Tomasz Wiśniewski - o powrocie do siebie
Dwadzieścia jeden lat temu wyjechał z Polski, żeby wreszcie móc być sobą. Kiedy wrócił przed polskie kamery, odkrył kraj, który zdążył się zmienić i ludzi, przy których po raz pierwszy od dawna poczuł się u siebie. Dziś Tomasz zastanawia się, czy największą zmianą w jego pełnym zwrotów życiu nie będzie właśnie powrót.
Ja ładnie sobie ułożyłem życie. Jako emigrant za granicą ułożyłem sobie polskie życie za granicą bardzo fajnie. I pierwszy raz zadałem sobie pytanie po programie The Traitors, co ja ze swoim życiem robię. Zastanawiam się, że mam takie możliwości tu w Polsce i w ogóle tak wspaniale jest tutaj, a ja marnuję ten czas za granicą. To jest mikser w głowie. Ja tego nie miałem przed wejściem do programu The Traitors. Ciężkie pytanie, bardzo ciężkie pytanie, bo
No i tak też było. To była najpiękniejsza historia w moim życiu. I o tej historii za chwilę sobie porozmawiamy, ale powiedziałeś, że od 21 lat mieszkasz za granicą. Gdzie? Mieszkam za granicą w Nottingham. Mieszkałem również w Nottingham, tam gdzie Robin Hood. Środek Anglii właściwie. Więc znane miasto, bardzo fajne. To jest studenckie miasto. Ja tam lubię być. Nie jest tam za dużo wariactwa jak w Londynie. Mieszkałem przez 5 lat w Londynie, ale uciekłem stamtąd bardzo szybko, dlatego że męczyło mnie to wariactwo ludzi. Wszędzie bieg, wszędzie ludzie się spieszą. Nie masz czasu na swoje prywatne życie, co jest bardzo ważne. Dlaczego wyjechałeś? Wyjechałem w dwudziestu... ja miałem dwadzieścia jeden lat. Wyjechałem do Anglii dlatego, że właściwie w Polsce nie chciano mnie.
Wtedy przyszła okazja wyjazdu do Anglii do pracy, gdzie pojechałem na trzy miesiące pracować bodajże na budowie, potem na zmywaku. Długa historia mojej pracy w Anglii, ale tam właśnie zobaczyłem, po tych trzech miesiącach, że nie musisz udawać, nie musisz być, możesz być kim chcesz w życiu i ludzie będą cię akceptować. I to, że jesteś game, to naprawdę nikogo to nie interesuje. Nikt nie zadaje ci pytania, czy jesteś gejem, czy z kimś śpisz w łóżku, czy co lubisz robić. Jesteś po prostu sobą. Czyli też jeśli powiesz, że to oznaczało, że na przykład w ogóle nie musiałeś tam robić coming out, tylko po prostu wyszedłeś i po prostu byłeś i... Dokładnie. Nikt... Ani nie udawałeś, że nie jesteś, ani nie musiałeś się wytłumaczyć, że teraz jesteś, tylko po prostu byłeś? To był dla mnie szok, dlatego że w Polsce, pochodząc z Polski, musiałem każdemu tłumaczyć się, jak już wychodziłem jako gej.
No i wtedy właśnie wygrała ten cały konkurs piosenki. Także mój tata mnie zainspirował właśnie do tego, aby właśnie w ten świat telewizji, w ten świat show biznesu. I o młodości mi wpajał właśnie, że to będziesz robić w przyszłości. No i wiadomo, że to jest ciężki chleb do zgrzezienia, ale w którymś tam roku bodajże, może miałem, nie wiem, dwadzieścia kilka lat, właśnie to do mnie wróciło i w sumie zaczęła się historia od castingu w Polsce, gdzie ja tam aplikowałem się do Big Brothera właśnie w Polsce, tego pierwszego bodajże, czy drugiego, może nie pamiętam na którego. Po ogólczasie czy...? Po ogólczasie i po Manueli i po Monice Silvioło. To do drugiego. Tam mieliśmy, w drugim mieliśmy strażaka, więc sorry, przepraszam, nie było miejsca dla ciebie.
Oni pokazują mi Warszawę i pokazują mi Polskę, której ja nie widziałem przez 21 lat. Ja tylko znam Wadowice i Kraków. Ja jestem w szoku, jak pięknie czysto, jacy ludzie są pięknie ubrani w ogóle i jacy polite i jacy są dobrzy w ogóle. Nie wiem, to jest zupełnie inny świat. Jadąc do Anglii mi po prostu odbiera uśmiech w twarzy. Naprawdę? Tak, no. A ja mam wspaniałe życie w Anglii. Ja mam ładnie sobie ułożyć życie. Jako emigrant za granicą ułożyłem sobie polskie życie za granicą bardzo fajnie. I pierwszy raz zadałem sobie pytanie po programie The Traitors, co ja ze swoim życiem robię. Zastanawiam się, że mam takie możliwości tu w Polsce i w ogóle tak wspaniale jest tutaj, a ja marnuję ten czas z zagranicą.
I to jest coś pięknego, że ja to właśnie żyję marzeniami swoich rodziców. Poprzez to, jak się ubieram, to mnie moja mama, a poprzez to, co robię w telewizji, to mój tata. To jest kombinacja dwóch osób, które stworzyły takiego wariata. I wydaje mi się, że to jest to, ale wracając do tego reality show... Dążyli ci powiedzieć, że są z ciebie dumni? Wiesz co, moi rodzice się bardzo młodo rozwiedli. Ja miałem 11 lat, jak się moi rodzice rozwiedli. Więc zawsze mi brakowało... Ojej, mówisz, nie będziemy płakać. Nie, nie będziemy płakać. Możemy! Nie, nie. Moi rodzice się rozwiedli, jak miałem 11 lat i zawsze brakowało mi ojca w swoim domu.
Widziałem mamę bardzo często. Mama miała bardzo dobre serce. Mama tylko chciała być szczęśliwe, szczęśliwa chciała być w miłości. No i nie była niestety, no. Za szybko odeszła, 50 lat. Zabrał ją los bardzo tragicznie. Wtedy mnie to złamało olbrzymie i bardzo. I również złamało mnie, bo raz myślisz, że w życiu przechodzisz przez takie doświadczenie życiowe. Natomiast dwa razy mnie spotkało, bo kilka lat później tata umarł na raka. I zastanawiasz się, jaki jest cel życia. Czy praca, czy pieniądze, czy spełniać się w swoich marzeniach i robić to, na co masz ochotę w życiu. I wydaje mi się, że zawodowo się już spełniłem, udowodniłem sobie tyle, co jedna osoba nie będzie
W stanie sobie udowodnić w życiu, nie porównując się do nikogo, bo nigdy się nie porównywałam. Ale wydaje mi się, że teraz patrząc na tą moją drogę zawodową, wydaje mi się, że przekraczam moment, w którym muszę podjąć decyzję, co chcę ze swoim życiem robić. Czy ja się chcę spełniać zawodowo, czy ja po prostu chcę iść w swoje marzenia, które wydają się dla nie innych nieosiągalne, niegłupie, zwariowane, ale dla mnie to jest wszystko i ja w to tak mocno wierzę. Ja wiem, że to się stanie, tylko nie wiem kiedy. A o czym marzysz? I nie mów mi, że marzysz o tym, żeby być prezenterem. Dobrze. O czym marzysz naprawdę? Bo dalej mam przekonanie, że bycie prezenterem jest tylko środkiem do jakiegoś większego marzenia. Myślisz? Myślę, że tak. Kurczę.
Jak można pójść do talent show bez talentu, no? Jak można pójść tańczyć, jak się nie umie tańczyć? Jak można pójść śpiewać, jak się nie umie śpiewać? Dokładnie, ja nie wiem. Ja uważałem to w tym momencie, że... Znaczy tak, ja uważałem, że ja potrafię tańczyć, może troszeczkę. A, okej, no to dobra, to... To mój tata, bo mój tata pracował jako tancerz, prawda, więc ja myślałem, że gdzieś tam jest jakiś potencjał we mnie. Okej, to jest spoko. Po prostu się okłamałeś. Troszeczkę. I jeżeli mnie też okłamało, bo ja musiałem przejść 4 castingi, żeby być w telewizji, oni mi dawali golden ticket. Ja mówię, to jest nienormalne. Tu są tancerze, którzy skończyli szkołę taneczną, ja tu pajacuję skacząc jak pajac, no tak trochę można to powiedzieć. Oni mi dają, masz tu golden ticket, udało ci się przejść kolejny etap. Ja nie w to mogłem uwierzyć. Natomiast potem już rozumiałem na scenie, jak postawiłem się przed jury, że oni sobie ze mnie robią jaja.
Taksówkarz mnie rozpoznał w taksówce. Tego, takiego nawału właśnie tego fame, to ja nie miałem za granicą chyba nigdy. I to jest niesamowite, że No. A ja wiesz, też na przykład social media i wszystko, ja zawsze uciekałem od tego. Uciekałem, ja jestem po prostu na social media może ponad półtorej roku. Ja się tym bawię, to jest piękne, wiem, że to musisz robić, żeby publika cię podtrzymywała, żebyś miał jakieś zaplecze swoje, bo to jest ważne w tych czasach, ale to jest ciężki chleb do zgryzienia, bo ja tego nie... To co ja tam wrzucam i w ogóle, ja to się staram robić, ale ja nie robię to po to, żeby liczyć tych followersów, tylko że ja wiem, że to muszę mieć, żeby spełniać swoje marzenia. Jezus, jak jesteś pięknym ptakiem. Dziękuję pięknie. Ale mam dobre wartości życiowe.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomasz Wiśniewski opowiada o swoim powrocie do Polski po 21 latach zamieszkania za granicą, a także o trudnościach związanych z byciem gayem w Polsce w tamtych czasach.
Wiśniewski opowiada o swojej pracy w kasynie i jak tam zrozumiał, że może być sobą i być akceptowany.
Opis pracy jako więzienny oficer i jak ta praca dała mu satysfakcję i poczucie celu w życiu.
Wiśniewski opowiada o swojej karierze w programach reality show, w tym Big Brother, i jak to wpłynęło na jego życie.
Wiśniewski opowiada o swoim pierwszym pobycie w Polsce i jak to wpływa na jego plany na przyszłość.
Tomasz Wiśniewski opowiada o doświadczeniach w programach reality show, manipulacji i sztucznej naturalności.
Wiśniewski omawia trudność utrzymania naturalności w programach reality show i opisuje swoje doświadczenia.
Wiśniewski wspomina o swoich marzeniach i planach, takich jak powrót do Polski i prowadzenie programu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dwadzieścia jeden lat temu wyjechał z Polski, żeby wreszcie móc być sobą. Kiedy wrócił przed polskie kamery, odkrył kraj, który zdążył się zmienić i ludzi, przy których po raz pierwszy od dawna poczuł się u siebie. Dziś Tomasz zastanawia się, czy największą zmianą w jego pełnym zwrotów życiu nie będzie właśnie powrót.