Mentionsy Mentionsy
Gość Radia ZET
Gość Radia ZET

Wiceszef MSZ krytykuje szefa MON: Niesmaczne i niegodne Polski

13.02.2026 ·41 min 12 s

Marcin Bosacki mocno o wypowiedzi Władysława Kosiniaka-Kamysza, o rozmowie w 4 oczy z ambasadorem USA, relacjach z Ameryką, "głuchocie" prezydenckich ministrów i Radzie Pokoju

Natomiast Takie postępowanie prezydenta byłoby, i tu naprawdę mówię dokładnie to co myślę i jak jest, niebywałym szkodnictwem, ponieważ jest to program, który ma same plusy i z przyczyn albo lobbystycznych, albo... Strasznej głupoty obóz PiSu go kontestuje. Opozycja ma inne zdanie i dostrzega pewne minusy, no bo politycy PiSu i Konfederacji mówią, że nie podoba im się zasada warunkowości, czyli ta zasada, która mówi, że Bruksela może zablokować wypłatę pieniędzy, jeśli zobaczy, że w jakimś kraju praworządność nie jest przestrzegana. To nie jest pułapka? Absolutnie nie. To jest tylko dowód na to, że PiS się boi własnej niekompetencji i własnych ciągot autorytarnych.

Powód, dla którego przez dwa i pół roku nie mogliśmy korzystać my, Polska, nie ten czy inny obóz polityczny, tylko my, Polacy i państwo polskie, z programu KPO wynikał z tego, że PiS chciał wziąć pod bud polskie niezawisłe sądy. Teraz już mówią, że wezmą pod bud zapewne Znowu sędziów, jeśli by wrócili do władzy, co mam nadzieję nie nastąpi. Natomiast w programie SAFE są absolutnie same plusy. Jest to tani program kredytowy. Rozłożona jego spłata jest na ponad 40 lat. Przez 10 lat się nie spłaca To a propos, pani program, panie ministrze, nasz słuchacz Grzegorz, widzę to pytanie wśród pytań słuchaczy, pyta tak.

W tym wywiadzie jest mowa o tym, że większość Polaków w sondażach negatywnie ocenia politykę zagraniczną Trumpa, że większość mówi, że Stany Zjednoczone nie są wiarygodnym sojusznikiem. I co na to ambasador Rose w tym wywiadzie mówi? To godne pożałowania i to bardziej dla Polski niż dla Ameryki. Jak pan to rozumie? Godne pożałowania. To znaczy, że jesteśmy niewdzięczni? Miałbym taką radę dla wszystkich przyjaciół amerykańskich. I mówię to bez żadnego przekąsu. Ameryka jest naszym przyjacielem. Z tym, że również w stosunkach międzynarodowych przyjaciele czasem mają różne interesy. I to nas różni od PiSu, że my to jasno Amerykanom komunikujemy.

Wysokich oficjeli amerykańskich albo wypowiedzi panów z Kancelarii Prezydenta. Natomiast ja zawsze byłem przeciwny tego typu lizusostwu, czy to za czasów PiSu, czy teraz, żeby cokolwiek nazywać imieniem urzędującego prezydenta USA. To jest po prostu niesmaczne i moim zdaniem niegodne Polski. Władysław Kosiniak-Kamysz uprawia lizusostwo wobec Amerykanów? Uważam, że nazywanie baz wojskowych nie zasłużonymi dla Historii Rzeczypospolitej. Za takiego na przykład bym uznał Ronalda Reagana, prezydentów USA, tylko obecnych jest przekroczeniem pewnej granicy, której przekroczyć nie powinien.

Tyle, że w Watergate skazano kilkadziesiąt osób, a w przypadku Pegasusa kto za to odpowiedział? Jeszcze nikt, ale jestem absolutnie przekonany, że akty oskarżenia i ta sprawa trafi do sądów. Akty oskarżenia będą i ta sprawa trafi do sądów i to w kilku aspektach. Po pierwsze zakupu, po drugie użycia i po trzecie wykorzystywania przeciwnikom politycznym. I wierzy pan, że te osoby, które staną przed sądem zostaną rzeczywiście skazane? Że starczy na to czasu? Tak. Tak, jestem przekonany, że tak. Jestem przekonany, że... Zresztą powiem Panu coś, co jest tajemnicą gdzieś tam świata politycznego i nie będę mówił o szczegółach, ale jest spora część polityków PiSu, którzy też chcieliby rozliczenia tej afery, bo uważają, że to

Pewna określona cząstka tej formacji pisowskiej wykorzystywała dla swoich prywatnych celów I to trzeba rozliczyć. Bo jeśli była używana broń cybernetyczna, jak słyszeliśmy, jeśli przez pół roku inwigilowano szefa kampanii wyborczej największej partii opozycji, co pan wyliczał, a wy tego nie rozliczycie, no to są marne widoki na przyszłość. Hula i duża piekła nie ma. Tak, ja uważam, że kwestia rozliczeń nie tylko afery Pegasusa, ale też Funduszu Sprawiedliwości, gdzie już, jak pan doskonale wie, akty oskarżenia są i innych afer PiSu jest rzeczą fundamentalną i cieszę się, że pod nowym ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym panem Żurkiem te przyspieszenie, znaczy przyspieszyły te rozliczenie.

Podobnie jak być może część trafi do wspólnych przedsięwzięć polsko-amerykańskich. Tutaj uspokajam lobbystów z PiSu. Tak, część z tych pieniędzy będzie mogła iść na Polsko-amerykańskie przedsięwzięcia, ale z dominującą rolą polskich firm. Podobnie w przedsięwzięciach polsko-ukraińskich musi być dominująca rola polskich firm, czy polsko-norweskich, czy polsko-brytyjskich. Przypominam, że te dwa kraje też nie są w Unii Europejskiej. Natomiast to wszystko ma służyć polskiej obronności i polskiemu bezpieczeństwu. Więc z całą pewnością nie będzie, tak jak sugeruję, słuchać, że jakaś większość z tych czy duża część z tych środków pójdzie, tak jak on pisze, na Ukrainę.

Ponieważ sprawa jest tak oczywista, że nie musi być referendum. Te pieniądze to jest mniej niż roczny budżet Polski zbrojeniowy. Rozłożone w spłacie na 40 lat, być może zresztą częściowo ta spłata będzie umorzona. I to są tańsze pieniądze, jeszcze raz to mówię, niż to co wydajemy z budżetu. A z budżetu wydajemy 200 miliardów rocznie. To jak wszyscy wiedzą będzie około 180, to zależy od kursu euro. 180 kilku, może 190 miliardów. Nie trzeba będzie od tego płacić VAT-u, czyli są same plusy. Nie ma powodu, dla którego i tylko wśród najbardziej zacietrzewionego elektoratu PiSu mogą się pojawić wątpliwości co do tego programu.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.