Turyści, którzy przyjechali na jesienne wycieczki górskie są zaskoczeni i musieli nieco zmienić swoje plany. Trochę tak, ale nie jest źle. Dzisiaj żeśmy się z synem wypuścili pierwszy raz. Przyjechaliśmy z Poznania. Nie wiemy, co nas tam czeka, ale myśmy się nie przygotowali. Nie mamy jakichś takich raków, nic nie mamy. Idziemy na żywioł po prostu. Jak będziemy widzieć, że jest niebezpiecznie, to się wracamy. No jest jak jest, taka pora roku. No tak, a tu z dziesiętnych się zrobiły zimowe wędrówki. Tak jest, no mamy. Śnieg też zahaczyliśmy pod morskim okiem czarnym stawem, także... Taki podstawowy sprzęt, czapki, jakieś kurtki ciepłe i daliśmy radę. Żyjemy. Hraczki mamy. Usłyszał w piątek od turystów nasz zakopiański reporter Maciej Połachicki. Radio Muzyka Fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.