Gwiazdowski mówi Interii. Odc. 3: Trójpodział władzy czy system wodzowski?
Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej – głosi art. 10. naszej Konstytucji. Jak to wygląda w praktyce? System, który mamy – podkreśla Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku videocastu „Gwiazdowski mówi Interii” – z tą zasadą nie ma absolutnie nic wspólnego
A warto sięgnąć już do Polibiusza. Nie 200 z hakiem lat temu, tylko 2000 z dużym hakiem lat temu. Polibiusz pisał, że organy państwa powinny się właśnie równoważyć, pozostawać w takim położeniu equilibrium. U Arystotelesa w polityce mamy już wprost napisany trójpodział. Jego władza dzieliła się na władzę obradującą, władzę rządzącą i władzę sądzącą. I chyba to określenie władza obradująca świetnie pasuje do polskiej rzeczywistości, bo nasz Sejm to obraduje, natomiast uchwala, co mu tam przyniosą.
Na przykład w Polsce dwukrotnie w III Rzeczpospolitej Nawet raz, bo za pierwszym razem to jeszcze było na przełomie PRL-u i III Rzeczypospolitej, mieliśmy sytuację, w której Senat reprezentował zupełnie inne ugrupowanie polityczne niż Sejm. Tak było w Sejmie Kontraktowym w roku 1989 i tak jest po wyborach z roku 2019. W Senacie większość mają ci, którzy są opozycją w Sejmie. Więc czasami to działa, ale raczej rzadko. Do tego modelu Konstant przewidywał jeszcze władzę municypalną na dole i władzę królewską na górze.
Jak to jest ważne głosowanie, To może się umówić z przeciwnikami politycznymi, że następnym razem to oni go wezmą na swoją listę i spokojnie głosować, wiedząc, że w przyszłości te apanarze poselskie w dalszym ciągu będą do niego spływały. Niemniej, co do zasady, wygląda to dość idiotycznie. Poseł ma słuchać i głosować. Więc może lepiej by było, Gdybyśmy wybierali mniej tych posłów albo po prostu decydowali, który przywódca, który partii będzie stanowił. Jakiś tam sejmik szlachecki może.
Często się zdarza, to też będę o tym jeszcze kiedyś mówił więcej, że sędziowie nie tylko nie strzegą obywateli przed zakusami władzy ustawodawczej czy wykonawczej, ale sami ustanawiają jakieś prawa w drodze interpretacji obowiązujących przepisów, których Sejm bynajmniej nie uchwalił. Są takie przypadki i naprawdę jest ich dużo, zwłaszcza w orzecznictwie sądów administracyjnych. Co do tych sądów, tej trzeciej władzy, to ustrojodawca, czyli twórcy konstytucji, Mieli poważny dylemat.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Autor przedstawia ideę trójpodziału władzy i jej zastosowanie w Polsce.
Autor omawia pochodzenie i rozwój teorii trójpodziału władzy, od Arystotelesa po Montesquieu.
Analiza systemu wodzowskiego w Polsce, jego zastosowanie i konsekwencje.
Porównanie systemu wodzowego z systemami w innych krajach, takimi jak Anglia i Francja.
Autor krytycznie analizuje system wodzowy, podkreślając jego niedociągnięcia w stosunku do teorii trójpodziału władzy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej – głosi art. 10. naszej Konstytucji. Jak to wygląda w praktyce? System, który mamy – podkreśla Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku videocastu „Gwiazdowski mówi Interii” – z tą zasadą nie ma absolutnie nic wspólnego