"Planet LEM". Robert Więckiewicz w jazzowym projekcie
Teksty Stanisława Lema w interpretacji Roberta Więckiewicza i dźwiękowej improwizacji zespołu RGG. W "Poranku Dwójki" porozmawiamy o projekcie Planet LEM.
Jednak komuś wciąż się chce tego manualnego instrumentu nauczyć, poznać harmonikę jazzową, rytmikę. To jest wielka, wielka sztuka. Więc bardzo cieszymy się, że szkoła działa prężnie. Ale spotkaliśmy się w zupełnie innym celu, z innego powodu. Dzisiaj 104. rocznica urodzin Stanisława Lema. Spotkaliśmy się, by porozmawiać o Pana najnowszej płycie, najnowszej płycie zespołu RGG. RGG and Robert Więckiewicz, Planet LEM. Szczerze mówiąc, byłem przekonany, że ta płyta już dawno temu wyszła i ukazała się jakimś zacnym nakładem, bo było bardzo głośno o waszych koncertach. Od dwóch, trzech lat tak naprawdę możemy słyszeć o współpracy RGG i Roberta Więckiewicza, ale to jest pierwszy album, pierwsza płyta w tym przedsięwzięciu.
Tak przy tym projekcie absolutnie nie ma nic zapisanego. Jest to czysta improwizacja, która po prostu snuje się razem z warstwą słowną. Warstwa słowna też Robert czyta fragmenty Solaris Stanisława Lema, aczkolwiek nie czyta ich zawsze tych samych fragmentów. Naprawdę? Aż tak? Aż tak. Ma większą ilość tych fragmentów i oczywiście ten tekst tworzy swego rodzaju fabułę i można tam sobie ułożyć tą narrację. Niemniej jednak Robert czasami dodaje niektóre teksty, niektóre odejmuje. Oprócz tego on też improwizuje tym tekstem. Pojawiają się krzyki, piski, szepty.
Czasami Robert śpiewa wręcz na koncercie. Oczywiście to jest śpiew taki raczej karykaturalny niż typowy śpiew. Dlatego czekaliśmy, żeby to po pierwsze dojrzało, a po drugie współpracując z tak znanym aktorem, jakim jest Robert Więckiewicz, po prostu uważaliśmy, że będzie to w dobrym tonie, jeśli spytamy go o możliwość nagrania po jakimś czasie, jeśli on po prostu nabierze przekonania, czy w ogóle stwierdzi, że faktycznie dla niego ten projekt jest na tyle wartościowy, że również chciałby Zostawić ślad po sobie i swojego głosu. Zanim o relacji z czwartym członkiem tria RGG porozmawiamy, to jeszcze chciałbym wcześniej zapytać o samego Lema.
Kiedy stał się polem waszego zespołowego zainteresowania? Może to było tak, że któryś z panów na początku Przyniósł po prostu Lema. Czy to był Solaris na samym początku, jeżeli chodzi o... Nie, to były felietony. To było przy okazji dwudziestolecia RGG. Mieliśmy trzydniową rezydencję w jednym z warszawskich klubów. No i rozmawialiśmy jak to zrobić, żeby faktycznie te trzy wieczory z RGG troszeczkę urozmaicić. No i padło na to, że może zróbmy coś tym razem, czego jeszcze nigdy nie robiliśmy, bo jakieś tam zaproszenia muzyków do tria były, no bo nagraliśmy płyty City of Gov Gardens. Ale też często byliście traktowani czasami jak taka sekcja rytmiczna i współpracowałyście z wieloma artystami, jak z Anną Gatz.
Dokładnie tak. I tym razem chcieliśmy zrobić jako trzeci dzień coś zupełnie innego. No i tak rozmawiając z szefem klubu, z naszym menadżerem i my siedząc trio doszliśmy do Do takiego konsensusu, że może tym razem zaprosilibyśmy gościa, w ogóle nie ze świata muzycznego, tylko kogoś, gdybyśmy połączyli to z jakąś poezją, prozą. Nie wiemy, bo na początku to był pomysł, żeby coś takiego zrobić. No i traf chciał, że Łukasz Ojdana któregoś razu jechał autem i akurat felietony Stanisława Lema nocną porą były... Rozumiem, że w dwójce.
Pojawiły się w dwójce, no oczywiście, że w dwójce, bo gdzie miały się pojawić. Proszę słuchać dwójki, proszę Państwa, mogą się narodzić dobre pomysły. No i tak Łukasz po prostu podpowiedział i jak pomyśleliśmy, że to będzie Stanisław Lem, no to ten nasz nastrzał był, że tak powiem, od razu skierowany w kierunku Roberta, bo później się okazało, że Robert czytał również audiobooka Solaris. To naprawdę było takie pierwsze skojarzenie? Robert Więckiewicz? Tak, bo stwierdziliśmy, że to będzie najbardziej odpowiednia osoba do tego, żeby to zrobić. Oczywiście jak sobie pomyśleliśmy, no tak, tylko co teraz? Co dalej? Gdzie mamy pójść do tego Roberta Więckiewicza i mu zaproponować projekt?
Ze Stanisławem Lemem, no ale tak czy tak powiem po nitce do kłębka i w końcu dotarliśmy do Roberta, spotkaliśmy się z nim pierwszy raz i muszę powiedzieć, że od razu w tym dniu jak się spotkaliśmy, my już wcześniej napomknęli co to miałoby być, on sobie przyniósł na takiej malutkiej karteczce kilka takich wyrazów, jakichś strzępków, jakichś zdań. Które od razu nagraliśmy jako taki klip zapowiadający. To było nasze pierwsze spotkanie i to, co można znaleźć w internecie, ten nasz krótki film pięciominutowy, to już jest to. Niemniej jednak po czasie jednak stwierdziliśmy, że jeśli to ma być Godzina 15 spektakl muzyczny, czy jak to nazwać, bo to trudno nazwać, jest to trzeba naprawdę zobaczyć, to odpowiedniejszy będzie jednak Solaris w tym momencie niż te felietony.
Po prostu ten Solaris będzie bardziej żył w tej muzyce niż te felietony. Krzysztof Gradziuk jest gościem programu Drugiego Polskiego Radia Jazzowego Paranka Dwójki. Proszę powiedzieć, ile to było lat temu, to spotkanie pierwsze z Robertem Więckiewiczem? 2021, dwudziestolecie, bo musimy powiedzieć od razu, że w przyszłym roku dwudziestolecie będzie obchodziło. Dwudziestopięcioletni. Czwierć wieku, RGG. Dokładnie tak. Czyli cztery lata graliście bardziej lub mniej regularnie ten program. Jak on się zmieniał? Czy to od zawsze było improwizowane i czy ten Solaris był takim strzałem w dziesiątkę? No bo to jednak LEM Który też w swojej warstwie słownej bywa mocno improwizowany, słowotwórczy. Pojawiają się tam abstrakcyjne wyrażenia.
Że Robert czuje się komfortowo czytając ten tekst i absolutnie nie musi walczyć z nami, tylko faktycznie ta opowieść snuje się razem przy udziale i muzyki i słowa. Polecamy Państwu album Planeta Lema, trio RGG i Robert Więckiewicz. Premiera tego albumu dokładnie za tydzień, 19 września w piątek, ale będą też koncerty. Tak, no zapraszam dzisiaj przede wszystkim, bo dzisiaj jest koncertowa premiera albumu do Planetarium, do Centrum Nauki Kopernik na godzinę dwudziestą. To odpowiednie miejsce. Tak, właśnie również czekaliśmy na ten moment. W ogóle wszystko się bardzo pięknie złożyło, bo i ta dzisiejsza rocznica i to, że za tydzień jest ta premiera sklepowa, to dzisiaj jest koncertowa.
Wiemy, że w Planetarium od krótkiego czasu jest absolutnie nowy sprzęt wysokiej jakości, jakieś wspaniałe te rzutniki, lasery, gdzie po prostu będzie można się przenieść w ten świat kosmosu i Stanisława Lema. Zapraszamy Państwa bardzo serdecznie. Krzysztof Gradziuk, perkusista, jeden z trzech liderów tria RGG, był gościem Poranka Dwójki, opowiadał o najnowszej płycie Planeta Lema. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.