Wiedźmin - krew elfów | S01E08
Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów! 🔴 Nagranie wideo na YouTube. 📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify. W centrum naszej opowieści pojawią się: 🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze Zgubne Granie w RPG 🪕 Bardka Xattra Ningivard - Aga Ejsmont 🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z Ustatkowanego Gracza ⛏ Krasnolud Cromwell Bolt - Michał Krzyżanowski 🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag. 📯 O odcinku: wideo, grafika: Sebastian Żarnowski z Sesja Zero Muzyka: - Olga Anna Markowska https://linktr.ee/olgamarkowska - Karolina Koba https://linktr.ee/karolinakobamusic - Bartek "Grensir" Supronik https://youtube.com/@GrensirMusic - Tabletopaudio RPG Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: https://linktr.ee/gryfrejtaga
Wizja, którą miałam, patrzę na Ronaldina, na Barretta, na Yorna i na Xattrę nie patrzę, bo ona w tym momencie pewnie patrzy gdzieś w inną stronę, czy nie? Jak już się ogarniam, to zwracam się, patrząc na ciebie, wyczekująco, bo to ty jesteś troszeczkę przywódcą tej wyprawy w tym momencie. Wizja, którą miałam, wskazywała na to, że Tygo jest ranny. Jest ciężko ranny, żyje, ale... Ale jeśli nie dostanie fachowej pomocy szybko, to... Ciężko mi powiedzieć, na czym to się skończy.
Zresztą odruchowo przenoszę spojrzenie na ciebie, Zattra. Zerkam najpierw na Muriel z wdzięcznością, że to nie ja musiałam to powiedzieć. Potem wracam spojrzeniem do Yorna. Może poczekaj z tymi eliksirami, co? Przecież widzisz w ciemnościach i bez nich. Jeszcze nie jest aż tak ciemno. Nie, jeszcze nie jest tak ciemno. No to szybko szukamy. Nie czekamy aż się zrobi ciemniej. Doktornie teraz to złote spojrzenie przenosi się na Ronadina, bo myślę, że kto jak kto, ale on zrozumie, że akurat tropienie elfów ma trochę inne zasady, ale nic nie mówię.
Prawdopodobnie coś tropili. No dobrze, zobaczymy, czy to w ogóle nie uciekło. To jest dobre pytanie, bo w tym momencie prawdopodobnie mogło uciec. Również mogli uciec ci, których im jest zainteresowany Cromwell. Ale stara się być cicho w tym wszystkim. Na odpowiedzi przyjdzie jeszcze czas. Odwracam się w stronę Sattry. Mówię, będziemy mieć gościa w postaci Krasnoluda, który jest z Yornem. Znalazł Krasnoluda w lesie? Sama opatulam się mocniej płaszczem. Ja mam pytanie pragmatyczne, my wzięliśmy ze sobą wóz czy nie? Pyta Aga, nie Sattra. Chyba nie braliśmy wozu, skoro jesteśmy bez niny i bez tekli, więc nie mamy.
Tak, nie macie wozu, macie konie i jesteście na nogach plus konie i rzeczy wasze. Więc z takimi rewelacjami chwytam Stefana za uzdę. Ale ty znasz tego krasnoluda, Muriel? Krasnolud? Z Grzaków, co? Zattra, wiem dokładnie tyle samo co ty. I tak prawdę mówiąc, to zamiast zaprzyjaźniać się, nie wiem, zadzierzgiwać kolejne więzy, wolałabym, żebyśmy ruszyli i znaleźli tego, a potem żebyśmy poszli z Wiedźminem i żebyśmy znaleźli miejsce, w którym jego pasożyt zostanie zdesantowany. Tak, ja też.
Odgłosy, które wydobywają się z waszych gardł trochę przeszkadzają. Ja rozumiem. Jestem tutaj nowy. Z Barretem. Ale dobrze by było, żebyśmy jak najszybciej tego typu nieścisłości fabularne w naszej wspólnej przygodzie rozwiązywali dość szybko. Kromal tego nie słucha. Kromal idzie troszeczkę dalej od tego. Ej! Stój! Stój! Mówię do ciebie! Ronadin. No bogów. Masz trzy sekundy. Staram się. Xattra prosiła.
Już trochę ich przerobiłem w swoim życiu. Sattra, zwracam się do ciebie, bo wiem, że ty masz, potrafisz mieć wpływ na niego. Zasugeruj mu, żeby nie komplikował i nie tworzył labiryntów. Tylko niech, za przeproszeniem, psia mać Zagra w otwarte karty, bo jak jest z krasnoludami, oni są prości. Zwykle potrafią wprost o czymś powiedzieć, ale patrząc na tego gbura tutaj, nie jestem pewien. Poza tym dwukrotnie Yorn zasugerował mi, żebym nie podnosił na niego głos, tak jakby był jakimś wchodzącym pomnikiem.
Ja jestem Muriel, to jest Sattra. Ten jeden wysoki to jest Ronadin, a drugi wysoki to jest Barret. I wygląda na to, że chyba przynajmniej przez jakiś czas nasze nogi się... drogi się splotą. Myślę, że Cromwell bierze ten bukła, który dostał od Yorna, pije go, jakby pił wodę, o czym oddaje mu, nawet na niego nie patrząc. Cromwell Bolt. Miło poznać. W takim układzie, jeżeli spotkaliśmy się w tych ślicznych okolicznościach przyrody, do których prawdopodobnie zaraz wrócą czarni albo przypołętają się jakieś panda wiewiórek, być może mamy jakieś dwie minuty, żeby o tym porozmawiać.
Kiedy Yorn wymawia te słowa, Xattra na chwilę zastyga, zerka na Yorna, widzi, że jego wyraz twarzy absolutnie nie zdradza tego, żeby powiedział coś wzniosłego albo ważnego, więc markotnieje. Czy ten wieczorek zapoznawczy możemy uznać za zakończony? Bo mam wrażenie, że za niedługo pojawi się tutaj więcej czarnych. Mieliście jakiś określony plan? To jest właśnie moje pytanie również do was. Wiecie, co chcecie robić? Czy mamy zamiar o tym deliberować jeszcze dłużej?
A znajdziesz trop na drodze? Ten, co miałeś poprzednio? Mogę spróbować. No to może trop nam powie, którędy iść. Wydaje mi się, że mimo wszystko dobrze byłoby zajść do miasta i zasięgnąć języka. A co z czarnymi? Tutaj patrzę głównie na ciebie, Muriel i Xattra. No, czarni jak czarni są. Myślę, że nie my zaczepią kobiet podróżujących samo wtór. A jeżeli zaczepią, to dowiedzą się, że przyjechałyśmy szukać schronienia przed
Myślę, że Cromwell to mówi, kiedy już Yorn zaproponował mu odejście. To jest gbur, ale nie aż taki. Ma szczęście. W takim razie biorę swojego konia, zwanego koniem. Czekam aż Zattra weźmie konia zwanego Stefanem. Biorę Stefana. I ruszamy w stronę wyrwy. Całkiem dosłownie. Dopytam tylko, czy podejmujecie decyzję, że wszyscy razem tam po prostu wchodzicie, całą grupą? Nie, absolutnie. Oddzielnymi podgrupkami.
Powiedział, żeby w Kaczmie przywitać się z panią kapitan Mavr Epgwyndolingor, która tam stacjonuje. A poza tym podobno warunki nie są za dobre, ale jakby nie po to tam jedziemy, prawda? Prawda. Między innymi, ale nie tylko. Więc bądź dobrą trubadurką, Sattra. Próbuję. W tym samym czasie pozostała dwójka. Yorn i Cromwell obchodzicie tę wioskę od jednej ze stron. Idziecie akurat jakimiś chaszczami, które prowadzą bezpośrednio pod taką niewielką palisadę.
Ja mówię, a w zasadzie krzyczę tylko jedną rzecz. Sattra, po czym rzucam się biegiem przez palisadę, wyjmując, wyciągając srebrny miecz z pochwy i równocześnie drugą ręką zaczynam grzebać w poszukiwaniu odpowiedniego aleju. Nawet na ciebie nie patrzę, Cromwell, po prostu wbiegam. Cromwell za to jest ostrożniejszy w tym wszystkim i ruszy spokojnie, tak żeby przede wszystkim znaleźć punkt, w którym będzie mógł dobrze przyjrzeć, co się właściwie dzieje w tym wszystkim. Ale zmierza również w tamtym kierunku, w którym ruszyła ta wiwerna.
Na razie będzie czekał. Tak też robisz. Xattra, a ty? Pozwoliłam sobie rzucić na percepcję. Pytanie, czy mój stan psychiczny mi zaburza percepcję, czy nie? Chyba nie. Opanuj się na przeznaczeniu. Więc mam połowiczny sukces i pytanie, czy pozwoliłabym sobie w panicznym powtarzaniu, moja lutnia, moja lutnia, moja lutnia, Czy dotrze do mnie na tyle to, że na pewno Yorn już nas szuka? Czy mogę się wychylić przez drzwi i sprawdzić, czy on tam jest?
Ja jestem półprzytomna i Xattra ubiegła mnie, ponieważ widząc Wiedźmina chciałam mu przekazać telepatycznie, że jest ok, że żyjemy, ale w tym momencie jakby nie jestem w stanie się pozbierać tak szybko i ja się nie znam na tym, nie wiem co mogę zrobić, żeby Żeby im pomóc, więc pewnie w tej turze po prostu się gra mole, żeby stamtąd wyjść. W sensie, żeby wyjść z tej chaty i żeby spróbować dołączyć do tych na ulicy. Wywerna po raz kolejny jednak nie atakuje. Tak jakby w ostatniej chwili zmieniło zdanie.
Nie wszyscy, bo niektórzy stoją cały czas na straży z pochodniami, rozglądając się, patrząc w niebo, nasłuchując. Ja poza tą krótką wymianą spojrzeń nawet nie patrzę na to, co się dzieje. Natychmiast odwracam się, ewentualnie tylko szukam spojrzeniem Cromwella, jeśli jest gdzieś tutaj na zewnątrz, jeśli mogę go przez taki krótki moment zobaczyć. Jak nie, to po prostu skupiam się na chacie, z której słyszałam... On ci mignie w zaułku po prostu. Kiwam głową w sumie, nie wiadomo czy do siebie, czy do ciebie, a po czym truchtem biegnę w stronę chaty, gdzie słyszałem Xattrę.
Zdecydowanie widzisz, że ma rozciętą głowę, widzisz, że część krwi, trochę jej zaschło, ale cały czas gdzieś płynie z jej głowy, więc zdecydowanie to uderzenie Znaczy, nie widziałeś, że ona spadła, natomiast możesz się teraz tego domyślić. Co chcesz zrobić, nie musimy na to rzucać. Możesz po prostu podjąć decyzję. Dobrze, Sattra? Tak. Pilnuj, żeby gadała. Może poczekaj aż...
Wsadzacie na jednym z krzeseł. Widzisz, że na jednej z ław niedaleko tych krzeseł rozłożone na takim płótnie białym rozłożone są różnego rodzaju narzędzia medyczne. Widzisz, że w samej oberży jest jeszcze kilka osób, kilku Nilfgaardczyków, ale nie tylko. Część z nich jest opatrzona, ale przy tym nie ma też żadnego problemu, żeby jednocześnie... Dla nich nie ma żadnego problemu, żeby jednocześnie też pili i jedli, więc oni tylko zwracają się tak w twoim kierunku. Nie widzisz tej kobiety, ale też po prostu masz taką mgłę przed oczami. Wchodzi tam Yorn. Gdzie jest Zattra? Ja gwizdzę na konia.
Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy opowiadają o swoich ostatnich wydarzeniach i próbowaliby odnaleźć Connii, która może opuścić grupę.
Cromwell przesłuchuje elfa, który ukrywa informacje, co prowadzi do jego śmierci.
Bohaterowie spotykają się w Szczy Cintryjskim, szukając Tygo i jego towarzyszy.
Grupa próbuje znaleźć ślad Tygo, pomagając Cromwellowi i Yornowi w ich poszukiwaniach.
Gracze opisują reakcje na pojawienie się wiverny, jej atak i walkę. Muriel i Satra zaszkodzają, Yorn i Cromwell walczą o ich ratunek.
Satra obserwuje sytuację, gdy Muriel jest ratowana przez Nilfgaardczyka. Yorn trzyma rękę Muriel i prowadzi ją w kierunku drużyny.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów!
🔴 Nagranie wideo na YouTube.
📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify.
W centrum naszej opowieści pojawią się:
🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze Zgubne Granie w RPG
🪕 Bardka Xattra Ningivard - Aga Ejsmont
🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z Ustatkowanego Gracza
⛏ Krasnolud Cromwell Bolt - Michał Krzyżanowski
🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag.
📯 O odcinku: wideo, grafika: Sebastian Żarnowski z Sesja Zero
Muzyka:
- Olga Anna Markowska https://linktr.ee/olgamarkowska
- Karolina Koba https://linktr.ee/karolinakobamusic
- Bartek "Grensir" Supronik https://youtube.com/@GrensirMusic
- Tabletopaudio RPG
Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: https://linktr.ee/gryfrejtaga