Przed nami teraz druga część rozmowy Krzysztofa Ziemca w RMF FM, a w niej pytanie, czy Polska ma szansę na organizację dużej sportowej imprezy. Między innymi o tym Krzysztof Ziemiec rozmawiał ze swoim gościem, szefem PKO-lu, Radosławem Piesiewiczem. Panie prezesie, to zapytam jeszcze pana prezydenta. Rozumiem, że to jest tak, że oprócz tych funkcji reprezentacyjnych być może, być może będzie taką osobą, która sprawi, że ta grzyska, o której pan mówił, Warszawa 2044, a więc za... Przede wszystkim, panie redaktorze, szanowni państwo, to jest kwestia tego, że trzeba bardzo poważnie podejść do tego. Ja chciałem w piątek tą przysłowiową kawę wypić z panem ministrem, żeby zadać mu Kilka pytań i przyjąć wspólne stanowisko, no bo przecież to rząd, głowa państwa, a bez Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie da się złożyć aplikacji, nie da się o nią starać.
I chciałem zadać pytanie, czy minister finansów, bo przecież to jest bardzo ważna osoba, my zapominamy o tym wszystkim, Ma pełną wiedzę, jakie to są koszty, czy wiemy o tym, ile będzie kosztowała aplikacja. Ja z komitetu niemieckiego, którego znam jednego z wiceprezesów, rozmawiałem, że na samo przygotowanie aplikacji rząd Niemiec przekazał do Komitetu Narodowego około 20 milionów euro. No i chciałem po prostu zadać pytanie, bo Polskiego Komitetu Olimpijskiego dzisiaj nie jest stać na taką aplikację, ponieważ nie jesteśmy finansowani z budżetu państwa. Naszymi sponsorami nie są sponsorzy z udziałem Skarbu Państwa. Jesteśmy... Tylko i wyłącznie NGOS-em, który jest sponsorowany, wspierany przez darczyńców, przez naszych sponsorów, przez naszych partnerów, a przecież my jako Polski Komitet Olimpijski i dzisiaj te igrzyska, które są tuż przed nami, to jest największa promocja
Polski na arenie międzynarodowej i tutaj to jest taka odpowiedzialność uważam. Wczoraj przecież na ślubowaniu nasi reprezentanci wychodząc na scenę, pan minister siedział obok mnie, z tego jestem bardzo dumny i się cieszę i patrzył na tych sponsorów, gdzie są sami sponsorzy prywatni. Pytanie, jak on się czuł z tym, czy nie można by było w normalny sposób funkcjonować, w normalny sposób rozmawiać. Słyszałem też tu u państwa studiu, że ja jestem politykiem, to ja chcę odpowiedzieć jednoznacznie. Nie jestem politykiem, jestem człowiekiem, który został wybrany w demokratycznych wyborach przez Polskie Związki Sportowe większością głosów i nie uprawiam polityki i nie lubię, jak ktoś uprawia politykę kosztem innych. Pytanie, panie prezesie, czy to nie z waszej winy ci sponsorzy się wycofali, bo to się stało, pan pamięta doskonale, po Paryżu, kiedy były duże zastrzeżenia co do wydatkowania.
Zrezygnował czy podał się do dymisji? Jeszcze raz powtórzę, to były kłamstwa. Z panem poprzednikiem, panem Nitrasem jestem w sądzie i mam nadzieję, że prawda, tutaj dłużej jest potrzeba czasu, zostanie wykazana w sądzie. A ma pan sygnał, że dzisiaj sponsorzy chcieliby do was wrócić? Wie pan co, ja jestem zadowolony przede wszystkim z tego, że mamy tych sponsorów, którzy z nami są i są dumnymi sponsorami reprezentacji olimpijskiej. Są historycznie najwyższe nagrody, no bo przecież mamy sponsorów jak Zonda Crypto, firmę Cram, Polcomtel, Prof, Butadidas. To są firmy bardzo duże, które nas wspierają. Ale nie ma tych największych polskich spółek Skarbu Państwa, one się wycofały.
One się wycofały i to jest myślę, że bardzo przykre, bo pod rekomendację polityczną i to jest złe. I uważam, że polityka, to co powiedziałam też wczoraj, Polski Komitet Olimpijski jest apolityczny. My jesteśmy gotowi do tego, żeby rozmawiać z każdym i szanujemy, każdy ma swoje poglądy, ale nikt ode mnie nigdy nie usłyszał, jakie ja mam poglądy, bo tak powinien funkcjonować Polski Komitet Olimpijski. Ma pan takie jakieś telefony dzisiaj, że ci ludzie by chcieli wrócić, tylko nie mogą, bo ktoś im blokuje, tak? Dobrze rozumiem tą pana myśl? Ja nawet mam spotkania z niektórymi z członków zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa, no i to jest wprost powiedziane. Rozumiem, że tak trochę w niewiedzy przed ministrem głównym, który jest ich nadzorcą, tak?
Robią to w tajemnicy. Myślę, że brak... No myślę, że na pewno to robią w tajemnicy. Panie prezesie, przepraszam, jest szansa, że w tym roku w Cortina nie będzie takich sytuacji jak w Paryżu? Że zabraknie miejsca dla tych, którzy... Inaczej, że nie zabraknie miejsca dla tych, którzy powinni spać w dobrych warunkach? Panie redaktorze, szanowni państwo, nie zabrakło. Za tą osobę, którą pan cały czas powtarza, odpowiadał Polski Związek Piłki Siatkowej i to związek wybrał wtedy. Jeżeli ktoś ma akredytację, jest członkiem reprezentacji olimpijskiej, Śpi tam, gdzie jest jego miejsce, czyli w wiosce olimpijskiej. Proszę mi wierzyć, a jeżeli mówi Pan o działaczach, którzy pojechali na Igrzyska Olimpijskie, to gdzież nasi członkowie zarządu mają się uczyć, jeżeli mówimy o organizacji Igrzysk Olimpijskich?
Zobaczy Pan, jaki jest paradoks. Mówimy z jednej strony, że chcemy organizować Igrzyska Olimpijskie, a z drugiej strony atakujemy związki sportowe czy prezesów, członków zarządu PKO, że jadą na Igrzyska uczyć się i rozmawiać z partnerami międzynarodowymi. Piotr, teraz historię z Paryża. Na letnie igrzyska pojechali działacze z Biatlonu, jeśli dobrze pamiętam, bobsleje. Biatlon i bobsleje. Co to ma wspólnego z letnimi igrzyskami? To ma wspólnego, że cały świat wtedy przyjeżdża i na przykład były spotkania z międzynarodowymi komitetami organizacyjnymi innych państw, ale też byli członkowie chociażby Saneczek z innych państw, byli członkowie bobsleji czy Biatlonu z innych państw. To ma wspólnego, że To jest święto sportu międzynarodowe i tego nie można po prostu psuć.
To z pytem na koniec. Opublikuje pan teraz po Mediolanie taką listę, jakiś taki raport finansowy, na co pieniądze poszły, dla kogo starczyło, dla kogo nie starczyło? Przecież my jesteśmy bardzo transparentni. Opublikowaliśmy, panie redaktorze, po Paryżu chyba najszybciej w historii, bo 17 września pokazaliśmy już cały raport, księgowość pracowała. Teraz myślę, że troszeczkę dłużej się może zajść, Bo cały czas mamy kontrolę jeszcze Krajowej Administracji Skarbowej, która szuka tych nieprawidłowości w wydawaniu, czy VAT dobrze został odliczony, czy źle został odliczony. Ja powiem Panu jedną rzecz i Państwu. Jestem dumny z tego, że po raz pierwszy w historii mieliśmy dom polski w Paryżu i jestem dumny, że po raz pierwszy w historii zimowych Igrzysk Olimpijskich będzie dom polski Kasa Polonia.
I tu podziękowania dla wszystkich współpracowników, dla pomysłodawców, że będziemy mieli dom W czterech miejscach tak naprawdę, bo zaczynamy w Lublinie, jedziemy do Livigno, później przemieszczamy się do Mediolanu, Predazzo i w Tomaszowie Lubelskim kończymy tym domem polskim i nasi sportowcy będą mieli możliwość odwiedzenia, bycia ogromną częścią domu polskiego. Proszę zapytać sportowców, jak to wyglądało kiedyś? Czy mieli swoje miejsce? Czy mieli gdzie przeżywać emocje, cieszyć się medalami z naszymi kibicami, z kibicami Medialno? Będziemy promować Polskę, bo to jest największa radość, że możemy promować Polskę poza granicami naszego kraju. Polskę jako kraj, atrakcję turystyczno-gospodarczą, czy Polskę jako miejsce dobre na właśnie sport i przyszłą olimpiadę być może?
Migrzyska, przepraszam. Przede wszystkim Polska jako kraj, jeżeli chodzi o Casa Polonia, czyli dom Polski we Włoszech. Będziemy promowali województwo lubelskie, które jest naszym partnerem i sponsorem. I tam będzie można poczuć i posmakować smaków lubelskich. A jeżeli chodzi o Paryż, to było województwo lubuskie, więc to pokazuje, że szukamy różnych rozwiązań i staramy się naprawdę patrzeć wielowymiarowo, żeby promować całą Polskę jako region. Radio, muzyka, fakty. RMF FM.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Będziemy promowali województwo lubelskie, które jest naszym partnerem i sponsorem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Będziemy promowali województwo lubelskie, które jest naszym partnerem i sponsorem."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.