Czy nic nie dzieje się przypadkiem? Robert Bernatowicz o znakach i duchowości
Moim gościem jest Robert Bernatowicz — ekonomista, dziennikarz, autor książki „Jestem z gwiazd” i założyciel Fundacji Nautilus. W rozmowie poruszamy tematy, które od lat budzą duże emocje i zainteresowanie: zjawiska niewyjaśnione, znaki, duchowość oraz relacje gromadzone przez Fundację Nautilus. Robert dzieli się także swoim spojrzeniem na to, czy trudne życiowe doświadczenia są dziełem przypadku, czy mają głębszy sens, oraz jak odczytywać sygnały pojawiające się w przełomowych momentach życia.
Proszę Państwa, pochodzę z czasów, kiedy słowo podcast nie istniało. Ba, w tamtych czasach nie istniało nawet słowo Neostrada. To był taki dostawca internetu średniowieczny w Polsce. Podcastem w tamtych latach 90., w których byłem dzieckiem, potem nastolatkiem, były audycje radiowe. I jest jedna audycja, która bardzo mocno wpłynęła na moje życie, a właściwie bardzo mocno je zmieniła. Ta audycja nazywa się Nautilus Radia Z. Współprowadzona przez Roberta Bernatowicza, który jest dzisiaj razem ze mną. Na tej rozmowie bardzo mi zależało, zanim prowadziłem podcast w wydaniu prywatnym. Dlatego, że przeszedłem w życiu parę historii, co do których mam wiele pytań, dlatego, że nie potrafię sobie tutaj po ludzku, po ziemsku ich wytłumaczyć. A tym, którzy nie znają tej audycji i być może tak się stało, że nie znają naszego gościa, to Robert... Jest taka duża grupa na pewno.
Jest, tak? Dlatego czas to zmienić. Robert swoje życie poświęcił wyjaśnianiu tego, co trudne do wytłumaczenia. Dzień dobry, witaj serdecznie. Witam ciebie i państwa też witam bardzo. Przez wiele miesięcy, a wcześniej lat, wcześniej myślałem, a potem już usilnie próbowałem się z Tobą skontaktować, żeby się z Tobą umówić na kawę. Kiedy ruszył ten podcast, pomyślałem sobie, kurczę, a może to jest tak, że fajnie by było o tym opowiedzieć publicznie, bo być może jeśli ktoś doświadczył straty, a to będzie moje pierwsze pytanie i to jest powód naszego spotkania. To być może ta moja historia i twoja odpowiedź, której jeszcze nie znam, ale może pozwolisz mi zrozumieć, być może da komuś trochę światła do życia. Wiem, że kiedy ja straciłem moje dziecko, mojego syna, to było w 2015 roku, dokładnie 16 lipca.
I ja z kolegą, studentem, moim kolegą poszedłem i żeśmy szukali tego złota i twój ojciec Robert Bernatowicz, Fundacja Nautilus Co też jest interesujące, bo obaj jesteśmy radiowcami, prawda? I wiemy, że to nie jest przypadkiem, że to się tak dzieje jakoś, że człowiek się zajmuje tym, czym się zajmuje. To jest właśnie związane z panem Zygmuntem Chajzerem, którego serdecznie pozdrawiam. Pytałem go przy okazji...
Tutaj mogę się spotkać z papieżem nawet. Natomiast powiem ci w ten sposób. To jest za mądre i zbyt idealnie sprawiedliwe, żeby można... Sprawiedliwe? Ale jeszcze jak. Podam ci przykład, ja często się do niego odwołuję, jeżeli państwo już żeście słyszeli, to przepraszam, ale ty może tego nie słyszałeś. Ja miałem taką sytuację, że prowadziłem programy w Polskim Radiu. Polskie Radio i twój ojciec, jak wiesz, ogromnie ważna. Pozdrawiamy pana Zygmunta. Panie Zygmuncie, kłaniam się nisko. Bardzo ważna postać w moim życiu, twój ojciec. I teraz tak. Ja prowadziłem nocne rozmowy z Robertem Bernatowiczem, czy jakoś tak to się nazywało. To było od 12 do godziny w nocy, do godziny drugiej.
Nie? Późna taka to. Ja pamiętam jedną audycję, miałem audycję o reinkarnacji, bardzo lubiłem tę audycję zresztą. Miałem takie naprawdę dużo, grono fanów tych audycji. Ja miałem o reinkarnacji audycję i wiesz, zbliża się do końca już audycja, ostatnie 15 minut. Już wszyscy są trochę zmęczeni, wiesz, no bo to jest przed drugą, nie? Ja na słuchawkach, bo miałem słuchawki z reżyserki, nie? Słyszę, Robert, jakaś jeszcze kobieta dzwoni coś tutaj, że jakiś syn jej popełnił samobójstwo. Wpuszczamy ją, czy nie? Ja tak patrzę na zegar, bo ja patrzę za piętnaście druga. No, a wiesz, bo to szła piosenka akurat wtedy, mówię, słuchaj Karolinko, bo to była Karolina, jak mnie słucha, to też pozdrawiam.
On zawsze mi imponował odwagą. Zawsze mi imponował, mój imiennik Robert. I wyobraź sobie, idzie też z moją znajomą i mówi... Zobacz, co to są za jakieś takie smugi? Ja te same smugi widzę w pokoju. Gdzie? No na tym tutaj, na tym pagórku. Ona mówi, nie ma nic. A on już się zbliża do tego momentu ważnego i już zaczął mieć to otwarte oko swoje trzecie i widział już, miał dar postrzegania pozazmysłowego, widział byty, których my nie widzimy, czyli widział już duchy, które już po prostu... czy jakiś, może właśnie jakiegoś anioła stróża, no nie wiem, w każdym razie... Utopił się, utopił się w spektakularny sposób. Słuchaj, to była niedziela. Wyszedł razem, bo on miał braci, młodszych braci i on miał zakaz wychodzenia z domu.
Po tych całych śnie wujka, że już się zbliża twój koniec. I ci bracia namówili go, żeby poszedł nad rzekę Wieprz z nimi. To był maj, piękna pogoda. Jeden z tych braci wpadł do wody. Robert wskoczył na pomoc i jeszcze był pan taki stróż jakiś, który rzucił psa. Miał psa i rzucił tego psa. I ten młodszy dzieciak chwycił się tego psa i się uratował, a Robert się utopił w tym miejscu. Masz jakieś pytania? Przecież to jest po prostu ewidentnie w momencie, kiedy... Słuchaj, ja sobie teraz przypominam, że on się bał spać sam w spokoju tuż przed tym wydarzeniem. On poszedł do rodziców Zapytać się, czy może się położyć w pokoju, bo u niego są jakieś smugi, tak? Wiedział. Wiedział, no bo widział te smugi, tak?
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Moim gościem jest Robert Bernatowicz — ekonomista, dziennikarz, autor książki „Jestem z gwiazd” i założyciel Fundacji Nautilus. W rozmowie poruszamy tematy, które od lat budzą duże emocje i zainteresowanie: zjawiska niewyjaśnione, znaki, duchowość oraz relacje gromadzone przez Fundację Nautilus. Robert dzieli się także swoim spojrzeniem na to, czy trudne życiowe doświadczenia są dziełem przypadku, czy mają głębszy sens, oraz jak odczytywać sygnały pojawiające się w przełomowych momentach życia.