Nie daj sobie wejść na głowę! Angielski dla asertywnych
W pracy łatwo stać się zbyt uprzejmym. Zwłaszcza po angielsku. Ale jak nie dać sobie wejść na głowę i jednocześnie nie wyjść na niemiłego? W tym odcinku rozkładamy na czynniki pierwsze zwroty, które pozwolą Ci odzyskać głos albo postawić granice. Co naprawdę znaczy “Hold that thought” i kiedy warto to powiedzieć? Dlaczego “Let’s stick to one voice at a time” może uratować spotkanie? Jak anglosaski sposób wyrażania asertywności różni się od polskiego? I jak mówić twardo, ale z klasą? Ten odcinek jest dla Ciebie, jeśli prowadzisz spotkania po angielsku, czujesz, że inni zbyt często przerywają Ci wypowiedź oraz chcesz mówić z większym spokojem i pewnością siebie.
Chętnie bym to zrobiła, ale mam teraz inne rzeczy na głowie. I'd love to, but I'm currently tied up somewhere else. Jeśli jest za długie, to teraz znowu przechodzimy do krótszego. I will have to pass on this one. Tym razem muszę odpuścić. It sounds great, but I will have to pass on this one. Czyli brzmi świetnie, ale muszę odpuścić. Takie bardzo amerykańskie, prawda? Bo asertywność po amerykańsku to też branding. I w USA często właśnie idzie to w parze z autopromocją. Jeśli nie powiesz, że robisz dobrą robotę, nikt za ciebie tego nie zrobi. Dlatego speaking up na spotkaniach to nie brak pokory, tylko standard.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przenieś do nas kredyt firmowy na bieżącą działalność i płać mniej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Przenieś do nas kredyt firmowy na bieżącą działalność i płać mniej."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.