Kocham Cię misiu, Michał Koterski
Jeszcze kilka lat temu nikt nie postawiłby na niego złamanego grosza, sam by na siebie nie postawił - dodaje. Dzisiaj otwiera ośrodek do walki z uzależnieniami, patrzy w oczy swojego syna i wie, że nie ma nic piękniejszego, niż wygrana walka o siebie.
Odpowiedział sobie na pytanie, kim naprawdę jest. I ja dzisiaj mam to samo poczucie, a do tego mam poczucie, że to wszystko, te wszystkie doświadczenia, te ośrodki, wiele tych terapii, zaszywek, opiatowych, alkoholowych, ośrodków zamkniętych, otwartych, prywatnych, państwowych, terapii indywidualnych. Ja przeszedłem to wszystko przez 21 lat. I przedwczoraj rozmawiałem z moją mamą i trafiliśmy na początku drogi na takiego wybitnego terapeutę z Łodzi, Wolffart, na nazwisko ma, który powiedział mojej mamie, pani Iwono, bo ja ciągle chodziłem na terapię i ciągle z tych terapii wracałem do uzależnienia i on mówił, Pani Iwono, proszę być cierpliwym.
To też jest część trzeźwienia. U niektórych to jest taka droga. Żadna terapia nie jest stracona. Żadna terapia to nie jest stracony czas. To już jest jakieś ziarenko, jakaś cegiełka możliwe, że drogi do trzeźwienia. Aczkolwiek moja mama też mi przypomniała czas, że w pewnym momencie, kiedy już po tych wszystkich ośrodkach Straciła jakby nadzieję, pogodziła się z tym, że ja mogę nie wyjść z tej choroby, bała się odebrać telefon, bo bała się, że usłyszy w słuchawce Pani Iwono, Pani syn nie żyje. Jak to się dzisiaj stało? Ja nie wiem. Rozpatruję to tylko i wyłącznie w kategoriach cudu, bo każdy, kto mnie znał z tamtych czasów, no szczerze, nie dawałby za mnie, na pewno by na mnie nie postawili.
Ale wracając do tematu. I wtedy to były takie czasy, że młode kobiety mogły leczyć się z małymi dziećmi, z noworodkami. Ja wtedy miałem rok czy dwa, już dokładnie tego nie pamiętam, No i mój ojciec wpadł na pomysł, mówi Iwona, do mojej mamy daj te ciuszki po Michale, no bo te dziewczyny nie mają pieniędzy, no z tych co wyrósł damy tym tym. A moja mama mówi nie dawaj tam tych ciuchów, bo to przyniesie pecha. No i wiesz, ja potem popadłem na 21 lat w uzależnienie. Wiadomo, że nie to przyniosło pecha, tylko trauma pokoleniowa, o której Names mentioned – Michał Koterski
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Michał Koterski opowiada o swoim przebudzeniu i najtrudniejszej decyzji w życiu, a także o bojach z uzależnieniem.
Koterski opowiada o swoich bojach z uzależnieniem i autentyczności w życiu publicznym.
Koterski opowiada o swoich doświadczeniach z Bogiem i przebudzeniu poprzez modlitwę.
Koterski opowiada o znaczeniu spotkań z młodzieżą i doświadczeniach z pierwszym spotkaniem z młodzieżą w Warszawie.
Koterski opowiada o swoim przyjacielu Tomku i jego przebiegłym życiu.
Koterski opowiada o swoim cudownym przebudzeniu i przeżyciach w trakcie terapii.
Koterski opowiada o swoim synie i marzeniach o idealnym życiu.
Koterski opowiada o kryzysach i testach, które stwarza jego syn, a także o marzeniach o swoim synie w dzieciństwie.
Koterski opowiada o traumach w rodzinie i przebudzeniu poprzez leczenie traumy.
Koterski opowiada o definicji miłości i autentyczności w relacjach.
Michał Koterski opowiada o swojej karierze jako reżysera i o ośrodku leczenia uzależnień założonym przez jego ojca, Marka Kotańskiego.
Michał Koterski opisuje ośrodek leczenia uzależnień na Mazurach, jego zasoby i program terapeutyczny.
Michał Koterski opowiada o swoim związku z żoną i jak miłość pomaga im w walce z uzależnieniem i problemami osobistymi.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeszcze kilka lat temu nikt nie postawiłby na niego złamanego grosza, sam by na siebie nie postawił - dodaje. Dzisiaj otwiera ośrodek do walki z uzależnieniami, patrzy w oczy swojego syna i wie, że nie ma nic piękniejszego, niż wygrana walka o siebie.