Mentionsy Mentionsy
Firma z Głową
Firma z Głową

AGILE - Zarządzanie zwinne VS tradycyjne - PLUSY i MINUSY | Adrian Janik

18.08.2022 ·57 min 12 s · 8 rozdziałów

Agile (zwinne zarządzanie) to ostatnio popularne podejście do organizacji pracy. W tym materiale z Adrianem Janikiem rozmawiamy o tym, czy przekazywanie władzy oraz odpowiedzialności w ręce zespołu ma sens. Konfrontujemy podejście zwinne z tradycyjnym, hierarchicznym, gdzie szef/menadżer podejmuje większość ważnych decyzji.

5:43 · Porównanie zespół zwinny i hierarchiczny 1

Elementów oprogramowania czy jakichś funkcjonalności w oprogramowaniu. No i cały ten proces jest na tyle skomplikowany i złożony, że gdyby go ulokować tylko w jednej osobie, szefa, który będzie teraz zbierał te oczekiwania, jakby sam je przetwarzał i rozdzielał zadania ludziom, potem ich rozliczał z tych zadań, gdzie niekiedy chodzi o tak skomplikowane rzeczy, że ten szef może nie mieć pojęcia o tym, czy coś jest dobrze napisanym kodem, czy nie jest dobrze napisanym kodem chociażby. No byłoby zbyt skomplikowane, zbyt obciążające dla szefa. Stąd jest to rozdzielone między ludzi. Ludzie mają jasno określony cel, mają jasno określoną listę rzeczy, które są do zrobienia. Nazywa się to w sposób zwienny backlogiem, czyli takim zestawem pewnych funkcjonalności, zestawem pewnych rzeczy, listą rzeczy, które są do zrobienia, żeby wyprodukować coś, co jest ich celem.

20:46 · Przykłady i perspektywy 2

I zespół chciałby w ten sposób do tego podejść, a jednocześnie szef Nie wiem, ale mój złośliwy diabeł mówi, że jak zespół czuje, że coś w długiej perspektywie będzie dawało efekty, ale w krótkiej to spadnie efektywność i coś tam, to mój wewnętrzny diabeł mówi, to jest jakaś wymówka. Szukamy jakiegoś obejścia. No niekoniecznie. Niekoniecznie, bo być może zespół wpada na to, że należy zrobić jakiś mały piwot i kogoś przesunąć w inne miejsce, ktoś powinien zacząć się zajmować czymś innym, a nabranie biegłości, sprawności w tym zajmie czas. I to byłaby dobra zmiana dla funkcjonowania zespołu, ale niekoniecznie dobra z perspektywy celów szefa. No właśnie, bo pytanie, z czyjej perspektywy my na to patrzymy?

Jest królowa. Oczywiście, że jest królowa. No to już mamy hierarchię. Ale ta królowa nie decyduje o losie poszczególnych pszczół. Pszczoły mają określoną swoją specjalizacje i zajmują się określonymi rzeczami w ramach ULA. I tam jest bardzo duże rozproszenie odpowiedzialności. Myślę, że podobnie takie mrówki na przykład tworzące społeczność. Że jakby mrówka napotykająca potencjalne źródło pożywienia nie wraca do królowej, czy tam do centrum gniazda, żeby powiadomić i tam dopiero zapada decyzja, czy ruszamy po to jedzenie, czy nie. Tylko powiadamia najbliższą mrówkę, która powiadamia najbliższą. Organizują się i następuje jakaś pewna forma samoorganizacji mrówek. Myślę, że w przyrodzie jest mnóstwo takich przykładów i tu bym bronił jednak tego, że w przyrodzie jednak jest pewne bogactwo, podejść.

27:23 · Trudności w zespołach zwinnych 3

Dla mnie z reguły to jest proste umiejscowienie, gdzie ten kłopot może tkwić, czego możemy dotykać. A jak to jest w zespołach? To są bardzo podobne rzeczy, w sensie te zespoły tworzą tacy sami ludzie jak zespoły hierarchiczne, więc doświadczają bardzo podobnych trudności i wyzwań, które przed nimi stoją. Myślę, że tutaj dochodzi tylko ten element dodatkowej komplikacji, no bo w przypadku zespołu hierarchicznego i tu się zgadzam, że jakby łatwość interweniowania w takim zespole No jest ogromna. Mamy hierarchię. No jest szef. Szef jest odpowiedzialny za to, żeby rozwiązać problemy, jakiś tam, nie wiem, konfliktu między dwójgiem ludzi, albo komunikacji, albo efektywności, albo komuś spada motywacja. Jest szef, który idzie i tam się zajmuje tym tematem motywacji tej osoby.

No i dostrzega taki konflikt na przykład. Niedogadanie jakiejś dwójki członków takiego zespołu. I on jest od tego, żeby te dwie osoby jakoś szturchnąć. Żeby być może poszukać, poszukać gdzieś, aktywnie, rozwiązania tego. Sorry, że się śmieję, ale ja od razu to... To jest pewnie moja nieumiejętność i niewiedza, ale ja od razu widzę, no tak, ma ich szturchnąć, ma im powiedzieć, żeby się dogadali, a jednocześnie nic im nie może kazać. No kazać im nie może, ale może ich wspierać. To znaczy może im dostarczyć jakieś treści, może poszukać dla nich czegoś do poczytania. No to jak my się we dwójkę dobrze zapieczemy, no to Błażej będzie nam mówił, ej, dogadajcie się, nie? Błażej będzie nas szturchał, bo jest takim samym członkiem zespołu, jak i my. I jeśli nasz konflikt, jeśli nasz konflikt

To niech ktoś inny zdecyduje, bo wtedy te konsekwencje potencjalne poniesie ktoś inny. No i tutaj znowu wracam do kwestii zaufania. Że jak mówimy o zespole, bo nie mówimy o samoorganizującym się człowieku, jednostce, tylko o zespole. I teraz jeśli zespół jest zorganizowany w dużym zaufaniu wzajemnym do siebie, we wzajemnym wsparciu, w takim układzie, w którym ludzie dążą wspólnie do jednego celu, I z różnym oczywiście natężeniem, siłą, energią, bo mają różnie, bo motywacja chociażby fluktuuje, więc mogą być w różnym miejscu tej fluktuacji motywacji, ale jeśli jednak ten cel jest dla nich w jakiś sposób wiążący ich w ten zespół, jeśli te elementy budujące zespół są silne, te więzy zespołowe są silne, I zaufanie wewnątrz zespołu jest silne, no to wtedy łatwiej jest dźwigać odpowiedzialność, bo też ta odpowiedzialność, jakkolwiek ona spoczywa na mnie, no to jeśli nawet ona będzie za ciężka do udźwignięcia przeze mnie samego, no to mam resztę zespołu, o którą mogę poprosić o pomoc w zaufaniu, że dostanę to wsparcie.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.