Mentionsy Mentionsy
Futbolownia
Futbolownia

PIŁKARZY PRZEKONUJE WYNIKAMI. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM - KAMIL KIEREŚ

14.10.2026 ·1 godz 41 min · 18 rozdziałów · 2 sponsorów

TRENER KIEREŚ ZACZYNAŁ W BEŁCHATOWIE POD CZUJNYM OKIEM PAWŁA JANASA, KTÓRY MIAŁ NAJWIĘKSZY WPŁYW NA JEGO TRENERSKĄ KARIERĘ. POTEM SAM OSIĄGAŁ ŚWIETNE WYNIKI. ROZWIŃ PO WIĘCEJ TREŚCI..._________________________________________________________________⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST LEGALNY POLSKI BUKMACHER LEBULL⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST ZABIORĘ CIĘ NA MECZ - https://footballexpeditions.com/JEŚLI CHCESZ WYBRAĆ SIĘ NA MECZ, TO MOŻESZ NAPISAĆ DO MNIE WIADOMOŚĆ - POMOGĘ!_________________________________________________________________WSPÓŁPRACA: [email protected] MOJE MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE:➡️Facebook: https://www.facebook.com/Futbolownia/➡️Twitter: https://twitter.com/Futbolownia➡️Instagram: https://www.instagram.com/damianfutbolownia/➡️TikTok: Futbolownia➡️www.futbolownia.pl_________________________________________________________________0:00 Zapowiedź wywiadu1:53 Gdy był najmłodszym trenerem w Ekstraklasie3:51 Jak młody trener może zbudować autorytet?9:17 Jak pokonywał mistrza Lenczyka?14:59 Od kogo uczył się zawodu trenera?17:44 Czego się nauczył, a co mu się nie podobało u trenerów?19:33 Jakim trenerem był Paweł Janas?28:55 Kto odpowiadał kiedyś za przygotowanie motoryczne?34:41 Czym są dla niego problemy?36:08 Dlaczego nie ma zapotrzebowania na trenera Kieresia?41:35 Czy jest trenerem pragmatycznym?50:20 Czy jest trenerem nowoczesnym?1:00:31 Czy byłby dobrym selekcjonerem reprezentacji młodzieżowych?1:05:14 Bracia Mak, Arek Malarz, Maciek Wilusz, Damian Szymański i inni1:17:10 Shkuryn i Kochalski w Stali Mielec i inne talenty1:25:30 Czy trudno zarządza się szatnią po sukcesie?1:30:25 Czy cały czas analizuje Ekstraklase?1:34:14 Jak na jego życie wpłyneła choroba nowotworowa?1:36:23 Czemu wypłynął w rejs po morzu?

0:43 · Kolejność trenerów w Ekstraklasie 1

Także na dzień dobry miałem bardzo ciężkie mecze z Wisłą, Kraków, z Legią, Warszawa i później kolejne. Także jesienią sobie poradziłem, później zima, gdzie tak naprawdę miałem pierwszy raz sprawdzić się w roli tego przygotowującego do ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. Jeszcze nie miał zbudowanego takiego autorytetu jako pierwszy trener, więc takie nazwiska jak Kosowski, jak Rzewłakow, jak ci, którzy zdobywali przed chwilą wicemistrzostwo, nie do końca, mam wrażenie, mają takie pełne zaufanie do takich młodych trenerów.

7:51 · Wpływ trenera Oresta Lęczyka 1

Powiem Panu, że kiedy Orest Lęczyk był w Bełchatowie i zdobyła wicemistrzostwo, to był taki dla mnie kapitalny czas uczenia się, bo przy Orescie Lęczyku był wtedy doktor Wielkoszyński. I doktor Wielkoszyński często powtarzał, że pytajcie, uczcie się, ci do nas młodych trenerów, którzy pracowali w Akademii, uczcie się, pytajcie, bo później zabiorę to do grobu. Jak to się mówi, wiecznie żyć nie będę, tak? Wiecznie żyć nie będę, tak. I pamiętam, że bardzo często gdzieś tam jako młodzi trenerzy się chodziło do trenera Lęczyka czy do trenera ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. Bardzo często podglądałem jego treningi.

11:19 · Praca z trenerami i inspirowanie się ich filozofiami 1

Przyjaźniliśmy się tam kiedyś z Łukaszem, bo też miałem okazję być u niego na weselu, na bałem takim skromnym weselu. Z kolei Łukasz przyjechał ze Stanów. Szkoła właśnie amerykańska, szkoła nowoczesna, także takie ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM.

27:47 · LeBull 17

Fajnej inspiracji, ciekawostki. No i później faktycznie w wielu klubach Pan też za to chciał odpowiadać nawet, bym powiedział, że brał Pan to na siebie, prawda? No tak no, teraz zaczynając od ostatniej pracy, tak, Stalin Mielec, ponieważ do tej pory nie miałem okazji pracować w klubach takich, które tworzą duże sztaby. Zawsze te wyniki, które osiągałem, a zawsze wyniki dowoziliśmy z moim sztabem w ograniczonym sztabie i też po części ta filozofia przygotowania i czuwanie nad tym jest jak gdyby moje. To mi zostało z tamtych czasów. Wydaje mi się, że w tamtych czasach, ponieważ te sztaby były mniejsze, duża rola wiedzy o przygotowaniu fizycznym spoczywała na pierwszym trenerze.

Ale dzisiaj trener tak naprawdę być może bardziej musi zarządzać grupą, sztabem, drużyną. KAMIL KIEREŚ ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. Patrząc na siebie dzisiaj uważam, że jeżeli wrócę jeszcze do zawodu, to nie mogę zabić w sobie tego kim jestem, jaki jestem, bo przede wszystkim mam takie cechy, bo też robiliśmy w tamtym roku na UEFA Pro takie, robili nam test Galupa.

I tam wyszło, że właśnie w zestawieniu z tym co robisz. Ja na przykład mam w swojej karierze tak, że Większość czasu spędziłem w Ekstaklasie, bo tam mam około 160 meczów w Ekstaklasie, a w niższych ligach pracowałem tylko 5 sezonów. Dwa sezony w drugiej lidze i to są dwa awanse, z GKS-em do pierwszej ligi, z Górnikiem Łęczem do pierwszej, gdzie wygraliśmy ligę z Katowicami, z Licewem. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. Takie mam cechy właśnie organizacja, ukierunkowanie i osiąganie.

Realizował Pan cele praktycznie z stuprocentową skutecznością, które się pojawiały. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. KAMIL KIEREŚ.

SWÓJ WNIOSEK. MOŻE PAN NIE BĘDZIE OBIEKTYWNY O ODPOWIADANIU SAMEMU NA TO PYTANIE, ALE Z DRUGIEJ STRONY CIEKAWI MNIE PANA WNIOSKI, JAKIE PAN PRZEZ LATA SOBIE WYROBIŁ. MYŚLĘ, ŻE PRZYKRĘŁA DO MNIE JAKAŚ TAKA ŁADKA TEŻ. JAKIEŚ TAKI STEROTYP, JAKIEŚ POSTRZEGANIE. PRZYŻ PAN NIE ROBIŁ NA ZŁOŚĆ NIKOMU, ŻEBY SOBIE ZROBIĆ ŹLE. NIE, ALE TEŻ ZAWSZE PATRZYŁEM NA TO, ŻEBY SIĘ ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM.

Także nie wiem, ja nie jestem takim trenerem, który ma gdzieś menadżera, że ktoś za mnie chodzi, ktoś gdzieś coś załatwia, ktoś coś powiedzmy... Nie miał pan nigdy agenta, który... Nie, nie mam jak gdyby takich jakby pleców, żeby ktoś za mnie gdzieś powiedzmy chodził za tym. Zawsze liczyłem na to, że ta praca się... pracą się obronia i dostanę w jakieś konkretne miejsce, tak jak po Górniku Łęczna. Skończyłem tą pracę i odszedłem i te propozycje były. Uparłem się na Ekstaklasę. Musiałem troszkę poczekać tam te 8-9 miesięcy, ale Ekstaklasa przyszła do do pracy w Stalimielec i taki był mój cel i teraz po odejściu ze Stalimielec też sobie założyłem jak gdyby Ekstaklasę, w najgorszym wypadku drużynę, która gra o awans do Ekstaklasy, bo ja akurat te cele grałem i chcę też powiedzieć, że te cele, które osiągałem jeżeli chodzi o awanse, bo czasami można awansować w ten sposób, że przyjdziesz na 8 kolejek,

Umiem wyjść jak gdyby z swojego kryzysu i to wielokrotnie. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. Także no, ja też mam takie poczucie, że... A łatka tego... Ja wiem, że Pan pewnie się z tym nie zgodzi, ale w jakiś sposób może w środowisku krążyć taka opinia takiego pragmatycznego futbolu, który niekoniecznie może być atrakcyjny dla działaczy, trenerów, którzy sobie stwierdzą, okej, on wykonuje zadania, super, co oczywiście powinno być celem samym w sobie, czyli awanse i te sukcesy, ale z drugiej strony może oczekują czegoś więcej. No to setną sprawę teraz.

ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. A tak naprawdę przy wyniku 3-1 mogło być 5-1, a skończyło się 3-2. Też przygotowaliśmy sobie warianty jakieś taktyczne i mecz był ofensywny, dosyć otwarty.

Gdyby pan był takim trenerem, ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM Gdyby właśnie Panu się zdarzały jakieś takie wyniki 4-3, 5-4 w jakiś taki jeden taki mecz taki przełomowy, też by to zrobiło więcej PR-u. Takiego marketingu i PR-u mam wrażenie trochę więcej w tym wszystkim brakuje. Bo Pan właśnie pragmatycznie opowiadał tych wszystkich i to jest zrobione, to jest wykonane i tak dalej. Albo poszedłby Pan do jakiegoś klubu i powiedział, że potrzebuje trzech analityków, trenera motorycznego, dwóch asystentów, bardzo rozbudowany sztab, co dzisiaj mam wrażenie jest bardziej pożądane niż tak jak Pan mówi, ja mogę zrobić analizę, ja mogę zrobić trening motoryczny, ja mogę zrobić wszystko.

RZUCIŁ PAN NOWE ŚWIATŁO W OGÓLE TROCHĘ NA TĄ SYTUACJĘ, BO MY TU TAK TROCHĘ WIADOMO MEDIALNIE NIE BYŁO O TYM TAK NA TYLE GŁOŚNO, A PAN TERAZ RZUCĘ, ŻE FAKTYCZNIE TO NIE BYŁO TAK UBOGO. NO WŁAŚNIE, NO NIE JEST GŁOŚNO, NO JAK Także było zaskoczenie, że to ja idę do Gustaw Mielec. Bo pan nie ma tego agenta, który rzuca po mediach te informacje, żeby podrzeż trochę ofertę. Także ja jakby spotkałem się z działaczami i dostałem taką informację, że po prostu chodzi o... Żeby to nie wyszło spoza naszego grona, no to nie wychodzi. Tym bardziej, że to spotkanie też nie było... ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM – KAMIL KIEREŚ. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM – KAMIL KIEREŚ.

ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM – KAMIL KIEREŚ. Trochę z własnego wyboru, bo też rok temu dostałem propozycję Sławek Kopczewski, który jest wiceprezesem do spraw szkolenia PZPN-u. Taka ciekawostka, był w Byłchatowie w sezonie 2012-2013, był w moim sztabie drugim trenerem, także razem współpracowaliśmy, znamy się. Ja nie mówię, że ja znajomości gdzieś powiedzmy wykorzystuję, ale miałem taki... Na konferencji się spotkaliśmy, trenerskiej. Sławek wtedy mówi, że zadzwoni do mnie, bo ma do mnie temat po konferencji.

Także decydowałem się na drugą ligę, ale też oceniłem swoją wartość i jakieś wyniki, które osiągałem na rynku. Jak ktoś sobie zadaje pytanie, dlaczego też nie pracuję, mam tą przerwę, to też nie podjąłem decyzji. Po drodze były jakieś tematy, które, jak powiedziałem, Były spójne ze mną i chciałem, były powiedzmy gdzieś blisko, ale się nie wydarzyły i przeszło mi to koło nosa, jak to się mówi. A z drugiej strony były takie być może ciekawe, których się nie do końca podjąłem albo się nie dogadaliśmy gdzieś tam i...

W tym Bełchatowie też kilka takich nazwisk Pan sprowadzał. Bracia Makowie, Damian Szymański, Zubas z Litwy, Maciej Wilusz, no Arek Malasz też przychodził za tamtych czasów. Tych nazwisk takich, które gdzieś w dzisiejszej piłce czy przez ostatnie lata ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. Ten czas, kiedy właśnie budowałem ten zespół właśnie...

ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. No nie wierzę, że czasem, bo z trenera też się czasem robi jakieś tam żarty, nie? Wie pan co? Właśnie to jest o tyle, że ja właśnie jestem takim trenerem, że... Aha, pan tych relacji tak nie stara się dystansować. Ja jakby wchodzę na taki dystans, na taki chłodno wchodzę. Bardzo nie żartuję z zawodnikami. Okej. Nie żartuję. Myślę, że na początku nie jest to łatwa ta współpraca, ale oni budują emocje takie, że ten dystans to jest moja przestrzeń, w którą oni wchodzić nie mogą.

Kilometr do szczytu, a my jesteśmy w miejscu. I co wtedy? Wtedy chodzi o to, żeby zarządzić tym, żeby w tym problemie poszukać rozwiązania, a ja mówię, że to dobrze. Bo czasami ja być może też w kontekście co rozmawialiśmy, być może tak dzisiaj się tworzy trenera pod model gry. Ja mając takie kluby i zarządzając zasobami ograniczonymi, gdzie nie mam możliwości ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM.

ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. Tak nie może być. Zacząłem szukać ustawienia tych zawodników, bo dostaliśmy nowych 11 zawodników. Jak to zrobić? Obserwuję treningi, że może tak być, że ten zespół trzeba będzie przemodelować na ustawienie 3-4-2-1. No i tak się okazało, że później w grudniu wygrywamy trzy mecze. Jedziemy na Jagiellonię, wygrywamy. Jedziemy na Krakowie, wygrywamy. Zagłębie Lubin. Nagle zdobywam Nagrodę Trenera Miesiąca i po prostu to było nowe rozwiązanie. Także z jednej strony czasami kluby mają swój model. Poszedłem do Stali Miele, to z kolei mówiono, że Zatrudniają mnie pod ten model gry, że klub chce grać tym ustawieniem trójką obrońców i mam na to kontynuować, bo wiedzieli, że w Górniku Łęcza tą drogą podążałem.

Przychodzili na te zajęcia i podjęliśmy decyzję, że wprowadzimy ich do sparingów. Kuba Kiewior w tych sparingach grać w jednym strzelił bramkę po całym fragmencie, w drugim po całym fragmencie strzelił bramkę. Ktoś go zeskautował, pojechał na konsultacje kadry Polski, przyjechał z nami, zagrał jeszcze jeden sparing i okazało się, że sięgnął po niego, Anderlecht Bruksela go zabrał. Także takich zawodników jak Damian Szymański, który też w Bełchatowie, dzisiaj w Legii Warszawa, gdzieś na swojej drodze, w ogóle w swoim debiucie w Ekstaklasie, debiutował u mnie Filip Modelski, który wtedy wrócił z West Ham z Anglii. Wrócił i tak naprawdę na początku w Bełchatowie nie przejawiał jakichś tam większych ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM.

91:08 · Zdrowie i praktyki medyczne 2

Za to nie łapałem. Po prostu niezniszczalny cyborg. Tak podchodziłem do siebie. Praca, praca i praca. Ta sytuacja zmieniła mnie, bo po prostu też musiało mnie prześwietlić cały organizm. Tak już zostało do dzisiaj, że co pół roku po prostu wykonuję tomograf, który obrazuje. Wiadomo, że największym ryzykiem był ten czas, ten pierwszy. Taki był najbardziej niebezpieczny. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM.

ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM. Bardzo trudne doświadczenie, ale z drugiej strony też zbudowało we mnie taką świadomość, żeby o siebie dbać i też na przykład ten czas też wykorzystuję na to, że idąc do pracy, nie będę miał czasu, ale teraz właśnie nie to, że coś się dzieje, ale po prostu profilaktycznie wykorzystałem na to, żeby sobie poukładać pewne sprawy takie właśnie pod kątem medycznym i wiem na czym stoję. Mówi Pan, piłka zajmowała Panu cały czas i całą głowę i praktycznie całe życie Panu zajmowała, ale ma Pan takie obszary, rzeczy, które dają Panu, żeby Pan odetchnął od tej piłki, czy przez ten na przykład ostatni okres coś się pojawiło takiego, czego nie wiemy o trenerze Kieresiu, a na przykład, nie wiem, robi coś, ma jakąś swoją pasję, hobby, no już nie chcę rzucać jakimiś takimi pomysłami z kapelusza, ale może coś jest takiego.

95:30 · Przestrzeń osobistej i rekreacyjnej 1

Spaliśmy na statku, cumowaliśmy w portach. Fajna przygoda, także szukam też takich właśnie odskoczni, żeby... Praca trenera jest nie tyle absorbująca i uważam, że to jest 24 na godzinę. Nawet jak ktoś na przykład, nie wiem, pójdę do klubu i ktoś powie, że Kiereś wychodzi o 16 z klubu. Tylko, że wychodząc z klubu o 16 tak naprawdę człowiek idzie coś zjeść i komputer jest odpalony i często się do północy, a czasami po północy ZAWSZE JE OSIĄGAŁEM

Pokazano wszystkie 23 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.