KTO NAPISAŁ SCENARIUSZ TWOJEGO ŻYCIA? | Robert Bernatowicz
Spóźniony pociąg. Wypadek, który zmienia trasę. Jedna decyzja podjęta kilka sekund później. Przypadkowe spotkanie człowieka, którego teoretycznie nigdy nie powinieneś poznać. A później okazuje się, że właśnie to spotkanie zmieniło całe twoje życie.Czy to naprawdę przypadek?Robert Bernatowicz opowiada o przeznaczeniu, znakach, niezwykłych zbiegach okoliczności i wydarzeniach, które wyglądają tak, jakby ktoś wcześniej ułożył ich scenariusz.Czy pewne rzeczy po prostu muszą się wydarzyć? Czy można ominąć własne przeznaczenie? Czy los wysyła nam znaki, zanim wydarzy się coś ważnego? I dlaczego czasem dopiero po latach rozumiemy, że pozornie bezsensowne wydarzenie zaprowadziło nas dokładnie tam, gdzie mieliśmy trafić?Przypadek, przeznaczenie, a może coś, czego jeszcze nie potrafimy zrozumieć?Robert Bernatowicz w Filip Chajzer Podcast.
I oni już musieli posyłać pociągi innymi torami. Tak jak tłumaczyli nam tutaj ci kolejarze, w ogóle obsługę pociągu pozdrawiam, w każdym razie oni tłumaczyli nam, że żeby na przykład Pendolino, Mógł jechać tymi torami bardziej towarowymi, to musi być specjalna kontrola, czy na przykład ma tam hamulce, czy coś. No wiesz, trwało to bardzo długo. I teraz ten drobny fakt, pozornie, prawda? Czyli ten, no drobny jak drobny, to, że najechał, tylko wiem, 5308, ten skład pozdrawiam, cały pasażer. I tych, którzy byli w tym pociągu. I teraz Filip, drodzy państwo, co tam się dzieje w tym pociągu?
W tym twoim. W tym moim. Ja wsiadam w inny pociąg, niż miałem wsiąść, ale mój pociąg miał przyjechać godzinę później. Pytam kierownika pociągu, czy mogę, czy ten bilet. On mówi, wchodź pan, będzie w porządku. Nie ma, tylko nie ma miejsc. Musi pan siedzieć tam, gdzie się da. Ja siedzę w tym łączniku pomiędzy przedziałami, prawda? Siedzę po prawej stronie, siedzę na takich schodkach. Tam siedzi mój kolega nowo poznany, prawda? I wszyscy też siadają, kobiety siadają. Tworzy się coś niezwykłego, jakaś taka fantastyczna atmosfera. Przez to, że my się czuliśmy troszeczkę tak właśnie jak pociąg Armagedonu, już wszyscy wiemy, że nie przyjedziemy na czas, ktoś tam już wie, że ten samochód, który czekał na niego, ten mój kolega mówi, czekał samochód na mnie po przyjeździe tam o 20.30, już wiadomo, że już nie ma co, tworzymy jakąś wspólnotę, prawda?
To jest ta sama siła. Piękne zdanie, prawda? A wiesz co, jak ty to powiedziałeś, tą historię, to ja uznałem, że naprawdę, kurczę, my musimy napisać tą książkę i to jest przeznaczenie. Mój drugi hejter wielki, znaczy no hejter, no powiedzmy jak to słowo, szukam jakiegoś słowa, człowiek robiący prześmiewcze materiały. Ja z nim występuję w programie o UFO teraz i ludzie z produkcji zadzwonili do niego, że on musi do mnie zadzwonić i mnie przeprosić za pewne rzeczy, za używanie chociażby mojego wizerunku, mojej twarzy na tych winietkach youtubowych. Rozumiem. No bo wiadomo, że nazwisko Bernatowicz od razu jest bardzo dobry wynik. Koloryzujący. Tak jest. Jestem u Dżiny Szymańskiej. Tak? Nie wiem, czy kojarzysz?
A to jest ciekawe i dające nadzieję. Opowiedz. Teraz opowiem Państwu o historii, która trafiła do mnie niedawno. Tę rozmowę nagrałem. Zadzwoniła do mnie pani i opowiada bardzo osobliwą historię związaną z jej bratem. Mianowicie jej brat jest bardzo chory i jeździ często do Gliwic na wydział onkologiczny. Czyli jest to jakaś tam sprawa związana z nowotworem. I zanikają mu mięśnie, tak? Ponieważ on, żeby teraz przeszedł kolejną tą terapię, chemia, tam wiesz, tę historię, on musi troszeczkę odbudować sobie mięśnie, tak? Ona mi to wytłumaczyła. Nie jestem specjalistą, ale tutaj ja nawet mam notatki, żeby to w miarę dobrze opowiedzieć.
Ja uważam, że ogromną winę ponosi nacjonalizm. Tutaj on zawsze prowadzi do wojny i postrzeganie świata przez plemiona, tak? Ale jest jeszcze jedna rzecz Filip. Jedno życie. Ludzie są przekonani, cholera jasna rzecz, że tylko raz. I trzeba z tego życia wycisnąć ile się da. On odchodzi, już potem niech się wali, niech się pali, tak? Oni nie rozumieją, że to życie, w którym oni są tacy czy owacy, po prostu będzie miało konsekwencje w kolejnych życiach. Od tego nie uciekną. Myślisz, że takie jednostki kluczowe, na przykład dla dzisiejszego świata, nie wiem, Elon Musk na przykład, tak? Myślisz, że to jest ktoś, kto zrozumiał, że to życie nie jest jedno? Nie, nie widzę tego. W wypowiedziach Elona o UFO, takich drwiących, kpiących, kiedy on mówi, że wszystkie te satelity SpaceX, kilkaset tych satelitów, gdyby oni byli, to dawno by już ich namierzyli, tak?
No przecież to jest głupota, bo wiadomo, że... Głupota, głupota, a może to jest też celowe i prowokacyjne? Być może. Ja już niczego nie wykluczam, natomiast uważam, że nie są tego świadomi i jeżeli nas będzie słuchał Elon Musk, haha, przepraszam, to jest oczywiście żart, To niech się do nas zgłosi, usadzimy go tutaj i jak autorzy książki o tej wielkiej tajemnicy i wielkiej sile wyjaśnimy mu, dlaczego on się urodził z tak nieprawdopodobnym darem do robienia pieniędzy. Pieniędzy to jedno, ale zmieniania tak naprawdę globalnego świata. Zgadza się, aczkolwiek pomyśl o tym, czy przypadkiem, też tak się zastanawiam, czy na przykład to wydarzenie na tym przejeździe Gdańsk-Lipce nie zmieni bardziej świata niż te jego wszystkie rakiety. Bo może tam w tym pociągu Pendolino, w którym jechałem, stało się coś, co bardziej wpłynie na cały świat niż jego rakieta na Marsa.
Mówię ci to jako spowod naszej książki, który będzie prezentował to stanowisko w sprawie reinkarnacji jednoznaczne. Oczywiście on się nie podda tej hipnozie, aczkolwiek ta siła, o której my mówimy, która sprawia, że po wypadku na przejeździe nagle ci ludzie się poznają w warsie w Pendolino, na trasie Gdynia-Rzeszów, przypomnę, to ona po prostu jest w stanie układać dowolnie elementy na szachownicy, dowolnie. Nie ma czegoś takiego, że jeżeli postanowi sobie, a ja bym bardzo chciał się spotkać z Elonem Muskiem, To ja się z nim spotkam. To nie ma takiej siły, że to zatrzyma, bo na przykład nasz podcast... Czyli teoria mojej narzeczonej o tym, że i tak byśmy się poznali, rozumiem, ma sens. Ma sens i jest w stu procentach prawdziwa. Trafiłaś w dziesiątkę też na Hamptowie.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Robert Bernatowicz opowiada o swoim przekonaniu, że nasze losy nie są przypadkowe, a że istnieją znaki z nieba.
Robert opowiada o spotkaniu z Bartkiem Sitekiem na samolocie Ryanair, które wydaje mu się niezwykłe i przeznaczeniowe.
Robert opisuje katastrofę kolejową, która wpłynęła na jego plany podróży i stworzyła niezwykłą atmosferę na pociągu.
Robert opowiada o swojej podróży do Warszawy, gdzie spotkał się z nowymi znajomymi i opowiada o ich spotkaniu na imprezie.
Robert opisuje zakłócenia w swoich planach i spotkanie z Bartkiem Sitekiem, który krytykował jego podcasty.
Robert opowiada o swoim spotkaniu z Filipem Chajzerem, który chce napisać z nim książkę o znakach z nieba.
Robert opowiada o swojej podróży do Hiszpanii na zaćmienie słońca i spotkaniu z Bartkiem Sitekiem w Ryanair.
Robert opowiada o swoim senie z Kuba Wojewódzkim i o programie, do którego zaprosił go po tym śnie.
Robert opowiada o historii kobiety, która śniła o swoim zmarłym ojcu, który jej podsunął ważną informację, co doprowadziło do pojawienia się na kuchni taśmy z imieniem i nazwiskiem ojca, która była używana w szpitalu.
Robert Bernatowicz opowiada o dziwnych obrazach i historii z stacji BP, która wpłynęła na jego życie.
Robert Bernatowicz omawia historię Roman Polańskiego i jego pierwszą radiową szansę, która przyczyniła się do jego kariery reżysera.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Spóźniony pociąg. Wypadek, który zmienia trasę. Jedna decyzja podjęta kilka sekund później. Przypadkowe spotkanie człowieka, którego teoretycznie nigdy nie powinieneś poznać. A później okazuje się, że właśnie to spotkanie zmieniło całe twoje życie.
Czy to naprawdę przypadek?
Robert Bernatowicz opowiada o przeznaczeniu, znakach, niezwykłych zbiegach okoliczności i wydarzeniach, które wyglądają tak, jakby ktoś wcześniej ułożył ich scenariusz.
Czy pewne rzeczy po prostu muszą się wydarzyć? Czy można ominąć własne przeznaczenie? Czy los wysyła nam znaki, zanim wydarzy się coś ważnego? I dlaczego czasem dopiero po latach rozumiemy, że pozornie bezsensowne wydarzenie zaprowadziło nas dokładnie tam, gdzie mieliśmy trafić?
Przypadek, przeznaczenie, a może coś, czego jeszcze nie potrafimy zrozumieć?
Robert Bernatowicz w Filip Chajzer Podcast.