Czyli możemy się rozejść. Jakby nie narzuca tego nikomu, ale demonstruje swój taki naukosceptyzm posunięty do błazenady, bo nawet to wyciąganie tego nazwiska twórcy, że to jest teoria kogoś, to wiadomo, że ewolucja jest zagadnieniem, które cały czas analizujemy i cały czas uczymy się na temat tego, jak ona działa i jest to coś zachwycającego i tajemniczego.
A stwierdzenie, że właśnie autor tego nie popiera, no... jakby przegapił okazję, żeby się wypowiedzieć na temat grawitacji, czy ją popiera, czy jej nie uznaje. Może nie uznaje, bo na przykład pan Sławosz udowodnił w kosmosie, że nie ma grawitacji. No ale on był w studio TVN-u. Ale mówisz, że... Tak, ale mówisz właśnie o tym, że... Tak, nie, bo myślałem, że po prostu teorię spiskową tutaj propagujesz, że to wszystko zostało nagrane w studiu TVN-u i tak się zacząłem zastanawiać. Ale może wróćmy do książki pana Konrada. No to powiem ci szczerze, tak trochę jestem zawiedziony, bo myślałem, że tutaj jednak pokażesz mi takie przykłady, które nawet mnie, UFO-lajkowi, są gdzieś tam jednak znane w jakimś takim ogólnym zarysie. No bo żeby kwestionować to, że w jakiś sposób piramidy w Egipcie zostały wymyślone,
wybudowana, to jest, ojej, dyskusja, która się chyba toczy od ponad dwustu lat. Naukowa i nienaukowa, tak? Więc trochę jestem zawiedziony tym na razie, ale to może coś jeszcze masz innego, coś co... Bo mogło po prostu panu Konradowi tutaj coś nie wyjść, a może są jakieś inne, mocniejsze teorie. No tak, na przykład pan Konrad stwierdza, że jest czwarta tajemnica fatimska, która jest ważna i ukryta przed Kościół. Ale co to ma wspólnego z UFO? Bo nie wiem. No raczej chodzi o to, że Watykan jest jednym z tych sił, wiesz o tym, jako ich agent i jaszczur ukryty w ciele człowieka, że to jest jeden z tych wielu ośrodków zniewolenia. Ponadto pisze pan Kodrat, że istnieją teorie, to jest cytat, istnieją teorie, że ludzkość pochodzi tak naprawdę z Marsa.
I dlatego na przykład można w senku zobaczyć twarz albo coś w tym stylu. Tak więc to jest bardzo dobra zabawa i świadczy m.in. o tym, że NASA niestety albo stety ma wpisane swój statut czy jakieś tam inne podstawy prawne, które... nią rządzą, że nie może utajniać materiałów z kosmosu i publikuje to wszystko. Ale skąd masz taką pewność, że publikują wszystko? No właśnie, tego nie mam, więc tu można gdybać, bo właśnie też pan Konrad rozpisuje się na temat lądowań na Księżycu. Że były czy nie były? I tak, i nie. Bo te, które są nam znane, być może były, ale przebiegły w sposób inny niż nam powiedziano. Bo tam wskazuje takie znane wątpliwości dotyczące tych kontaktów z naszym satelitą, że tam przez chwilę nie było łączności, że po wylądowaniu astronauci byli w jakichś takich złych nastrojach.
A żeby było jeszcze ciekawiej, tego nie znałem, to jest może jakaś jedyna wartość fotografii, w Poznaniu nowej fantastyki okołospiskowej. Dzięki panu Konradowi jest w internecie zamieszczony czterominutowy filmik, który ma pokazywać jakieś takie ścinki z nagrań ludzkiego lotu na Marsa, który to lot się miał odbyć w roku 1973. I jak pisze pan Konrad, tam na tym filmiku są pokazane typowe czynności astronautów, jak na przykład pisanie karteczek o dniu lotu. No to nie wiem w jakim... jaki zna rozkład rutynowy zajęć specjalistów kosmicznych, z którego kraju i której epoki, że tam pisano karteczki, który jest dzień lotu, żeby przykleić, żeby na YouTubie potem pokazywać, że już lecą 158 dni.
W takim razie odsyłamy. Powiedz Mateuszu, czy w tej książce na przykład pojawiają się jakieś takie autorskie... Pana Konrada, teorię, że to ja wymyśliłem, to jest moja praca, moja dedukcja i to wam teraz przekazuję. Czy są takie, czy to są rzeczy ogólnie znane, tylko w jakiś sposób tam zinterpretowane przez autora. Bo zastanawiam się, czy pojawia się taki aspekt takiego tak zwanego wałęsizmu, że to ja odkryłem, ja wymyśliłem i ja wam to teraz przekażę. Wydaje mi się, że ta książka jest zupełnie odtwórcza. I może dobrze, bo jakby autor zaczął sam jakieś swoje snuć, rozważania, to nie wiem, co mogłoby mu wyjść na temat takiego ogromnego materiału. W ogóle nie wspomnieliśmy o Księdze Obcych Raz, która jest zacytowana in extenso w książce.
I nie chciałbym wchodzić w ten temat, bo zamieszam go opracować trochę dokładniej. Jest to fałszywka. która ma przedstawiać almanach tajemniczych ras wyprodukowany przez SMERSH albo KGB, ale jest to oczywiście fałszywka i przedstawienie tego jakby w toku po prostu książki, która niby ma opowiadać o jakichś faktach, no to jest to samo w sobie szkodliwe. Ale wydaje mi się, że to o czym mówi pan Konrad jest po prostu wzięte z internetu. Słynne źródło informacji. Internet. Tak, dlatego że on przekleja zdjęcia z internetu, z filmików youtubowskich i powtarza wszystkie takie historie, które zostały zdyskredytowane albo są w trakcie bardzo poważnej weryfikacji.
Na przykład mumie z Nazca. On twierdzi, że one są prawdziwe, dlatego że naukowcy się... rzucili na nie. Na przykład też uważa, że zostaniemy wszyscy zacięgnięci w kierat właśnie złych sił, bo następuje eliminacja pieniądza papierowego. Również dopuszcza taką możliwość, że nasze umysły zostaną zhakowane przez 5G. w sieć, bo twierdzi, że nie ma żadnych badań, które to ujawniają, ale może dojdziemy do tego Putina, bo to jest też rzecz... Czyli rozumiem, że to jest taka najbardziej bulwersująca ciebie teoria związana właśnie z tym przywódcą. Nie, nie, jest jeszcze jedna rzecz. Mam jeszcze cytat. Nie wiem, ile mamy jeszcze czasu. Mamy jeszcze czas dużo. Mam jeszcze cytat, ale otóż pan Konrad przywołuje się na informację, którą otrzymał.
Czyli To jest bardzo typowe w ogóle dla uniwersytetów. Dla takich ludzi to zawsze jest to bardzo typowe. W tym wypadku mamy do czynienia być może ze słusznym niezrozumieniem osoby o dziwnej konstrukcji poglądowej, ale on w ten sposób zaczyna Kościół atakować, mimo że twierdzi, że nie atakuje. Ale też sobie tutaj wynotowałem cytat. Współczesny homo sapiens chce wiedzieć więcej niż wierzyć w tanie bajeczki o niebie, piekle i czyśćcu propagowane przez katechetów czy księży w szkołach. I jeszcze ujawnia szokujący fakt, że przy każdych istotnych wykopaliskach są obecni naukowcy z Watykanu. Naprawdę? Nie, ale taka informacja, takie informacje udziela pan Konrad.
I teraz jest naszym zadaniem, jako temu nieszczęsnemu homo sapiens, wyłówkować, co to powoduje. To się wydaje sprzeczne ze wszystkim, co wiemy o... o fizyce. I dużo jest takich tajemnic. Na przykład teraz, jak to nagrywamy, w głąb Układu Słonecznego wlatuje taka kometa międzygwiezdna I3 Atlas, która w, powiedziałbym, ufomaniackim internecie już została zidentyfikowana jako pojazd obcy i tak dalej. Jest to tajemniczy gość. ale wspaniała okazja, żeby go zbadać. A pan Konrad niestety znowu sprowadził wątki ułap do tych opowieści dziwnej treści, no na działkach, muszę to powiedzieć, że tak właśnie się siedzi i się mówi, a ja nie ufam właśnie tej Unii, a ja nie lubię tego kościoła katolickiego, oni pewnie ukrywają Arkę Przymierza.
No i do widzenia. No, życie działek tętni. I dlatego między innymi chciałem się państwem podzielić ze swoim takim sfrustrowaniem. Zwłaszcza, że w drodze są kolejne dwa tomy. Czyli autor wam grozi kolejnymi częściami. Podobno już napisał i teraz tylko wydać. Dobra, Mateusz, a powiedz, czy są jeszcze jakieś inne rażące ciebie osobiście teorie pana Konrada? Czy to jest jakby sedno? No księżyc. Czy coś jeszcze masz przygotowanego dla nas? Księżyc. Dowiedzmy się, co dzieje się na tym księżycu właśnie. I uwaga, będę czytał teraz, bo to jest interesująca treść. Może być troszkę przydługa, ale mam nadzieję, że się państwu spodoba.
Jak wspominałem w odcinku poświęconym prowadzeniom, uważam, że są to w pewnym sensie symboliczne obrazy trójwymiarowe albo nawet więcej, czyli... żywe praktycznie, które mają przekonywać osoby, które doświadczają tego scenariusza, że są na Księżycu, w okolicy Księżyca. Moje zdanie jest takie, że te istoty są kłamliwe, oczywiście, albo to zjawisko jest kłamliwe, które dla nas reprezentuje się jako te istoty. I teraz pan Konrad przedstawia to jakby to był taki namacalny fakt. Faktycznie są te osoby, faktycznie pracują w tych kopalniach na Księżycu, lecą na zupełnie inne planety, całkiem inne, a część wraca do Federacji Rosyjskiej albo do USA i tam działa na rzecz swoich pozaziemskich... Wydaje mi się, że gdzieś krąży nad nami dron po prostu i tak...
Proszę bardzo. I to jest oczywiście od razu pytanie z tezą i zachętą. Namawiam Ciebie to może, jeżeli to powiem publicznie w podcaście, to może to Cię jakoś zmotywuje. Mateuszu, czas siąść do komputera czy do papieru i zacząć pisać. Mateuszu, czemu nie napiszesz swojej książki? Robię odcinki kanału UFO i oprócz tego zajmuję się wieloma innymi rzeczami. Chciałbym, naprawdę bardzo bym chciał, bo wydaje mi się, że na przykład to, co tutaj wymienił pan Konrad, nadawałoby się bardzo fajnie na... rozdział takiej obiektywnej książki podsumowującej wszystkie zagadnienia okołofologiczne jako na ufomitę. Ile na podstawie tego, co gdzieś tam mówiono o tym zjawisku od, powiedziałbym, 90 lat, ile tych treści, pomysłów, pogłosek o znanym albo nieznanym źródle żyje własnym życiem?
Głównie dzięki internetowi. Dzięki temu, że w internecie powstały takie zjawiska jak te komnaty echa. Że tam ludzie, którzy coś wrzucają, to dostają odpowiedź, która jest echem tego, czego szukają. Jeżeli się szuka informacje, że Ziemia jest płaska, no to się zaczyna otrzymać informację, że jest, a nie ma dostępu do w pewnym sensie szerokiej półki z informacjami, które są potwierdzone. I to by się nadawało faktycznie, to bym dał w bibliografii do tego rozdziału, książkę pana Konrada. Wiesz co, no ja tutaj chciałem przybrać taką pozę w tym odcinku. Adwokata diabła. Tak, no ale no niestety, no muszę to powiedzieć z przykrością, no nie daje się szansy, bo faktycznie te zarzuty są niestety bardzo trafne i zasadne.
Czyli nawet w przypadku tak znanego zdarzenia, incydentu, pan Konrad musi go zepsuć. musi pokazać coś co jest. No, bałamutne. Nie wiem dlaczego, nie rozumiem tego, bo... Czyli on się jakby bardziej jeszcze wkopuje, nie dość, że stara się to udowodnić, to jeszcze tak naprawdę zdaje kłam temu. Tak, nie wiem czemu, bo mógłby skorzystać... To jest pytanie do autora. Nie wiem, jest to osobliwe, mam nadzieję, że to nie będzie jakby początek dłuższej serii, ta pozycja wydawnicza. Czyli tak, przestrzegamy. Tak, chcę ci pokazać, jak wygląda naprawdę ten TikTok. No dobra, to pokaż mi. To też wstawimy tutaj do podcastu.
Pokazano wszystkie 21 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tym razem Mateusz z „Kanału o UFO” przygotował dla was recenzję książki „Obcy wśród nas. Pozaziemska geopolityka, która ustala nowy porządek świata” autorstwa Konrada Bartkiewicza. Brzmi poważnie? Cóż, w praktyce okazało się to raczej wyrobem książkopodobnym niż rzetelną pozycją ufologiczną. Zapraszam więc na kolejny odcinek – pełen ironii, ciekawostek i krytycznego spojrzenia, czyli nasz własny ufologiczny jarmark. Zapraszam do odsłuchu 🎧
🔴 https://patronite.pl/sigillum
☕ https://buycoffee.to/sigillum.authenticum
☕ https://buycoffee.to/mateusz-kijewski
Prowadzenie: Artur Wójcik (Sigillum Authenticum)
Goście: Mateusz Kijewski (UFO bez stereotypów / kanał o UFO)
Montaż: Mirek Kubic
#historiearturiańskie #publichistory