#10 Zabrać Polonii prawa wyborcze?
Mały jubileusz, dziesiąty odcinek podcastu, a w nim zastanawiamy się, jakie konsekwencje dla Niemiec przyniosą wybory prezydenckie w Polsce. Po wygranej Karola Nawrockiego wśród części opinii publicznej pojawiły się ponownie kontrowersyjne postulaty, by odebrać Polonii prawa wyborcze. Czy taki scenariusz jest w ogóle możliwy i czy rzeczywiście konieczny? Dyskutujemy także o tym, jak zmienią się relacje polsko-niemieckie wraz z nowym gospodarzem Pałacu Prezydenckiego. Na koniec komentujemy przełomową decyzję berlińskiego sądu, który uznał tzw. „push-backi”, czyli odsyłanie migrantów między innymi do Polski, za niezgodne z prawem.Adam Górczewski /Polskie RadioTomasz Lejman /Polsat News i InteriaZapraszamy!
Argument był taki, że my nie mamy zielonego pojęcia, jak wygląda sytuacja w Polsce. No i nagle teraz się okazuje, że ci sami ludzie Osiem lat później? Nie, no więcej, dziesięć lat później, tak? Krzyczą, że... Polonia jest fajna, że dzięki niej Platforma wygrywa. Ale nie chcę się pozycjonować, bo teraz dokładnie po tym, jak wrzuciłem taką rolkę dotyczącą tego, jak wyglądało głosowanie w Niemczech, to nagle ci z PiSu odezwali się na forach, że ta Polonia powinna się tam zostać, w ogóle im też trzeba odebrać prawa. Czyli niezależnie od tego, jaka jest siła polityczna, ta dyskusja wraca. Jesień 2023 roku.
Niezależnie od tego, na jaką partię patrzymy, no to ona zawsze będzie potrzebowała. PiS będzie potrzebował tych wyborców w Stanach Zjednoczonych. Platforma będzie potrzebowała swoich wyborców, którzy tutaj głosowali. A przypomnijmy, że 65, ponad 65% zagłosowało na Rafała Trzaskowskiego. I podobnie było w Szwajcarii, podobnie było w Austrii. To jest właśnie ten współczynnik między 63 a 67% chyba w tych trzech krajach. Gdzie łącznie zagłosowało w Niemczech prawie 100 tysięcy. Ważnych głosów było 99 tysięcy, tam bez kilkudziesięciu. W Szwajcarii, w Austrii było to po kilkanaście kolejnych tysięcy osób, które głosowały. Ale właśnie w tym momencie, skoro mówię o tych liczbach, to chcę powiedzieć, że to jest ten taki rezerwuar, który czeka. Ty powiedziałeś przed chwilą, że zawsze PiS będzie potrzebował głosów, zawsze koalicja. Być może za parę lat będą jednak inne partie, które będą w Polsce na tych miejscach pierwszych, ale na razie są to pierwsza i druga partia.
No i te komentarze poniedziałkowe, tuż powyborcze właśnie takie są. Pojawiło się przecież określenie, że Karol Nawrocki stanie się bólem głowy, że to będzie nowy ból głowy dla Europy. Różni eksperci w różnych tytułach i to nie tylko nakierowanych, nie tylko w lewicowych, nie tylko w liberalnych, ale jakby z każdej strony patrzą, że to zmiana lokatora na tego, który wygrał wybory, będzie problemem dla relacji polsko-niemieckich, ale także dla ułożenia, dla rozkładu sił w całej Unii Europejskiej. On będzie w moim zdaniem, co może zrobić, to wkładać kij w szprechy. Albo dwa kije. Albo dwa kije, jak dzisiaj też usłyszeliśmy. To powiedział Aleksander Kwaśniewski. Natomiast więcej się wydarzy, jeżeli faktycznie kolejne wybory Platforma przegra i wrócimy do relacji PiS albo relacji PiS i Konfederacja.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mały jubileusz, dziesiąty odcinek podcastu, a w nim zastanawiamy się, jakie konsekwencje dla Niemiec przyniosą wybory prezydenckie w Polsce. Po wygranej Karola Nawrockiego wśród części opinii publicznej pojawiły się ponownie kontrowersyjne postulaty, by odebrać Polonii prawa wyborcze. Czy taki scenariusz jest w ogóle możliwy i czy rzeczywiście konieczny? Dyskutujemy także o tym, jak zmienią się relacje polsko-niemieckie wraz z nowym gospodarzem Pałacu Prezydenckiego. Na koniec komentujemy przełomową decyzję berlińskiego sądu, który uznał tzw. „push-backi”, czyli odsyłanie migrantów między innymi do Polski, za niezgodne z prawem.
Adam Górczewski /Polskie Radio
Tomasz Lejman /Polsat News i Interia
Zapraszamy!