Rozmowa kwalifikacyjna PRO CLASSIC #4
Jakie są największe grzechy, które popełniamy w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej? Klepanie wyświechtanych formułek, które nic o nas nie mówią i usypiają rekrutera. Dotyczy to zwłaszcza "job interview" po angielsku. Czas porzucić like, have, can i dać z siebie 110 procent mocy, jak na ucznia Olgi Pietrykiewicz przystało! Przypomnijcie sobie, jakie zwroty sprawią, że językowo wzniesiecie się na poziom Harveya Spectera!
Powtórz. Słuchacze nie mają czasu biegać po twoich podcastach non stop. Ale ja myślę, że słuchacze to wiedzą, to ty teraz wpadłeś. Ambitious, czyli... Pięknie. Poczekaj, posłucham, wrócę za godzinę. Naprawdę, ja kolejny raz powtórzę, nie wiem o kim to gorzej świadczy. Ale gdzie są te twoje podcasty? Gdzie je można złapać? No Ambitious, no powiedz, no Ambitious na co? Zapłaca więcej. Driven. Driven, ale oprócz Driven mamy jeszcze Enterprising. Ale to jest od entreprenera gdzieś? Dokładnie, dokładnie tak. I dlatego ja uważam, że to jest świetne słowo. Obydwa, driven i enterprising są bardzo łatwo kojarzone, no bo przecież jedno jest od drive, prowadzić, napędzać, a drugie jest właśnie od słowa entrepreneur.
No, enterprising. Easy peasy, lemon squeezy. Dobra, ambitious wykreślam, jest wstydliwe, to jest ten poziom twarz, a my mówimy level up, dokładnie. Driven i enterprising. Enterprising. Super. Od enterprise. Dokładnie. Here you are. Hardworking. Yes, it's me. Too much hardworking. Nie, Jarek, ty się nie przyznawaj. Mówi ci, że miałkość tych słów mnie rozwala. Ja jestem dziś po paru odcinkach z tobą na wysokości nawet jeśli nie brody, to nosa. Ja do głowy, do końca głowy mam jeszcze kawałek, więc ja na razie jestem hardworking man. Swim or sink? Sink.
I consider myself a driven person. Zgadzam się. I consider myself as a driven person. Super. I consider myself highly diligent person. I consider myself as a highly... Co tam dalej było? Highly diligent person. Pięknie. Albo ostatnie zdanie. I am an enterprising person. I am an enterprising person. Czyli co? Już mam szansę kolejną, tak? No, wydaje mi się, że już jesteśmy po drugim punkcie. Czas na trzeci i coraz lepiej nam idzie. Dobra, robota czeka. Robota czeka, pali nam się w rękach. Jak to będzie in English?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Olga Pietrykiewicz przedstawia serię podcastów na temat języka angielskiego w kontekście rozmów kwalifikacyjnych.
Zostawcie krótką opinię na Apple Podcast.
Olga opisuje główne błędy Polaków podczas rozmów kwalifikacyjnych, takie jak brak przygotowania i niezaskakujące zachowanie.
Olga omawia znaczenie płynnego języka angielskiego w rozmowach kwalifikacyjnych i podkreśla istotę jednostronności w takich rozmowach.
Olga omawia korzystne idiomy do użycia w rozmowach kwalifikacyjnych, takie jak 'carry out' i 'conduct', oraz podkreśla ich zastosowanie.
Olga omawia przymiotniki używane do opisywania siebie w rozmowach kwalifikacyjnych, takie jak 'ambitious', 'driven' i 'enterprising'.
Rozmowa skupia się na strategiach wejścia w interakcję z rekrutery i na użyciu small talk w kontekście rozmów kwalifikacyjnych.
Podawane są przykłady interakcji w rozmowach kwalifikacyjnych, w tym strategia odpytywania rekrutera i utrzymywania konwersacji.
Wskazane są negatywne aspekty polskiego podejścia do rozmów kwalifikacyjnych, w tym brak spontaniczności i niepewność.
Znajdziesz je na każdej platformie podcastowej. Zapraszam też na stronę Voice House po więcej dobrej treści.
Podsumowanie rozmowy kwalifikacyjnej i prośba o ocenę przez słuchaczy na platformie Apple Podcast.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Zostawcie krótką opinię na Apple Podcast."
„Znajdziesz je na każdej platformie podcastowej. Zapraszam też na stronę Voice House po więcej dobrej treści."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jakie są największe grzechy, które popełniamy w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej? Klepanie wyświechtanych formułek, które nic o nas nie mówią i usypiają rekrutera. Dotyczy to zwłaszcza "job interview" po angielsku. Czas porzucić like, have, can i dać z siebie 110 procent mocy, jak na ucznia Olgi Pietrykiewicz przystało! Przypomnijcie sobie, jakie zwroty sprawią, że językowo wzniesiecie się na poziom Harveya Spectera!