Mentionsy Mentionsy
Gramy w golfa
Gramy w golfa

71. Mistrzostwa Regionów

15.05.2024 ·6 min 37 s

Reminiscencje z trzydniówki na Lisiej Polanie.

Nikola Stymiński i Bartosz Bogusz zakończyli zawody z tym samym wynikiem 216 uderzeń. Może liczba 216 nie wszystkim coś mówi, ale jak ją podzielić przez trzy, to wychodzi bez reszty 72. Krótko mówiąc, obaj zagrali par pola po trzech dniach i musieli, zgodnie z regulaminem, zagrać dogrywkę. Popatrzyliśmy sobie z Alanem na to widowisko, bo zostaliśmy do końca. Najpierw obaj stanęli na pierwszym tee i okazało się, że każdy musiał zagrać po dwie piłki, bo nerwy dały znać o sobie i obaj pierwsze uderzenia zagrali oczywiście mocno, oczywiście daleko, ale bardzo krzywo. Bogusz mocno na prawo, Tymiński mocno w lewo, ale ciekawe, że potem obie pierwsze piłki się znalazły.

Panowie cisną tak daleko, że przydaje się Forcadi do obserwacji. Tak było tym razem, szczególnie jak już słońce jest nisko. Ktoś tam z przodu wypatrywał, wypatrywał i wypatrzył. Cóż, większość z nas jak zagra mocno w prawo na pierwszym dołku na Lisiej, to w ogóle nie ma co zbierać. Tymczasem Bogusz przeniósł piłkę tak daleko, w ogóle ponad lasem, że znaleziono ją w okolicach drugiego teeboksu dołka nr 2. Miał stamtąd bodajże 58 metrów wedżem do flagi. Tymiński podobnie, tylko całkiem z drugiej strony. Znalazł się jakoś szczęśliwie między świerkami. Też krótki wedż. I obaj, nie to, że wylądowali na greenie, ale obaj naprawdę blisko flagi z tych dziwacznych położeń piłek. Obaj zrobili par, remis, no i idziemy dalej. Tak się zastanawialiśmy, czy nie trzędzie znowu całe osiemnastki zagrać, jak będą obaj tak pewnie grali.

Ale w tym momencie sędzia, Paweł Jakubowski, wykonał voltę. I tak ad hoc podjął decyzję, że zamiast dwójki zagrają osiemnastkę. Przedarliśmy się wszyscy, zawodnicy i kibice, w lewo na teeboks osiemnastki. Natomiast my i w sumie większość kibiców ustawiliśmy się w okolicach trzysetnego metra. No i obie piłki tam właśnie wylądowały, jeszcze się toczyły. Tym razem już nerwy uspokojone, obie były na fairwayu. No i chyba najbardziej spektakularne dopiero nas czekało, bo obaj wzięli do ręki jakieś kije typu wedge 52 stopnie i bez najmniejszego wysiłku postawili piłkę pod flagą. Na osiemnastym greenie. Na Lisiej. Bogusz pewnie jakieś 4 metry od flagi, Tymiński pewnie ze 2 metry. No i Berdy Tymińskiego wygrało z parem Bogusza. Natomiast jak sobie porównam to bezwysiłkowe ich granie na tym dołku z tym, co ja znam z większości moich gier, czyli swoich i moich flightów, no to naprawdę, naprawdę robi wrażenie.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.