Mentionsy Mentionsy
Fakty w RMF FM
Fakty w RMF FM

01:00 Fakty

24.10.2026 ·12 min 30 s

Branża turystyczna jest zachwycona projektami, zwraca się jednak uwagę na kluczowe wyzwanie. Miasto musi już teraz zadbać o infrastrukturę wokół obiektów wystawowych, w tym o sprawnie działający transport i miejsca dla autokarów. O czym informował nasz londyński korespondent Bogdan Frymorgan. W Faktach teraz czas na rozmowę. Nie żałuję, chociaż koszt nie jest mały. Nie będę udawał, tak mówił w rozmowie w RMF FM Maciej Berek wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób odpowiedział na pytanie o przyjęcie propozycji premiera Donalda Tuska i przejście z rządu do Trybunału Konstytucyjnego. Posłuchajcie fragmentu wywiadu przeprowadzonego przez Magdę Sakowską. Pani redaktor. Gdyby była realna wiara w to, że jakikolwiek inny interwał czasu mógłby to zmienić, to warto by było na tej wierze się oprzeć, ale proszę wszystkich państwa, żebyśmy sobie przypomnieli, że czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych w marcu, złożyło ślubowania w kwietniu.

I od kwietnia pozostają w takim stanie, może powinni poczekać, a może to nie w tej formie, a może pan prezydent uważa, że to była zła procedura, a może uważa, że oni są niekompetentni do tego, żeby być sędziami Trybunału. Ja naprawdę przy zebraniu tych wszystkich argumentów, które są podnoszone przeciwko tamtym sędziom, przeciwko mnie, Stawiam taką tezę, że tu nie chodzi o argument, chodzi o to, żeby części sędziów wybranych przez Sejm bieżącej kadencji nie dopuścić do orzekania, a ta argumentacja jest zmienna, w zależności chyba trochę od, nie wiem, chwili albo potrzeby. No ale ciągle jest ten element mówiący, że prezydent i jego otoczenie chcieliby zobaczyć, czy rzeczywiście odpowiednio długo wykonywał pan pracę radcy prawnego i jak zobaczy prezydent dokumenty, to wtedy wszystko by się zmieniło.

Pan mówi, nie mają takich uprawnień kontrolnych, żeby oglądać dokumenty, ale czy mówiąc wprost dla świętego spokoju, nie mógłby pan pokazać tych dokumentów, żeby przeciąć to wszystko? Więc po pierwsze jest tak, że spełnienie wymagań formalnych weryfikowane jest na etapie postępowania w Sejmie. I to jest jedyne miejsce, w którym to się może zadziać. W momencie przeprowadzenia przez Sejm głosowania, jeżeli to głosowanie wypada pomyślnie dla kandydata, ta osoba w procedurze, o której mówimy, staje się sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Przedstawiciele prezydenta, którzy mówią, chcielibyśmy, żeby prezydent, prezydent chciałby teraz sprawdzić, zweryfikować, próbuje sobie przypisać kompetencje, których nie ma. I to dla mnie jako dla prawnika jest oczywiście wyraźne i czytelne, że to jest takie zaproszenie do czynności, które są nieumocowane prawnie.

Nie ma czegoś takiego nigdy wobec nikogo innego, kto się wcześniej jako kandydat do Trybunału pojawiał, a nie nazywał się Maciej Berek. Nie oczekiwano, nie wiem właściwie czego, faktur z kancelarii, gdyby była prowadzona. Znaczy tak naprawdę to jest rzecz, która jest, to była rzecz, bo to było, bo to wszystko już jest z mojej perspektywy przeszłość. Próba sprowadzenia tego do jakiegoś absurdu. Porozmawiajmy o przyszłości i teraźniejszości. Teraźniejszość jest taka, jak słyszeliśmy, że prezes Trybunału napisał list do komendanta głównego policji, oburzony, że policja legitymuje sędziów i pracowników, rozumiem, wchodzących na teren Trybunału. Podziela pan to oburzenie? Ja mam w tej sprawie dwupunktowy komentarz. Po pierwsze myślę, że dużo, nie wiem czy takie legitymowanie ma miejsce, bo ja nie mam na ten temat wiedzy, ale jeśli tak było, to myślę, że dużo bardziej niepokojące były doniesienia sprzed jakichś dwóch tygodni o tym, że protestujący próbowali weryfikować kto wchodzi do Trybunału.

Osoby, które tam stały przed wejściem, przed ogrodzeniem Trybunału, próbowały na własną rękę, nie wiadomo na jakiej podstawie, pytać, a kim pan jest i dlaczego pan tam wchodzi. To powinno było zaniepokoić prezesa, osobę kierującą Trybunałem, sędziego Święczkowskiego, a nie to, jakie czynności wykonuje policja czy prokuratura. Sędzia Święczkowski protestuje, jak rozumiem dzisiaj. Policja wykonuje jakieś czynności, jeśli wykonuje. Protestuje, kiedy prokurator przechodzi na czynność procesową. Protestuje, kiedy policja jest wzywana na teren Trybunału. Natomiast, i to jest drugi punkt mojego komentarza, Myślę, że byłoby dużo zasadniejsze, gdyby sędzia Święczkowski, który pracuje, pracami Trybunału dla dusz kieruje, odpowiedział na pytania, skąd i dlaczego są wieloletnie, nawet dziesięcioletnie zaległości w Trybunale Konstytucyjnym, bo to jest jego odpowiedzialność, jako osoby, która kieruje pracami Trybunału.

To za sekundę o tych zaległościach, o których pan wspomniał, ale prezes Święczkowski też protestuje przeciwko temu, że pani sędzia Magdalena Bętkowska wprowadziła Na terenie Trybunału sędziego Markiewicza, że bez odpowiedniej zgody i prezes poinformował o zaistniałej sytuacji rzecznika dyscyplinarnego. Trudno to komentować zachowując powagę, dlatego że sędzia Święczkowski ustanowił chyba ostatnio zdaje się takie regulacje, w których ci sędziowie, którzy dostąpili tego, że otrzymali karty dostępu do swoich gabinetów w budynku Trybunału, jeśli chcą kogoś do budynku Trybunału zaprosić, to muszą, uwaga, poprosić o zgodę pana sędziego Święczkowskiego. Nie było wcześniej takich. Z tego co wiem, nie było. Z tego co wiem, to lata temu Trybunał w ogóle inaczej funkcjonował i ta część, która w tej chwili jest wyizolowana, taka jakaś elitarna, była po prostu dla wszystkich dostępna, którzy oczywiście na ogólnych zasadach, wchodząc do budynku takiego podmiotu jak Trybunał, trzeba się zgłosić, zarejestrować, kto wchodzi i tak dalej.

Ale ja sobie nie przypominam wcześniej, żeby ktoś z wcześniej zarządzających Trybunałem uzurpował sobie prawo do decydowania, czy sędzia ma prawo zaprosić kogoś na przysłowiową kawę, jak chodziło na przykład o moją wizytę niedawna. Chciałam zapytać o te zaległości, o których Pan mówił, bo to jest sprawa, która się powtarza. Państwo też mówicie, że trzeba uporządkować sprawy w Trybunale, żeby zaczął pracować. Trybunał nie pracuje w ogóle? Trybunał praktycznie w tej chwili nie pracuje, bo to przecież widać po wokandach, ale ja poprosiłem tych z naszych kolegów, którzy w tej chwili mają dostęp do tych rejestrów wewnętrznych, trybunalskich o takie przykłady. I mogę pani redaktor i państwu powiedzieć z rzeczy, które zostały tutaj wynotowane z systemów wewnętrznych informatycznych Trybunału Konstytucyjnego.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.