Loża prasowa Eko bez kantów - najgorętsze tematy odpadowe - ROP (UC100), kaucja i tekstylia
Trzech Jakubów – czyli: 1. Jakub Pawłowski, niezależny dziennikarz i gospodarz Eko bez kantów 2. Jakub Paszczyński, wydawca ecoekonomia.pl 3. Jakub Wojajczyk, redaktor, wydawca, team leader w Zielonej Interii analizują najgorętsze tematy, którymi żyje branża odpadowa i całe społeczeństwo. W tym odcinku biorą pod lupę: 1. System kaucyjny – co nas czeka po jego starcie? 2. Zbiórkę tekstyliów w PSZOK-ach - jak (nie)poradzono sobie z tym obowiązkiem 3. Rozszerzoną Odpowiedzialność Producenta (ROP) – tematem, który po publikacji projektu UC100 rozgrzał dyskusję o przyszłości polskiej gospodarki odpadami do czerwoności. Posłuchaj, aby być na bieżąco z tym co w odpadach piszczy.
W momencie, kiedy opublikujemy ten materiał, być może już będzie po konsultacjach, bo konsultacje bardzo krótkie, trzeba przyznać, 21 dni, ekspresowe konsultacje, no nie ma co czekać. Drodzy Państwo, tego oczywiście wrócimy, ale chciałem was spytać, W tym temacie kaucji, bo obserwujecie rynek, robicie wywiady, rozmawiacie z różnymi przedstawicielami różnych stron. Jaki jest w waszym odczuciu stan przygotowań, zarówno w branży, jeżeli chodzi o system kaucyjny, który ma wystartować za te kilkadziesiąt dni, jak i w takim ogólnym vox populi? Czy ludzie wiedzą o tym, że ten system wchodzi? Bo pojawiają się takie pierwsze sygnały w różnych mediach, temat zaczyna trochę się przebijać do mainstreamu. Jak widzicie tę sytuację na ten moment? Ludzie wiedzą, że będzie z tym kaucyjny, bo zbierają na przykład już butelki, które skorygujmy, których nie będzie można oddać w recyklomatach.
Powiem więcej z tego co ja słyszę i od sklepów i choćby od swoich znajomych. Ta popularność już jest bardzo duża. Zależy oczywiście gdzie, ale sklepy mówią, że ta popularność jest. Znam osoby, które potrafią już w tym momencie wziąć worek 100 butelek i iść do Mi to się wydaje trochę nieopłacalne, bo tych butelek jest dużo i dostaje się za nie stosunkowo małą kwotę w porównaniu z tym, co będziemy dostawać za chwilę. Natomiast tak, rozwiązanie już cieszy się popularnością. jak to będzie po tym 1 października? Ministerstwo zapowiada na wrzesień dopiero kampanię informacyjną.
Rozmawiałem z jednym z prezesów operatora, który powiedział bardzo ciekawą rzecz, że według niego stan przygotowania tych mniejszych sieci, mniejszych polskich sieci jest znacznie bardziej zaawansowany niż stan gotowości gigantów. W związku z tym Przepraszam, tu wejdę ci w słowo gigantów, bo mamy tak naprawdę na myśli też chyba to, że jeden operator, ten największy, wszedł bardzo późno do systemu. Nie gigantów, gigantów handlu. Wiesz co, ale z punktu widzenia pozwoleń to było mniej więcej wyrównane. Nie, mówimy tu o sieciach handlowych, tak, że te większe sieci handlowe czasami są po prostu znacznie bardziej, znacznie mniej przygotowane, co może się na nich odbić paradoksalnie w różnych innych W różnych nieprzewidzianych sytuacjach, tak? Chociażby taka kwestia, czyli czy oddamy, czy możemy zwrócić kaucję, jeżeli korzystamy z kasy automatycznej.
Otóż wygląda na to, że nie. Dlaczego? No bo nie mamy metody weryfikacji tego, wiesz? To jest tak, że jednak to podlega trochę własnej deklaracji i kontroli wagi, tak? W związku z tym, po pierwsze, gdzieś trzeba by wystawić ten worek, który te butelki można by zeskanować. Tam jest dużo możliwości fraudowych bardzo i brak możliwości kontrolnych. W związku z tym, no ja mam swoją ulubioną sieć i zawsze korzystam jednak z tej automatycznej kasy, bo ona jest wygodniejsza, jest tam mniejsza kolejka i tak dalej, i tak dalej. No i właśnie, nie wiem co zrobię. Powiedzcie mi, czy te obawy, które są bardzo mocno wyrażane, że mały handel na tych zmianach na początku straci, ponieważ właśnie wiele klientów pójdzie do tych większych sklepów, gdzie są automaty i przy okazji zrobi tam zakupy.
No tutaj wychodzimy z ofertą do nich. Enfoś współpracuje z ministerstwem i pomaga we wdrożeniu tego systemu kaucyjnego. Czegoś takiego niestety nie ma. To jest kwestia przespania tego tematu, czy taki pomysł po prostu się nie pojawił tam? Albo teraz jest już za późno? Nie wiadomo. Jest coś takiego, że teraz znowu mimo tego, że były konsultacje, ten projekt był szeroko konsultowany, była też nowelizacja. No jakoś nie wydaje mi się, że na etapie konsultacji taki pomysł dofinansowań się pojawił. Zresztą cały szereg tych postulatów teraz się dopiero pojawia. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem, może faktycznie zaczęli się na poważnie przedsiębiorcy teraz przygotowywać i teraz dopiero o tym pomyśleli.
Też mam takie sygnały, że dopiero teraz część przedsiębiorców zgłasza się do operatorów, że oni by chcieli podpisać umowę. Więc przynajmniej sklepy sobie zdały sprawę z tego, że wchodzi coś takiego jak system kaucyjny i warto by podpisać umowę. I fajnie, żeby ta umowa była na dobrych warunkach. No ale teraz, gdy tysiące sklepów chcą podpisać taką umowę, to piłka jest po stronie operatorów. To ja tu wrócę do lipcowej komisji sejmowej, gdzie była taka sytuacja, że jedna z sieci chyba franczyzowych się bardzo oskarżyła, że oni nic nie wiedzą, nic nie mają. Po czym w kuluarach się okazało, że dwa tygodnie wcześniej oni mieli spotkania i z operatorami i z dostawcami systemów informatycznych i tak dalej. Czyli takie bicie piany wizerunkowe, żeby po prostu w ramach negocjacji pokazać, że bardziej nam coś...
Nie ma jakiegoś takiego realnego przejęcia. Nie słyszałem o tym realnej doradcy. To zobaczmy, ile ty zbierasz. Nie ma takiego programu, nie wiem. Sprawdźmy na paragonach fiskalnych. Może operator powinien takie coś robić, taką rolę właśnie powinien przejąć, prawda? No bo to sklep by raportował operatorowi, ile on tego ma. Operator by doradził, no bo to chyba w interesie wszystkich, żeby ta maszyna nie była przewymiarowana, tak jak mówisz. Wiesz co, pewnie po skali, po starcie systemu to byłoby realne, bo wtedy operator ma wgląd. W tej chwili to, no to jest... W różnym metfusów na razie nie mamy tych danych. O tym wie tylko i wyłącznie pewnie sklep tak naprawdę ile sprzedaje. Może jakiś hurtownik, który to zapatrza, nie wiem. Ale ewidentnie może być problem taki, że w związku z tym, że sklepy decydują się na droższe, bardziej
Ładniejsze rozwiązanie, ładniejsze maszyny. Może się okazać, że po prostu zakupiły coś, co się nie ma prawa zwrócić. Trudno oczekiwać od operatora, żeby finansował coś, co jest przeskalowane w stosunku do wielkości zbiórki. Miejmy świadomość, że każdy liczy pieniądze. Kuba, chciałbym tutaj zacytować fragment twojej wypowiedzi, twojego komentarza pod jednym z materiałów, który odbił się szerokim echem w naszym środowisku. Mówię tutaj o materiale kanału Zero dotyczącym systemu kaucyjnego i do tego za sekundkę będę chciał przejść, ale twój cytat odnosi się do nieco innego zjawiska. I chciałbym, żebyśmy to troszeczkę rozwinęli. Napisałeś tak. Najwięcej wątpliwości a propos systemu kaucyjnego nadal mają organizacje zrzeszające największe sieci handlowe.
Co ciekawe, należą do nich te same firmy, które jeszcze rok czy dwa lata temu z dumą ustawiały u siebie automaty do zwrotu opakowań, zapraszały do siebie dziennikarzy i chwaliły się ekologicznym podejściem, ofiarując po kilka groszy za butelkę. Gdy jednak w grę zaczynają wchodzić duże pieniądze, ekologia tak ważna już nie jest. Dosyć gorzki komentarz. Jakbyś mógł rozwinąć, co się jeszcze tam kryje? To jest to, o czym już dzisiaj wspominałem, to znaczy te organizacje, które mają właśnie całe szeregi tych postulatów, ich członkami są duże sieci handlowe. Oni twierdzą, że bronią z kolei małych przedsiębiorców. No ale tak, widzimy zresztą, cały czas o tym rozmawiamy, choćby teraz.
Powiedzcie mi proszę, czy wy myślicie, że to jest ten moment, że ten system kaucyjny wchodzi do mainstreamu, czy dopiero to przed nami? Jeżeli za mainstream byśmy w ogóle skategoryzowali taką sytuację, w której o tym temacie zaczniemy mówić, na przykład tak jak mówimy, nie wiem, o opłacie cukrowej, że to po prostu wejdzie do pewnego kanonu rozmów, że to nie będzie jakiś abstrakcyjny temat, tylko będzie jednak na ustach większości. Myślicie, że czeka nas taka sytuacja, czy jednak zostanie to przykryte tysiącem innych rzeczy i okej, odnotujemy, że są te automaty, część publicystów się nad tym pobysmęta, że to jest kolejny jakiś tam totalitaryzm, zielona, prawda, tam zamordyzm. Ale ogólnie potem to się rozmyje. No, to jest trochę tak. Pewnie na chwilę wejdzie, tak? Bo już wiem, że na przykład... To znaczy, jak będziemy grzali temat, to to będzie, tak? Nie, no i wiesz, to jutro jest w Pytaniu na śniadanie, materiał o systemie kaucyjnym i tak dalej, i tak dalej.
Akurat system kaucyjny jest o tyle specyficzny, że może być nieco wyłączony z tej naszej polaryzacji politycznej, bo jak wiemy, ręce maczały w nim obie partie mainstreamowe. Wiadomo, ustawa ostatecznie zmieniła kształt, ale jakby założenia robił PiS, wprowadzało PO. Więc przynajmniej tutaj mam nadzieję, że nie będzie takiego bicia piany. Zatrzymajmy się przy tym, bo właśnie o to cię chciałem spytać. To jest jedno z moich pytań. Czy myślicie, że ten temat będzie wyłączony z tego ideologicznego sporu? Bo na przykładzie wiatraków, o których mówiłeś, No to zaskakujące jest teraz, jakie fikołki wykonuje obecna opozycja, tłumacząc, że wiatraki nie są w porządku, kiedy i pani wicepremier Emilewicz robiła zdjęcia na tym wiatraku, prawda, chwaląc go i rozwijali to i mówili o tym bardzo dużo, a teraz nagle jest całkowity odwrót i rzeczywiście w temacie systemu kaucyjnego, który był wprowadzany na ostatniej prostej przez pana ministra Jacka Ozdobę, to było to przy ogólnej zgodzie wszystkich tak naprawdę partii, to przeszło, tylko Konfederacja była niechętna temu systemowi kaucyjnemu.
No ale z drugiej strony, wiecie, obserwując, czy nie ma pokusy, żeby uderzyć, bo to jednak parę punktów... Dyrektywa SUB, która jakby wprowadza poziomy zbiórki opakowań po napojach, była negocjowana przez rząd PiSu. Znaczy, za czasów rządu PiSu była ona przyjmowana. W związku z tym można iść głębiej i patrzeć na to, że... Teoretycznie tak, ale wiecie, mam takie poczucie, że mamy czasami pamięć złotej rybki i po prostu po pięciu minutach zapominamy o tym i nie będziemy debatować o tym przez dwa miesiące, tylko będzie kilka takich mocnych materiałów, że to jest wina tego, tamtego, tamtego, my tego nie chcieliśmy, to jest bez sensu, bo zmieniły się warunki gry i tak dalej, i tak dalej. I no, za dwa, trzy tygodnie zapomnimy o tym, ale ten przekaz już wybrzmi. To jest też coś, co ja sugerowałem w tym moim komentarzu, o którym ty wspominałeś, że to może nawet nie tyle będzie kolejny motyw PiS czy PO, ale do uderzenia w Unię Europejską.
To jak było z nakrętkami, o których podczas naszej poprzedniej rozmowy z kolei rozmawialiśmy. I tu właśnie na kanale Zero się pojawił taki zarzut, że to tak jakby Unia nam narzucała. Jak wiemy, to nie jest prawda, że Unia nam wcale systemu kaucyjnego nie narzuciła. To jest po prostu sposób, który my, tak jak i kilkanaście innych krajów Unii, wybraliśmy, żeby sobie poradzić z tą zbiórką opakowań. Natomiast zresztą tak jak widać już na tych materiałach, zielona ekologia, propaganda unijna i tak dalej i tak dalej, z czym moim zdaniem powinniśmy się ścierać i powinniśmy to dementować, no bo jednak problem z tą zbiórką opakowań jest i musimy sobie z tym jakichś sprawić. Wspomniane nakrętki, no właśnie powiedzmy butelka do recyklomatu z nakrętką, że to jest jednak waga nakrętki w stosunku do wagi butelki jest na tyle duża,
Że trzeba to zbierać. Ten fake news poszedł. Ja nawet widziałem jednego z publicystów, który bez żadnego zażenowania opublikował artykuł, w którym na to się powoływał, powołując się tak naprawdę na posła Sebastiana Kaletę, który też mówił o tym, że ten system jest tak głupi, że będziemy musieli też wyrzucać butelki, odrywając te nakrętki, które na początku Unia nam kazała przytwierdzać, a my teraz będziemy je musieli odrywać. I to jest powtarzana informacja zupełnie bez sensu. A teraz nie wolno zgniatać i tak dalej, i tak dalej. Co też bardzo mnie cieszy, w społeczeństwie widać takie fale po prostu dezinformacji, które są wrzucane, a nóż, ludzie to złapią. Natomiast czy te nakrętki, czy rzekoma afera ze zgniataniem, nie zgniataniem tych butelek, póki co jakby nikt tego nie podłapał i całe szczęście.
Kuba, wspominałeś o selektywnej zbiórce i tu bym bardzo chciał zgrabnie przejść do tematu tekstyliów, ale jeszcze jeśli macie coś w temacie kaucji, to teraz jest ten moment, zanim zamkniemy to pójdziemy do tekstyliów, bo to też była dosyć mocna wrzaba, więc coś jeszcze chcecie dodać o kaucji? Jeśli chodzi o system kaucyjny, to ja mam, zresztą część branży też wychodzi z takiego założenia, że Oczywiście początki będą trudne, ale poczekajmy przynajmniej te parę miesięcy. Ja osobiście mam takie poczucie, że Polki i Polacy kochają wszelkiego rodzaju rabaty. Nawet te 50 groszy za butelkę zrobi bardzo dużą różnicę. I wydaje mi się, że albo mam po prostu taką nadzieję, że możemy naprawdę mieć super poziomy zbiórki z tego systemu kaucyjnego,
Wszędzie wszystkie wprowadzane systemy, uruchamiane systemy kaucyjne na świecie, w Europie, miały taki okres przejściowy i ta wyprzedaż zapasów magazynowych musiała być. Ale to też będzie dobry sposób, żeby klienci po prostu zaczęli zwracać uwagę na to, czym się różnią te opakowania. Będzie logo specjalne i tak dalej. Będą musieli już na etapie brania tych opakowań... Ja mam taką teorię, wiesz, że to jest bardzo dobry moment. Dlatego, że pewnie już od listopada zaczniemy oglądać Mikołaje na butelkach Elfy, Elfiki i różne inne świąteczne atrakcje. I te produkty fizycznie muszą już być w systemie kaucyjnym, bo nikt sobie nie pozwoli na to, żeby zdjąć 1 stycznia niewyprzedane Mikołajowe te. Wiemy, że one są w sklepach jeszcze przez miesiąc, dwa.
Wycofał się dlatego, że za dużo tych odpadów tekstylnych trafiło do kontenerów, co mogłoby sugerować, że Polacy odpowiedzieli na to wezwanie o selektywny zbiór dodatkowej frakcji z dosyć dużą akceptacją, że właściwie... I to jest właśnie to, o czym mówiłem, tak? Czyli Polacy się... Oni czytają te informacje i się zorientowali, że już nie mogą wyrzucać tych ubrań. To co się potem z nimi działo, to już jest druga kwestia. To o tym muszę powiedzieć, bo to jest problem. To nie tylko Polacy. Miejmy świadomość, że zatkały się instalacje rysunkingowe we Francji, Niemczech, Holandii, gdzieś tam. Jest to problem, który ewidentnie całą Europę dotknął. To po pierwsze. Były informacje, nie tylko wspomniałeś o tym Polskim Czerwonym Krzyżu, ale też w Czechach specjalne są tworzone, nawet w małych miasteczkach, specjalne pomieszczenia do oddawania tych ubrań.
Tamtejsze odpowiedniki właśnie takich organizacji jak Polski Czerwony Krzyż Też narzekają, znaczy narzekają, twierdzą, że właśnie tych ubrań jest bardzo dużo i po prostu się nie wyrabiają z tego. To czemu, powiedzcie mi, znaleźliśmy się w ogóle w takiej sytuacji? No bo o tym obowiązku wiadomo było od dawna. Nie wiem, ja mam takie wrażenie, że samorządy, które na tą zbiórkę są odpowiedzialne, no bardzo przespały ten temat, że gdzieś zajęte były chyba w przestrzeni medialnej czymś innym, bo ten temat zupełnie nie był też na wielu konferencjach, nie był szczególnie mocno akcentowany. On był w ogóle chyba źle komunikowany od samego początku, bo nawet jakby przed wejściem były dwie różne narracje. Jedna mówi... Okej, oddajemy ubrania do kontenerów, PCK sobie z nich sam zyska coś i tak dalej. PCK mówiło z kolei, że oddajmy do kontenerów te ubrania dobre, którym możemy dać drugie życie, które możemy przekazać potrzebującym i tak dalej, i tak dalej.
To znaczy niektórzy już na początku przewidywali, że będzie problem, niektórzy sobie zdają już sprawę, no ale to też kolejny zarzut do ministerstwa. No dlaczego znowu zrzucana ta odpowiedzialność jest na samorządy i my to płacimy z opłaty śmieciowej? No właśnie, bo powiedziałeś o tym, że część samorządów podjęła działania, żeby jakieś kubły samemu postawić. Ja natomiast na przykład czytałem o Wrocławiu, który powiedział znowu kategorycznie, że oni nie będą kubów stawiać, bo to jest tak niewielki procent strumieni odpadów, że to im się po prostu zupełnie nie opłaca. Problem jest taki, że to jest odpad, który łatwo można zanieczyścić i doprowadzić do tego, że on zgnije. Zakładając, że wystawisz taki kubeł i on musi stać, nie wiem, 2 miesiące, żeby się zapełnił, to oznacza, że narażony na wodę, wilgoć i tak dalej powoduje, że to gnije i zamiast mieć odpadów, które możesz poddać recyklingowi, masz
Chociaż z tym recyklingiem to też jest, umówmy się, niewielki procent, bo dużo po prostu z tych odpadów trafia do spalarni. I to też jest, to z kolei firma, która współpracowała z PCK, z tą zbiórką. To PCK narzekał na to, że tych ubrań było za dużo, natomiast ta firma wskazywała, że po prostu spalanie jest zbyt drogie. Oni musieli płacić za spalanie tych ubrań. Nie o to chodziło, prawda? Przecież nie to było celem, żeby zabrać je zadyktywnie i potem przetworzyć je na ścinki. Tylko, że problem jest taki, że to było przerabiane chyba na czyściwo, z tego co pamiętam. Przy takiej ilości surowca to częściowo zaczęło kosztować plus minus zero.
No właśnie, wydarzyły się pożary, tak? Czyli ten problem został najprostszą, po linii najmniejszego oporu zagospodarowany. Wiesz co, to jest w ogóle większy problem z tymi ubraniami, tak? Bo w przypadku opakowań, w przypadku całej reszty możesz sobie deklarować i wprowadzać mechanizmy zmniejszające ilość wytwarzanych odpadów. W przypadku mody walczysz z taką ilością marketingu zachęcającego do wytwarzania odpadów tekstylnych, że ciężko mi jest sobie wyobrazić instrument, który się temu przeciwstawi. To słynne fast fashion, czyli kupowanie Ale mówimy o chińskich, ale mówimy o europejskich koncernach, które zachowują się podobnie.
To nie jest takie jasne, że to w ogóle przedstawienie paradygmatu konsumenckiego. Ja też nad tym myślę często, wiesz, o tym, co opisujesz, że tutaj jakbyśmy wylewali z wanny łyżeczką przy odkręconym kranie. To jest nieadekwatne nasze działanie wobec tej skali problemu, tego ciągłego napływu nowych odpadów. Tu absolutnie się chyba wszyscy zgodzimy, że ubrania są olbrzymim problemem i zalewają nas totalnie. Ta ilość się zwiększa i zwiększa i zwiększa. Cały czas tylko rośnie i coś trzeba faktycznie z tym zrobić. Natomiast po prostu zobowiązać, tak jak Unia, państwa członkowskie do tego, żeby zbierali te ubrania, nie dbając o to, co się dzieje z nimi potem, czyli właśnie recykling. No tutaj coś poszło nie tak.
To taka jest wizja, że to dwa, trzy lata tak będzie wyglądało minimum? Musimy się do tego przygotować? Jak nam nie idzie recykling, jeżeli na razie według statystyk jest 1% recyklingu w skali światowej, jeżeli chodzi o tekstylia, według danych Komisji Europejskiej. My będziemy się starać zbierać, bo takie są wymagania. No tak, zbierać będziemy. Wiesz co, pewnie to trzeba by spytać jakiegoś technologa. Wiecie, bo nasi słuchacze mogą złapać się za głowę. To po co mamy teraz robić ten obowiązek, skoro to i tak nic z tego nie będzie? Ja znowuż rozumiem naszą perspektywę, powiemy, no dobrze, jak nie zaczniemy, to nigdy to nie wejdzie, zawsze jest jakiś moment przejściowy, ale z drugiej strony to jest trochę demoralizujące dla wielu przeciętnych zjadaczy chleba, kiedy pomyślą o tym, że przez pewien czas ich dodatkowa praca, a ludzie nie lubią segregować, są różne zdania, ale większość jednak woli inaczej spędzać czas, po prostu się na to zdenerwuje.
I tam mamy taką jedną firmę, która jest jedynym przykładem, w zasadzie podawanym przez wszystkich, odmienianym w te wszystkie przypadki. W modzie, tak? W modzie, tak. Ale to jest jedna firma na, nie wiem, kilkadziesiąt tysięcy, więc tutaj dopóki nie będzie trochę zmienionego modelu biznesowego, To w ogóle tego nie... Nie wiem, czy też zauważyliście, że ta gospodarka obiegu zamkniętego, circular economy, już trochę z obiegu PR-owego wychodzi, natomiast marki odzieżowe chyba najbardziej się jeszcze tym circular economy chwalą, po czym my siadamy i wiemy, jakie są dane, nie? Więc to jest też takie, to o czym ty wspominałeś, o tym marketingu i PR-ze tych marek odzieżowych fast fashion. No trudno będzie zatrzymać, bo to jest kolejna rzecz, z którą tutaj się mierzymy, czyli ten ogromny mechanizm napędzania konsumpcji.
To jest dosyć nowa sytuacja, prawda? Te wszystkie platformy jak Temu czy Shane, te portale, które też w Polsce się pojawiają. I szokujące dla mnie jest jak wielka jest zawsze kolejka ludzi chętnych, żeby te ubrania kupować, gdzie one nie są specjalnie dobrej jakości, się o tym mówi powszechnie, ale ta cena, cena, cena cały czas jednak to odgrywa ogromną rolę. Natomiast Unia też tutaj ma swoje za uszami. To nie jest tak, że Chiny nagle w ostatnich latach przyszły i z zupełnie nowym modelem sprzedaży, nowymi produktami z poliestru u nas zawitały. Po prostu do tej pory to było w rękach nawet nie producentów, tylko dystrybutorów de facto, którzy są tutejsi i oni sprowadzają i sprowadzali ubrania z Chin.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jakub Pawłowski wprowadza gości i omawia tematyka kaucji, tekstyliów i ROP-u.
Jakub Paszyński i Jakub Wojajczyk analizują stan przygotowań do kaucji w branży i społeczeństwie.
Jakub Paszyński opisuje problemy z dostępnością maszyn do zbierania opakowań i ich wpływ na małe sklepy.
Jakub Paszyński i Jakub Wojajczyk omawiają obawy dotyczące małych sklepów i ich konkurencji z dużymi sieciami.
Jakub Paszyński i Jakub Wojajczyk omawiają problemy finansowe i brak komitywy między operatorami.
Jakub Paszyński i Jakub Wojajczyk dyskutują o wprowadzeniu systemu kaucyjnego do mainstreamu i jego wpływ na politykę.
Jakub Paszyński i Jakub Wojajczyk omawiają dezinformacje wokół systemu kaucyjnego i segregacji odpadów.
Rozmowa skupia się na początkach systemu kaucyjnego i jego wpływie na pierwsze efekty zbiórki odpadów. Mówią o problemach z wyprzedażą opakowań i potrzebie zwracania uwagi na loga specjalne.
Komentarze na temat problemów z segregacją ubrań i systemem ROP. Rozmowa skupia się na braku odpowiednich rozwiązań i nieefektywności systemu.
Rozmowa na temat ROP, jego wpływu na ceny i efektywność segregacji odpadów. Eksperti zwracają uwagę na brak stymulacji dla producentów i konsumenctów.
Rozmówcy omawiają problemy segregacji tekstyliów i perspektywy ROP-u, podkreślając brak zaufania między przedsiębiorcami a samorządami.
Rozmówcy analizują przyszłość ROP-u, jego potencjalne wpływy na branżę i politykę, podkreślając konflikty między różnymi grupami interesów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Trzech Jakubów – czyli:
1. Jakub Pawłowski, niezależny dziennikarz i gospodarz Eko bez kantów
2. Jakub Paszczyński, wydawca ecoekonomia.pl
3. Jakub Wojajczyk, redaktor, wydawca, team leader w Zielonej Interii
analizują najgorętsze tematy, którymi żyje branża odpadowa i całe społeczeństwo.
W tym odcinku biorą pod lupę:
1. System kaucyjny – co nas czeka po jego starcie?
2. Zbiórkę tekstyliów w PSZOK-ach - jak (nie)poradzono sobie z tym obowiązkiem
3. Rozszerzoną Odpowiedzialność Producenta (ROP) – tematem, który po publikacji projektu UC100 rozgrzał dyskusję o przyszłości polskiej gospodarki odpadami do czerwoności.
Posłuchaj, aby być na bieżąco z tym co w odpadach piszczy.