Branża turystyczna jest zachwycona projektami, zwraca się jednak uwagę na kluczowe wyzwanie. Miasto musi już teraz zadbać o infrastrukturę wokół obiektów wystawowych, w tym o sprawnie działający transport i miejsca dla autokarów. O czym informował nasz londyński korespondent Bogdan Frymorgan. W Faktach teraz czas na rozmowę. Nie żałuję, chociaż koszt nie jest mały. Nie będę udawał, tak mówił w rozmowie w RMF FM Maciej Berek wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób odpowiedział na pytanie o przyjęcie propozycji premiera Donalda Tuska i przejście z rządu do Trybunału Konstytucyjnego. Posłuchajcie fragmentu wywiadu przeprowadzonego przez Magdę Sakowską. Pani redaktor. Gdyby była realna wiara w to, że jakikolwiek inny interwał czasu mógłby to zmienić, to warto by było na tej wierze się oprzeć, ale proszę wszystkich państwa, żebyśmy sobie przypomnieli, że czworo sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych w marcu, złożyło ślubowania w kwietniu.
I od kwietnia pozostają w takim stanie, może powinni poczekać, a może to nie w tej formie, a może pan prezydent uważa, że to była zła procedura, a może uważa, że oni są niekompetentni do tego, żeby być sędziami Trybunału. Ja naprawdę przy zebraniu tych wszystkich argumentów, które są podnoszone przeciwko tamtym sędziom, przeciwko mnie, Stawiam taką tezę, że tu nie chodzi o argument, chodzi o to, żeby części sędziów wybranych przez Sejm bieżącej kadencji nie dopuścić do orzekania, a ta argumentacja jest zmienna, w zależności chyba trochę od, nie wiem, chwili albo potrzeby. No ale ciągle jest ten element mówiący, że prezydent i jego otoczenie chcieliby zobaczyć, czy rzeczywiście odpowiednio długo wykonywał pan pracę radcy prawnego i jak zobaczy prezydent dokumenty, to wtedy wszystko by się zmieniło.
Pan mówi, nie mają takich uprawnień kontrolnych, żeby oglądać dokumenty, ale czy mówiąc wprost dla świętego spokoju, nie mógłby pan pokazać tych dokumentów, żeby przeciąć to wszystko? Więc po pierwsze jest tak, że spełnienie wymagań formalnych weryfikowane jest na etapie postępowania w Sejmie. I to jest jedyne miejsce, w którym to się może zadziać. W momencie przeprowadzenia przez Sejm głosowania, jeżeli to głosowanie wypada pomyślnie dla kandydata, ta osoba w procedurze, o której mówimy, staje się sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Przedstawiciele prezydenta, którzy mówią, chcielibyśmy, żeby prezydent, prezydent chciałby teraz sprawdzić, zweryfikować, próbuje sobie przypisać kompetencje, których nie ma. I to dla mnie jako dla prawnika jest oczywiście wyraźne i czytelne, że to jest takie zaproszenie do czynności, które są nieumocowane prawnie.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.