0-0 to już wynik piłkarskiej kadry, która zremisowała z Włośnią i Hercegowiną w pierwszym meczu Ligi Narodów. Jak zagrali Biało-Czerwoni? O tym Cezary Dziwiszak. Jeżeli ktoś miał nadzieję, że piłkarze zagrają jak finaliści Mistrzostw Europy siatkarze, no to się zawiodł. W pierwszej połowie wyglądaliśmy fatalnie i mieliśmy zaledwie jeden celny strzał, bo siacy zresztą nie lepiej. Po zmianie strony od początku zarysowała się przewaga reprezentacji Polski, która grała szybciej, bardziej ryzykownie, kombinacyjnie i dochodziła do sytuacji strzeleckich. Pod grą był kapitan Robert Lewandowski. Jednak częściej irytował stratami niż groźnymi strzałami. Najlepszą w końcówce sytuację miał Piotr Zieliński, ale trafił w bramkarza. Mimo wszystko taki wynik ze słabiutką Bośnią to spory zawód i na kolejny mecz Ligi Narodów do Szwecji. Zamiast pewniej siebie jedziemy pełni obaw. Szczególnie, że Szwecja wygrała z Rumunią 2 do 1.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.