Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

08:00 Fakty i Poranna rozmowa w RMF FM

23.09.2026 ·11 min 1 s · 4 rozdziały
1:07 · Poranna Rozmowa 1

Wjazd na ekspresową S-52 w kierunku Bielska Białej przez węzeł Cieszyn Zachód jest zablokowany. I w tej chwili kierowcy kierowani są na węzeł Cieszyn Wschód. Zapraszamy na poranną rozmowę w RMF FM. Tomasz Tarlikowski i jego gość. Witamy i zapraszamy. Dzień dobry. Witam. Moim gościem jest Sławomir Nitras, poseł Koalicji Obywatelskiej, był minister sportu. Witam panie pośle, panie ministrze. Dzień dobry. To co, areszt jako narzędzie odwołania prezesa PKO? No areszt jest dlatego, że pan Piesiewicz po prostu jest podejrzeniem. Ja jestem prawie że o tym przekonany, że złamał prawo. Ja mówię o tym, że nie można go było odwołać, nie można, nie można, a pojawił się areszt i nagle odwołano. Ale to wie pan, to dużo mówi niestety o tym towarzystwie, które dzisiaj zarządza PKL-em, że, a przypomnę panu, że nawet w świetle tych faktów, w świetle tych faktów, niektórzy mówili, że nic się nie stało.

2:35 · Krytyka Kmity 2

Wszystko zostanie po staremu, a problem polega na tym, że sportowcy z tego jak funkcjonuje PKO nie mają absolutnie nic, absolutnie nic, a żyje się dobrze paru panów. Piętnastu ludzi z samochodami służbowymi, całe prezydium PKO, ludzie. Ale co może środowisko sportowe w tej sprawie? Oczywiście. Środowisko sportowe, tam jest wielu uczciwych ludzi, wielu ludzi, którzy patrzą na to... Ale wśród tych piętnastu, czy niżej? Nie, nie, no wśród tych piętnastu też są ludzie poważni, do których ja mam duży szacunek, i którzy w miarę możliwości, tak jak funkcjonowali, bardzo często zwracali uwagę, krytykowali. Ale wielu, czy większość zdecydowana, nie oparła się tej pokusie. Wydajcie mi 100 tysięcy pensji. Przecież wie pan, kiedy ja ujawniałem, że Piesiewicz ma 100 tysięcy pensji, to pan Kmita nazywał mnie człowiekiem niewiarygodnym, krytykowym.

No ale krytykowali, że on też, że on... Ale pan Kmita chronił pana Piesiewicza, bo sam brał wynagrodzenie. I dzisiaj wszyscy mówią, wszyscy skupili się na Piesiewiczu, ale z tyłu zawsze był Kmita. No nie on jeden, skarbnik również został. Ale on dzisiaj, ja nie mówiłbym tego, co mówię, bo ja uważam, że ci ludzie powinni się po prostu odsunąć i dać działać uczciwym ludziom, którzy chcą zrobić coś dla sportu. Wie pan, ja nie chcę wymieniać z imienia i nazwiska. Boi się pan, że to będzie pocałunek śmierci? A może być, ale tu nie chodzi o to. Chodzi o to, żeby politycy nie wskazywali, kogo PKO ma wybierać. Ja nie chcę, żeby żaden kandydat był kojarzony ze mną. Ja nie chcę, żeby ludzie myśleli, że w PKO musi być ktoś reprezentujący czy bliski partii, które rządzi.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.