Gwiazdowski mówi Interii. Odc. 3: Trójpodział władzy czy system wodzowski?
Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej – głosi art. 10. naszej Konstytucji. Jak to wygląda w praktyce? System, który mamy – podkreśla Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku videocastu „Gwiazdowski mówi Interii” – z tą zasadą nie ma absolutnie nic wspólnego
Bezsprzecznie korzystał z niego John Locke. John Locke, który napisał dwa traktaty o rządzie. Dwa traktaty jak dwie księgi. Pewne pomysły dotyczące urządzenia państwa, dobrego ustroju i dobrego rządzenia tym państwem są wspólne. Niektórzy powiadają, że ten Goślicki, poprzez zainspirowanie Locke'a i trochę chyba Jeremy'ego Bentham'a, inspirował też twórców konstytucji amerykańskiej, głównie Tomasza Jeffersona. W systemie angielskim ten podział wygląda jednak troszeczkę inaczej, bo Locke popełnił trzy funkcje władz ustawodawczą, wykonawczą i federacyjną.
Ale wszystkie te trzy funkcje powierzył dwóm władzom wykonawczej i ustawodawczej, bo wykonawcza miała prowadzić i funkcję wykonawczą i tą federacyjną, czyli prowadzić politykę zagraniczną i obronną. Prawie w ogóle nie pisał o sądach. Skąd to się wzięło? Otóż w Anglii system prawny, ten common law, funkcjonuje na zupełnie innych zasadach. Opiera się na dobrych zwyczajach. No i Locke nie musiał rozwijać tego wątku, bo np. w roku 1610 Sir Edward Cook Gwiazdowski, który był sędzią, miał rozstrzygnąć sprawę pewnego lekarza, który wykonywał swoją praktykę, nie posiadając odpowiedniej zgody.
To jest sprzeczne z naszą polską tradycją, bo ruch egzekucyjny, to niektórzy jeszcze może pamiętają z historii, domagał się przestrzegania zasady incompatibilitas. Notabene o tej zasadzie pisał w Anglii Locke i pisał w tejże Anglii Bentham. Incompatibilitas to zasada nie łączenia stanowisk, nie łączenia urzędów. No a u nas poseł może być ministrem. Co więcej, on jako poseł może głosować za sobą jako kandydatem na ministra. Jak jest ministrem, to zgodnie z Konstytucją przygotowuje projekty ustaw, no bo Rada Ministrów ma kompetencje w tym zakresie.
No więc tak skonstruowany System wodzowski partyjny z zasadą podziału władzy nie ma nic wspólnego, bez względu na to, czy jest to trójpodział, dwupodział czy pięciopodział. Natomiast istotnym zagadnieniem w tym wszystkim jest jeszcze władza trzecia, czyli władza sądownicza. Ta, o której Locke z Benthamem niewiele pisali. Ta, o której pisał już trochę Montesquieu, ale też niezbyt dużo. I ta, która jest tak istotna z dzisiejszego punktu widzenia. Bo poza systemem wodzowskim, my alternatywnie budujemy sobie system sędziowski.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Autor przedstawia ideę trójpodziału władzy i jej zastosowanie w Polsce.
Autor omawia pochodzenie i rozwój teorii trójpodziału władzy, od Arystotelesa po Montesquieu.
Analiza systemu wodzowskiego w Polsce, jego zastosowanie i konsekwencje.
Porównanie systemu wodzowego z systemami w innych krajach, takimi jak Anglia i Francja.
Autor krytycznie analizuje system wodzowy, podkreślając jego niedociągnięcia w stosunku do teorii trójpodziału władzy.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej – głosi art. 10. naszej Konstytucji. Jak to wygląda w praktyce? System, który mamy – podkreśla Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku videocastu „Gwiazdowski mówi Interii” – z tą zasadą nie ma absolutnie nic wspólnego