"Planet LEM". Robert Więckiewicz w jazzowym projekcie
Teksty Stanisława Lema w interpretacji Roberta Więckiewicza i dźwiękowej improwizacji zespołu RGG. W "Poranku Dwójki" porozmawiamy o projekcie Planet LEM.
Gość Poranka Dwójki. A jest nim dr Krzysztof Gradziuk, perkusista, jeden z trzech liderów zespołu RGG. Dzień dobry. Dzień dobry. Witam serdecznie wszystkich w ten piątkowy poranek. Nawet pogodny, jasny. Jaka temperatura na zewnątrz? Bo gdy ja przychodziłem, to ziemno. Dosyć żwawym krokiem szedłem z metra, co by się nie spóźnić, także raczej wydaje mi się, że jest ciepło. Od niedawna również Krzysztof Gradziuk jest kierownikiem sekcji jazzu w Zespole Państwowych Szkół Muzycznych im. Fryderyka Chopina w Warszawie. Gratulujemy awansu. Dziękuję serdecznie. Przejąć taką posadę po Czesławie Małym-Wartkowskim, no to nie rada zaszczyt. Oczywiście, no i duża odpowiedzialność, ale ta rodzinna atmosfera, że tak powiem, panująca w szkole nabednarskiej, bo tak będę nazywał, bo zawsze to jest potoczna.
Jednak komuś wciąż się chce tego manualnego instrumentu nauczyć, poznać harmonikę jazzową, rytmikę. To jest wielka, wielka sztuka. Więc bardzo cieszymy się, że szkoła działa prężnie. Ale spotkaliśmy się w zupełnie innym celu, z innego powodu. Dzisiaj 104. rocznica urodzin Stanisława Lema. Spotkaliśmy się, by porozmawiać o Pana najnowszej płycie, najnowszej płycie zespołu RGG. RGG and Robert Więckiewicz, Planet LEM. Szczerze mówiąc, byłem przekonany, że ta płyta już dawno temu wyszła i ukazała się jakimś zacnym nakładem, bo było bardzo głośno o waszych koncertach. Od dwóch, trzech lat tak naprawdę możemy słyszeć o współpracy RGG i Roberta Więckiewicza, ale to jest pierwszy album, pierwsza płyta w tym przedsięwzięciu.
Tak, jak najbardziej. I to jest takie ukoronowanie tego okresu? Tak, myślę, że można by tutaj tak w skrócie powiedzieć, że na to złożyło się kilka jakichś tam faktów. Mianowicie pierwszy to jest taki, że chcieliśmy faktycznie, żeby ten materiał najpierw dojrzał, żeby nabrał jakiegoś kształtu. Stara szkoła, tak się kiedyś robiło. Tutaj istotne jest również dodanie tego, że materiał i ten płytowy i to co się odbywa na koncertach to jest w 100% materiał improwizowany. Nie ma żadnych, tak jak czasami pracując z RGG mamy jakieś delikatne zalążki utworów, czy to harmonicznie, czy rytmicznie.
Czasami Robert śpiewa wręcz na koncercie. Oczywiście to jest śpiew taki raczej karykaturalny niż typowy śpiew. Dlatego czekaliśmy, żeby to po pierwsze dojrzało, a po drugie współpracując z tak znanym aktorem, jakim jest Robert Więckiewicz, po prostu uważaliśmy, że będzie to w dobrym tonie, jeśli spytamy go o możliwość nagrania po jakimś czasie, jeśli on po prostu nabierze przekonania, czy w ogóle stwierdzi, że faktycznie dla niego ten projekt jest na tyle wartościowy, że również chciałby Zostawić ślad po sobie i swojego głosu. Zanim o relacji z czwartym członkiem tria RGG porozmawiamy, to jeszcze chciałbym wcześniej zapytać o samego Lema.
Kiedy stał się polem waszego zespołowego zainteresowania? Może to było tak, że któryś z panów na początku Przyniósł po prostu Lema. Czy to był Solaris na samym początku, jeżeli chodzi o... Nie, to były felietony. To było przy okazji dwudziestolecia RGG. Mieliśmy trzydniową rezydencję w jednym z warszawskich klubów. No i rozmawialiśmy jak to zrobić, żeby faktycznie te trzy wieczory z RGG troszeczkę urozmaicić. No i padło na to, że może zróbmy coś tym razem, czego jeszcze nigdy nie robiliśmy, bo jakieś tam zaproszenia muzyków do tria były, no bo nagraliśmy płyty City of Gov Gardens. Ale też często byliście traktowani czasami jak taka sekcja rytmiczna i współpracowałyście z wieloma artystami, jak z Anną Gatz.
Po prostu ten Solaris będzie bardziej żył w tej muzyce niż te felietony. Krzysztof Gradziuk jest gościem programu Drugiego Polskiego Radia Jazzowego Paranka Dwójki. Proszę powiedzieć, ile to było lat temu, to spotkanie pierwsze z Robertem Więckiewiczem? 2021, dwudziestolecie, bo musimy powiedzieć od razu, że w przyszłym roku dwudziestolecie będzie obchodziło. Dwudziestopięcioletni. Czwierć wieku, RGG. Dokładnie tak. Czyli cztery lata graliście bardziej lub mniej regularnie ten program. Jak on się zmieniał? Czy to od zawsze było improwizowane i czy ten Solaris był takim strzałem w dziesiątkę? No bo to jednak LEM Który też w swojej warstwie słownej bywa mocno improwizowany, słowotwórczy. Pojawiają się tam abstrakcyjne wyrażenia.
To trochę pasuje do muzyki improwizowanej. Myślę, że pasuje i do muzyki improwizowanej, a tym bardziej do muzyki RGG, gdzie ta warstwa sonorystyczna i to poszukiwanie No i ten Robert, który tutaj no trzeba dodać. On absolutnie tutaj nie czyta tylko tak mówiąc na sucho tego tekstu, tylko on cały czas prowadzi narrację.
Ktoś może jednak sobie tam tą narrację poukładać i jednak nie są to zupełnie przypadkowe teksty. A jak układa się wasza relacja między muzyką a słowem? No bo znajdujecie się w ferworze improwizacji, w trio, w którym gracie od dekad. I jednak ten głos musi się przebijać trochę przez was. Czy staracie się cały czas stroić, niejako dostrajać głos, jeżeli chodzi o głośność, jeżeli chodzi o narrację do tego, co robi Robert Więckiewicz, czy to już jest tak naprawdę wasz czwarty członek TRI-A RGG? Już teraz można śmiało powiedzieć, że to jest czwarty członek. Tym bardziej, że nasze pierwsze rozmowy tego dotyczyły tak naprawdę.
Że Robert czuje się komfortowo czytając ten tekst i absolutnie nie musi walczyć z nami, tylko faktycznie ta opowieść snuje się razem przy udziale i muzyki i słowa. Polecamy Państwu album Planeta Lema, trio RGG i Robert Więckiewicz. Premiera tego albumu dokładnie za tydzień, 19 września w piątek, ale będą też koncerty. Tak, no zapraszam dzisiaj przede wszystkim, bo dzisiaj jest koncertowa premiera albumu do Planetarium, do Centrum Nauki Kopernik na godzinę dwudziestą. To odpowiednie miejsce. Tak, właśnie również czekaliśmy na ten moment. W ogóle wszystko się bardzo pięknie złożyło, bo i ta dzisiejsza rocznica i to, że za tydzień jest ta premiera sklepowa, to dzisiaj jest koncertowa.
Wiemy, że w Planetarium od krótkiego czasu jest absolutnie nowy sprzęt wysokiej jakości, jakieś wspaniałe te rzutniki, lasery, gdzie po prostu będzie można się przenieść w ten świat kosmosu i Stanisława Lema. Zapraszamy Państwa bardzo serdecznie. Krzysztof Gradziuk, perkusista, jeden z trzech liderów tria RGG, był gościem Poranka Dwójki, opowiadał o najnowszej płycie Planeta Lema. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.