NIKT NIE OPOWIE TEJ HISTORII LEPIEJ NIŻ MY. Bianka i Filip Chajzer.
Pierwszy raz sami postanowiliśmy opowiedzieć naszą historię.Bez plotek. Bez kłamstw. Bez ludzi, którzy wiedzą o nas więcej niż my sami.Po raz pierwszy siadamy razem przed kamerą — Filip i Bianka Chajzer. I po raz pierwszy to Bianka opowiada o sobie własnym głosem.Jak naprawdę się poznaliśmy? Kiedy zrozumieliśmy, że to jest miłość? Dlaczego wszystko wydarzyło się tak szybko? Jak wyglądały oświadczyny, przygotowania do ślubu i sam ślub? I jak żyje się z relacją, którą nagle zaczęły komentować tysiące ludzi?Przez ostatnie miesiące powiedziano i napisano o nas bardzo dużo. Część była prawdą. Część nie miała z nią nic wspólnego.Dlatego tym razem nie opowiada o nas nikt inny.Opowiadamy my. Po swojemu. Od początku.To pierwszy wspólny podcast Filipa i Bianki Chajzer. I chyba najbardziej osobisty odcinek, jaki do tej pory nagrałem.
Drogi, mosty, szpitale, galerie handlowe i tu się zatrzymamy. Bo moim największym konikiem, dziwna pasja, ale każdy ma jakieś swoje dziwne historie, a moją dziwną historią było pasjonowanie się węzłami multimodalnymi. To są takie, które łączą kilka funkcji naraz, na przykład.. Galeria Krakowska. Galeria Krakowska jest najlepszym węzłem multimodalnym na świecie, dlatego że łączy wszystko naraz. I galerie, i tramwaje, i autobusy, i pociągi. Bardzo lubię Galerię Krakowską. No więc to było moje marzenie. Kilka razy pisałem do Galerii Krakowskiej. I za każdym razem w ogóle idź, idź, odejdź, nie było odzewu. I napisał do mnie facet, że wie jak mnie wprowadzić i to się udało. I rzeczywiście przez chwilę mój kebab był przed Galerią Krakowską.
To taka ciekawostka. Pięknie wyglądają z tymi gipsówkami, co my na przykład mieliśmy. Gipsówka. Nie przesadzajcie z ilością gipsówki. A, i w ogóle nie przesadzajcie z ilością kwiatów. Bo my przesadziliśmy. Bo my przesadziliśmy, ale za to, jak pójdziecie do restauracji Pillow Garden, I zrobicie to w tym tygodniu i wszędzie będą stały kwiaty, to to są nasze kwiaty z giełdy kwiatowej. Bo my po prostu fizycznie nie mieliśmy jak tego wszystkiego zabrać do domu. A nie mamy też dużego domu, mieszkania. No nie mamy, no nie mamy. To jest raptem 70 metrów, a i tak jest całe 70 metrów w kwiatach. Tak, tak. Pięknie pachnie. Niestety psy rasy Lagotto Romanolo są bardzo węchowe. Podobno psy do szukania trufli. I on się też męczy przy tych kwiatach. Oj tak. No parska cały czas. Tak więc duża część kwiatów została w tej krakowskiej restauracji.
Ale nagle docieramy i jesteśmy, słuchajcie, w świątyni ślubnej. Tak? Obrusy, wazony, talerzyki, srebra, złota, wszystko. Wszystko tam było. Wszystko, czego potrzebowaliśmy tak naprawdę. Tak i jak porównamy sobie na koniec stosunek ceny tej z wycen, a to, co zrobiliśmy sami, ale to Kraków też uczy o szczędności. Ale to jest nie do porównania. To jest krakowskie. To jest krakowskie. To jest krakowskie, to jest krakowskie. Krakowskie. Tak. Ale ktoś to wszystko musiał położyć? Ktoś to musiał przyciąć, ktoś musiał wlać wodę do tych wazonów. Tak, każdy wazonik, każdy kwiatek. Tak, i to jest nasz świadek zbiorowy. No i twoja świadkowa Ola. I moja świadkowa Ola, cudowna, która też w trakcie wesele mi bardzo pomagała, zawsze była przy mnie. Cudowna osoba. I dziękujemy też
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Filip i Bianka opowiadają o swoim pierwszym spotkaniu w studiu podcastowym, opisując moment pierwszego spojrzenia i pierwszą randkę.
Filip i Bianka opisują swoją pierwszą randkę, które miało miejsce w Wilanowie, a Bianka opowiada o swoim stresie przed spotkaniem.
Filip i Bianka opowiadają o swoim pierwszym spotkaniu w kawiarni, gdzie Filip opowiada o swoim pomysle na zaręczyny i o swoim stresie związanym z decyzją o propozycji.
Filip i Bianka opowiadają o swoich zaręczynach, opisując moment propozycji i reakcję Bianki.
Filip i Bianka opowiadają o swoim ślubie, opisując planowanie i wydarzenia związane z organizacją.
Filip i Bianka opowiadają o ostatniej chwili przed ślubem, opisując sytuację z dokumentami z Urzędu Cywilnego.
Filip opowiada o aniołu i bransoletce, którą dostała od Kasi, która straciła syna w wypadku samochodowym.
Rozmowa o trudności z dokumentami niezbędnymi do ślubu, a także propozycja naczelnika Urzędu Stanu Cywilnego o otwarcie urzędowego w godzinach po zamknięciu.
Historia o próbach uzyskania pomocy od różnych osób, w tym Klaudii, jej ojca i pani Iryny z Urzędu Stanu Cywilnego, aby uzyskać niezbędne dokumenty.
Opis momentu ślubu w Krakowie, w tym rozmowy z naczelnikiem Urzędu, organizacja tanca i przyjęcia, oraz dziękowania za wsparcie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pierwszy raz sami postanowiliśmy opowiedzieć naszą historię.
Bez plotek. Bez kłamstw. Bez ludzi, którzy wiedzą o nas więcej niż my sami.
Po raz pierwszy siadamy razem przed kamerą — Filip i Bianka Chajzer. I po raz pierwszy to Bianka opowiada o sobie własnym głosem.
Jak naprawdę się poznaliśmy? Kiedy zrozumieliśmy, że to jest miłość? Dlaczego wszystko wydarzyło się tak szybko? Jak wyglądały oświadczyny, przygotowania do ślubu i sam ślub? I jak żyje się z relacją, którą nagle zaczęły komentować tysiące ludzi?
Przez ostatnie miesiące powiedziano i napisano o nas bardzo dużo. Część była prawdą. Część nie miała z nią nic wspólnego.
Dlatego tym razem nie opowiada o nas nikt inny.
Opowiadamy my. Po swojemu. Od początku.
To pierwszy wspólny podcast Filipa i Bianki Chajzer. I chyba najbardziej osobisty odcinek, jaki do tej pory nagrałem.