TEN DOM PRZERAŻA POLICJĘ! | Odcinek 31
TEN DOM PRZERAŻA POLICJĘ! Historia, o której dzisiaj usłyszycie, działa się w 21 wieku, więc jest nam bardzo dobrze znana. Wszystkie imion są prawdziwe tak samo, jak i dokumenty, które przedstawiam w materiale. Dom, który spowodował, że policjanci zmieniali przydziały oraz miasto, w którym pracowali. Dom, w którym było słychać i widać obecność innych bytów, które prześladowały domowników oraz funkcjonariuszy. Co takiego się tam stało? Posłuchajcie historii o rodzinie Ammonsów!
Niestety, według posiadanych przez nas danych nie znamy dokładnych imion dzieci. Wszystkie dokumenty są zamazane i nie mamy możliwości dowiedzenia się konkretnych imion. Są one jednak kluczowe dla całej historii. Nadajmy im więc na potrzeby tego podcastu imiona. Najmłodszy z trójki był Anthony. Następnie John, a najstarsza Jane. Z domu początku nie działo się nic niezwykłego. Podłoga czasem skrzypiała, wiatr zatrzaskiwał okna, a muchy latały po pokojach. Jednak to właśnie muchy były pierwszą rzeczą, która zaczęła wskazywać, że coś dziwnego zaczyna się dziać. Niestety, początkowo wszyscy to zbagatelizowali.
Ta sytuacja już spowodowała, że mieszkańcy domu zaczęli się poważnie bać. Jednak nie była to ani jedyna, ani najstraszniejsza sytuacja, jaka się im przytrafiła. Pewnej nocy, gdy mama Latoi Rosa spała w swoim łóżku, obudziła się nagle czując, że jest obserwowana. Gdy spojrzała obok łóżka, zobaczyła ciemną, wysoką postać mężczyzny, która chodziła po dużym pokoju to w przód, to w tył, czasem zerkając na kobietę. Rosa osłupiała. Przez chwilę leżała jeszcze w łóżku i oniemiała patrzyła ze swojego pokoju, jak ciemna sylwetka chodzi po ich domu.
Rosa szybko pobiegła do Latoi, jednak to co zobaczyła nie potrafiła wyjaśnić w żaden logiczny sposób. Kobieta weszła do pokoju wnuczki i spojrzała na łóżko. Dwunastoletnia Jane unosiła się w powietrzu nad nim kompletnie nieprzytomna. Wyglądało to tak, jakby ktoś ją trzymał na rękach. Kobiety oszołomione tym, czego były świadkiem, stały jak sparaliżowane przez dłuższą chwilę. Jednak się opamiętały i uklękły przy łóżku, by następnie zacząć się modlić. To pierwsze, co przyszło im teraz do głowy. Już po kilku minutach dziewczynka powoli zaczęła opadać na łóżko, a gdy tylko dotknęła pościeli, ocknęła się kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego, co przed chwilą działo się z nią i jej ciałem.
W momencie, gdy kobiety myślały, że wszystko się udało, doszło do fatalnych sytuacji, w których zaczęło się prawdziwe opętanie. Demony opętały już nie tylko dom, ale również Latoję oraz jej trójkę dzieci. W późniejszych rozmowach kobieta wyznała, że czuła okropne ciepło i miała częste zawroty głowy. Gdy tylko demony zaczynały swój atak, czuła się jakby przechodziła wysoką gorączkę. Traciła kontrolę nad swoim ciałem i zaczynała się trząść, gdy demony przejmowały nad nią władzę. Jakby tego było mało, była również naocznym świadkiem przerażających zdarzeń związanych z jej dziećmi. Czasami, gdy zupełnie się tego nie spodziewała, dzieci nagle przybierały ogromne, wyłupiaste oczy i przerażające, przepełnione bólem i cierpieniem uśmiechy.
Siedmioletniego chłopca. Z powodu tego, co działo się w szpitalu, ktoś nawet wykonał anonimowy telefon do Departamentu Bezpieczeństwa Dzieci, gdzie zostało zgłoszone, że Latoja podobno znęcała się nad swoimi dziećmi. W tamtym momencie menadżerka DCS Valerie Washington przyjechała do szpitala, aby osobiście zbadać tę całą sytuację. Przeprowadziła z dziećmi dokładne wywiady, a następnie poprosiła o zlecenie badań. Jednak po dokładnym ich przebadaniu dowiedziono, że na ich ciele nie ma żadnych oznak, które mogłyby wskazywać na to, że ktokolwiek się nad nimi znęcał. Przeprowadzono również rozmowy z Latoją, ponieważ w anonimowym telefonie zarzucano jej, że jest niezrównoważona psychicznie.
Jednak i te rozmowy, jak i badania nie wykazały nic niezwykłego. To oczyściło kobietę z bezpodstawnych zarzutów. Valeria próbowała dwukrotnie przesłuchać synów Latoi, jednak za każdym razem, gdy rozpoczynała rozmowę, chłopcy zachowywali się jak szaleńcy, a z ich ciała wydobywały się demoniczne głosy. W trakcie przesłuchiwania Johna, nieznana siła nagle przeciągnęła chłopca po podłodze. Wyglądało to tak, jakby ktoś złapał go za koszulkę i ciągnął za sobą. Następnie zawiesł w połowie wysokości ściany i upadł na ziemię w ostatnim momencie lądując idealnie na obu nogach.
Kolego dnia wypadały akurat urodziny Antonego. Idealna sposobność, aby świętując, odwrócić też uwagę dzieci od nieprzyjemnych zdarzeń. Cała rodzina zebrała się więc w szpitalu. Wszyscy śpiewali i zjedli razem tort. Niestety, ta sielanka nie trwała długo. Po południu do szpitala przyjechała Valeria, która poinformowała Latoję i Rose, że dzieci muszą zostać natychmiast zabrane i umieszczone w tymczasowym areszcie ochronnym. Twierdziła, że dzieci cierpią z powodu duchowego i emocjonalnego cierpienia. Wszyscy byli przerażeni. Cały ten stres, który się nagromadził przez ostatnie miesiące i jeszcze teraz taka sytuacja.
Na dodatek, tuż po zakończonych rozmowach ponownie zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Nagle w całym domu zaczęły migotać światła. Rolety, które były w kuchni samoistnie zaczęły się unosić, a w salonie kapłan natknął się na te same mokre ślady męskich butów, które kilka miesięcy wcześniej widziała Rose. W trakcie, gdy ksiądz Michael rozmawiał z Latoją, kobieta zaczęła odczuwać to samo dziwne uczucie, które towarzyszyło jej w momentach, gdy demon przejmował nad nią kontrolę. Uderzała ją fala ciepła i nagłe uczucie oszołomienia. Gdy mężczyzna to zobaczył, od razu położył na jej czole swój krucyfiks, a gdy ta się uspokoiła i myślał, że najgorsze minęło, kobieta upadła na ziemię, zaczęła gwałtownie drgać i miotać się po podłodze.
Trzy dni później, po odmowie, którą otrzymał ksiądz, grupa pięciu osób, a dokładniej Latoja, Michael, Stephanie oraz dwóch policjantów spotkało się w domu Amonsów, aby odprawić egzorcyzm. Ksiądz zaczął od czytania z Biblii, potem pobłogosławił pomieszczenie i zaczęto się modlić. Wszyscy tam obecni czuli się jednak bardzo niekomfortowo, prawie tak jakby cały czas ktoś ich obserwował. Jednak po wszystkich egzorcyzmach Michael był bardzo niezadowolony z wyników, wierząc, że to wszystko na niewiele się zdało. Michael poprosił wówczas Latoję, aby ta spróbowała znaleźć demona, który ją nawiedza.
I w tym miejscu chciałbym wam przypomnieć sytuację z początku tej historii. A mowa tutaj o rojach much, które pojawiły się znikąd przy froncie domu. Czarne, gęste chmury owadów, które prześladowały rodzinę. Czy mogło to być w jakiś sposób powiązane? Po kilku dniach od odmowy biskup zreflektował się i jednak wyraził zgodę na przeprowadzenie pełnych egzorcyzmów na Latoi oraz jej domu. Po tym zezwoleniu Michael natychmiast przystąpił do pracy i przeprowadził aż trzy egzorcyzmy na kobiecie w lokalnym kościele w Merville. Dwa były prowadzone w języku angielskim, a jeden po łacinie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
TEN DOM PRZERAŻA POLICJĘ!
Historia, o której dzisiaj usłyszycie, działa się w 21 wieku, więc jest nam bardzo dobrze znana.
Wszystkie imion są prawdziwe tak samo, jak i dokumenty, które przedstawiam w materiale.
Dom, który spowodował, że policjanci zmieniali przydziały oraz miasto, w którym pracowali.
Dom, w którym było słychać i widać obecność innych bytów, które prześladowały domowników oraz funkcjonariuszy.
Co takiego się tam stało?
Posłuchajcie historii o rodzinie Ammonsów!