#58 - Gdy twórczość musi poczekać - Małgorzata Rittersschild
Ten odcinek przedstawia kobietę, artystkę malarkę. Ale nasza rozmowa jesto powszechnym kobiecym doświadczeniu gdy przychodzi nam decydować: macierzyństwo czy twórcza praca? Twórczość może znaczyć w tym kontekście bardzo różne rzeczy. Niezależnie od tego czym ona jest chodzi o cenę jaką płacimy za niemożność tworzenia w imię uświęconego matkowania.Do niedawna powiedzenie o tym głośno było szczytem obrazoburstwa.Teraz, gdy kobiety już o tym mówią przychodzi ulga.
A odniesienie się raczej do tego, co jest poza mną, co trwa. Dla mnie. Dlatego pewnie, ponieważ jest więcej zawsze pytań niż odpowiedzi, to mnie nie opuści ten błękit. Choć to nie jest żadne założenie. Twoja wystawa, właśnie ta ostatnia, nosiła tytuł Jaszczurka to oznacza krótkotrwałe szczęście. No i oczywiście zadałam ci pytanie, co to jest za zdanie i skąd się ono wzięło? Powiedziałaś o dwóch źródłach. O pewnym fakcie, który miał miejsce kiedyś w autobusie, ale też powiedziałaś o tym, że miałaś babcię, dzięki której zanurzanie się w świat doznań związanych z przyrodą, z przeżywaniem, no jak rozumiem, właśnie roślin, zwierząt i tak dalej,
Ta jaszczurka, która oznacza krótkotrwałe szczęście, jaszczurka jest namalowana, bo ona jest na czarnym tle, niebieską linią, ona istnieje. Prawda? I ta przyroda jest w twoich pracach. Tak, tak, tak. Tak, od zawsze. I będzie nadal. W tej chwili zajmuję się zwierzętami, ich cieniami, tak, tak. Zwłaszcza cieniami. Ale tak, zdecydowanie. Tak, to mi daje też ukojenie. Jakoś myślenie o przyrodzie i o naturze. Nawet martwienie się o nią przynosi mi spokój.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
o powszechnym kobiecym doświadczeniu gdy przychodzi nam decydować:
macierzyństwo czy twórcza praca? Twórczość może znaczyć w tym kontekście
bardzo różne rzeczy. Niezależnie od tego czym ona jest chodzi o cenę jaką
płacimy za niemożność tworzenia w imię uświęconego matkowania.
Do niedawna powiedzenie o tym głośno było szczytem obrazoburstwa.
Teraz, gdy kobiety już o tym mówią przychodzi ulga.