Mentionsy Mentionsy
Filip Chajzer Podcast
Filip Chajzer Podcast

NIKT NIE OPOWIE TEJ HISTORII LEPIEJ NIŻ MY. Bianka i Filip Chajzer.

22.09.2026 ·1 godz 0 min · 10 rozdziałów

Pierwszy raz sami postanowiliśmy opowiedzieć naszą historię.Bez plotek. Bez kłamstw. Bez ludzi, którzy wiedzą o nas więcej niż my sami.Po raz pierwszy siadamy razem przed kamerą — Filip i Bianka Chajzer. I po raz pierwszy to Bianka opowiada o sobie własnym głosem.Jak naprawdę się poznaliśmy? Kiedy zrozumieliśmy, że to jest miłość? Dlaczego wszystko wydarzyło się tak szybko? Jak wyglądały oświadczyny, przygotowania do ślubu i sam ślub? I jak żyje się z relacją, którą nagle zaczęły komentować tysiące ludzi?Przez ostatnie miesiące powiedziano i napisano o nas bardzo dużo. Część była prawdą. Część nie miała z nią nic wspólnego.Dlatego tym razem nie opowiada o nas nikt inny.Opowiadamy my. Po swojemu. Od początku.To pierwszy wspólny podcast Filipa i Bianki Chajzer. I chyba najbardziej osobisty odcinek, jaki do tej pory nagrałem.

0:37 · Wprowadzenie i pierwsze spotkanie 1

Dzień dobry, albo właściwie dobry wieczór Państwu. Filip Chajzer Podcast. Mówiłem w tym studiu już pewnie dziesiątki razy, ale dzisiaj przywitam się inaczej. Filip i Bianka Chajzer Podcast. Skarbie powiesz coś? Już jestem bardzo stresowana w ogóle tym wydarzeniem, ale też się przywitam. Dzień dobry, dobry wieczór Państwu i mam nadzieję, że to nie będzie ostatni raz tutaj nasz wspólny w studiu. Też mam taką nadzieję, a tak w ogóle drodzy widzowie, to my poznaliśmy się właśnie w studiu podcastowym i tak sobie pomyślałem, że W tym moim podcaście bardzo często mówimy o takich tematach pozazmysłowych.

2:27 · Historia pierwszej randki 1

Ja poszedłem spać koło jakiejś 23. Polacy, których spotykałem na ulicy, a to było Honolulu, Hawaje. Miałem, w ogóle to jest też niesamowite, że jedziesz na drugi koniec świata po to, żeby trochę odpocząć i być anonimowym, a tam po prostu polski język wszędzie. Niesamowite. I pamiętam, że właśnie mijam się z ludźmi i ci ludzie po polsku normalnie, Filip, chodź z nami, idziemy. Ja mówię, nie, nie, nie, ja chcę się położyć. Miałem względem tego nowego roku plan. Chciałem bardzo wcześnie wstać i tak też się stało. Wstałem bardzo wcześnie, jeszcze słońce nie wstało ponad morze. Założyłem buty do biegania, założyłem krótkie spodenki i poszedłem biec. Tak przed siebie, bez planu, bez celu, nawet chyba bez zegarka sportowego.

14:45 · Historia zaręczyn 1

Tak dokładnie będzie. Jezu, to też kocham tak bardzo w Tobie. Bo ja jestem typem osoby, który zawsze nie, na spokojnie, mamy czas, robimy w swoim tempie. A Filip nie, teraz już robimy, natychmiast. I ja zacząłem dzwonić od księdza do księdza. Każdy ksiądz wpisany w moim telefonie jako ksiądz, czyli kontakty zbierane pewnie z jakichś 20 lat, bo to się przenosiło jeszcze ze starych Siemensów dalej na karcie SIM. Do dzisiaj mam te numery. I zacząłem dzwonić od księdza do księdza. O nie, nie, o nie, to przez biskupa. I w końcu co się okazało? Okazało się, że od księdza do księdza, od księdza do księdza i jest bierzmowanie następnego dnia. Tak było. Po moim maratonie. Tak. Maraton we Wrocławiu. Półmaraton. I to też było ciekawe, że akurat trafiło na tą lokalizację, która była obok mojego... I akurat bierzmowanie było akurat po moim półmaratonie.

19:52 · Historia ślubu 1

I na początku totalnie to wypierałam. Marzyłaś o stole wiejskim. Tak, marzyłam o stole wiejskim, naprawdę. Marzyła o stole wiejskim, tak było. Tak, tak było. Kiełbasa, wujek, bimber. Tak, tak było. I mówię Filipie, nie jestem do tego przekonana. Pomyślmy, pomyślmy, ale Filip tak bardzo szedł za partę przecież, no bo jak już coś trzeba zrobić, no to trzeba. No tak. Bo taka jest decyzja. Znaczy, ja pewny byłem co do jednego, to musi być Kraków. To na pewno, no tak, to już jest nasze miejsce. Kraków, Kraków to jest, to jest, to jest miasto magii. W ogóle to, że ten ślub się odbył, zaraz przejdziemy do najciekawszej historii z tego, co się wydarzyło. Właśnie, to jest załatwienie na ostatnią chwilę. No tak, ale mówię, to jest w kategoriach, to już jest magia.

32:34 · Rozwiązanie problemu dokumentów 2

No więc mój numerek wybił, podchodzę do pani i mówię, dzień dobry. Bardzo potrzebuję, no bo powiedziałaś mi jasno i konkretnie, że akt urodzenia jest potrzebny. Tak, bo twojego nie było w systemie. Tak, mówię, biorę ślub, potrzebuję dokumenty, czyli akt urodzenia. A pani mówi, no nie ma w systemie, ale to zamówimy. Ale to trzeba tydzień czekać, a ja mówię, ja nie mam tygodnia. Ona mówi, to chwileczkę, mamy tutaj takiego naszego naczelnika od ślubów. To jest w ogóle master, to jest guru, mistrz Shaolin. I przychodzi do mnie pan, a dzień dobry, panie Filipie. Ja mówię, dzień dobry, panie naczelniku, najważniejszy od ślubów. Moja żona przekazała mi, że potrzebne są dokumenty. I zapytała mnie, dokumenty, i zapytała mnie, czy dostanę aktu rodzenia.

Na co pan naczelnik mówi z pełną powagą swojego urzędu. Ale panie Filipie, panu to nie jest do niczego potrzebne. To się dzieje wewnętrznie. Pan nic z tym nie robi. Ja mówię, czy na pewno nic nie muszę wziąć od was? Nie. To wszystko zadzieje się w systemie. No więc jest dzień przed ślubem, jest ta godzina już pewnie jakaś dwudziesta u proboszcza, a proboszcz mówi, potrzebujecie takie trzy karteczki z Urzędu Stanu Cywilnego potwierdzające, że jesteście stanu wolnego. A my w szoku. A my w szoku, a urząd jest zamknięty, a ksiądz wtedy powiedział jedno zdanie, ślub się nie odbędzie. Tak. I pamiętam, że wtedy też mi po prostu od ciała... Mi odeszły wody. Tak, tak. Odeszły mi wody po prostu. Ja zemdlałem. Tak.

35:41 · Szukanie pomocy 2

Ani rusz. A on mówi, słuchaj, słuchaj Filip, twój kebab drugi w Krakowie, pamiętasz, był na bazarze. Tak, był na bazarze obok kiełbasek z Nesy słynnych. I pamiętasz, że obok tego kebaba był warzywniak. Ja mówię, no ja też je pamiętam, bo braliśmy stamtąd warzywa. No i ten warzywniak prowadzi Klaudia. No oczywiście, nawet mam numer telefonu, bo przecież zamawialiśmy te warzywa. I ona ma tatę radnego, zadzwoń do niej, on ci pomoże. O wow. Telefon. Cześć Klaudia, tu Filip. Cześć Filip, co tam? Ty masz tatę radnego, a ja mam mieć jutro ślub. Ale ten ślub się ma nie odbyć, bo nie mam dokumentów z urzędu. Czy twój tata mógłby pomóc?

Tak, to prawda. A twoja ulubiona była Banga Ranga. Nie, nie była Banga Ranga. Ale ona wygrała. Wygrała Banga Ranga? No tak. No i zaś nikt nie pamięta. Z Bułgarii chyba była. A moja przeszła. Moja przeszła teraz do historii. Tak jak twoje paznokcie. Tak jak moje paznokcie. Ja czytałem artykuł, Że twoje paznokcie nazywają się w ogóle paznokciami Bianki Chajzer. Nie, to jest cała historia wokół tego. No dawaj. Bo moja dziedzinia jest kosmatologiem. Tak jak moja mama. Ooo. Ooo. I jestem we wszystkich grupach z tymi dziewczynami, które też tam właśnie są od makijażu, paznokci, właśnie od tej całej strefy beauty. I ona co chwila patrzy te różne posty, tak przewija, przewija i wszystkie dziewczyny chcą mieć teraz paznokcie jak Bianka Chajzer.

48:40 · Ślub w Krakowie 1

W ogóle to mogłoby wrócić. Bo to było tak świetne, to było tak śmieszne. Kasia i Tomek, Enno Domini 2026 łamane na 7 serdecznie was pozdrawiają. Bianka i Filip. Cześć, papa. Cześć.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.