Mentionsy Mentionsy
Historia kobiet - Katarzyna Wężyk
Historia kobiet - Katarzyna Wężyk

Gra o Łódź z Alicją Urbanik-Kopeć

20.03.2026 ·1 godz 20 min

- Bohaterowie są skorumpowani, zepsuci, są w stanie popełnić każde świństwo, żeby tylko wygrać. To byłaby gra o Łódź - mówi Alicja Urbanik-Kopeć. - Lektura "Ziemi obiecanej" jest jak oglądanie wypadku samochodowego. Wiesz, że to się skończy źle, ale nie możesz się powstrzymać, żeby nie czytać dalej. "Ja nie mam nic, ty nie masz nic, on nie ma nic, to razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę". I Daniel Olbrychski, Wojciech Pszoniak i Andrzej Seweryn w smokingach we mgle, oblewający szampanem swój przyszły sukces. Ta scena w genialnej ekranizacji jednej z najlepszych polskich powieści przeszła do historii, ale "Ziemia Obiecana" to rzecz nie tylko o mężczyznach, Łodzi i kapitalizmie. Panny z dworku, córki i żony fabrykantów oraz robotnice: to dzięki nim ta maszyna się kręci. I to piękny Karol robi karierę, no cóż, przez łóżko. Naszą przewodniczką poXIX-wiecznym dzikim kapitalizmie i mieście w galopującym kryzysie łódzkości jest historyczka Alicja Urbanik-Kopeć.

Z tym, że on podobno lubił trochę podkoloryzować, żeby nie powiedzieć zmyślać, więc nie wiadomo co w tym jego życiorysie naprawdę się wydarzyło, a co tak trochę nie. W każdym razie na pewno w 1994 roku przeniósł się do Warszawy i zaczął pisać do gazet. I był całkiem niezłym reporterem, no to zresztą widać i w Ziemi Obiecanej i w Łopach. Jego tekst o pielgrzymce na Jasną Górę w ogóle jest uważany za pierwszy polski reportaż. Tu podejrzewam, że i Sienkiewicz, i Konopnicka mogliby się cokolwiek nie zgodzić. Zdecydowanie. No i dalej tą Ziemię Obieconą opublikował w Kurierze Codziennym, no bo wtedy się publikowało W gazetach w latach 97-98. No ale niezależność finansową nie zapewniła mu ta książka, tylko wypadek. Oczywiście szwindel na tym wypadku.

No i też o tym właśnie żydowskim zalewie tandetą pisali i Prus, i Orzeszkowa, i Konopnicka. I naprawdę wszyscy tacy pisarze pozytywistyczni polscy widzieli w tej żydowskiej społeczności no niemalże, jak się na to w ten sposób spojrzy, to zagrożenie dla polskiej niepodległości. No bo skoro oni psują Polakom biznes, no to w związku z tym pośrednio nie pozwalają tak jakby piąć się ku niezależności. Antysemityzm to nie był tylko gospodarczy. Oczywiście tak, ale ten antysemityzm gospodarczy, który właśnie Reymont pokazuje zdecydowanie w Ziemi Obiecanej, jest tak powiedziałabym szeroki dla polskiego społeczeństwa wówczas, więc to może nie. Aczkolwiek już ten taki, zawsze taka ksenofobia, już ten antysemityzm taki narodowościowy.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.