Wszystko o dotacjach na start
Jan Braatz - ekspert w Triskelii, odpowie na Wasz i moje pytania dotyczące pieniędzy, które leżą na ulicy :)Dotacje na otwarcie działalności.Zobacz kim jest mój gość - http://www.bizplanner.pl/bloghttps://www.youtube.com/channel/UCioZWdBcllIdRF4E_5mPW4w@biz_planner_dotacjeLubisz moje materialy?Postaw mi kawkę :) https://buycoffee.to/basialechJak się dostać do Triskelii? Napisz do mnie na priv
I jeżeli taka średnia naszych zarobków z trzech miesięcy przed złożeniem wniosku jest OK, możemy też składać o taką formę pomocy. A kiedy składać wniosek o dofinansowanie? No to już jest bardzo rozległy temat, bo teoretycznie dotacje są przez cały rok, ale nie w każdym miesiącu. Jeżeli patrzymy pod kątem tych najbardziej popularnych, czyli z Urzędu Pracy czy PFRON, z reguły jest ich kilka naborów w ciągu roku. Mogą być nabory konkursowe, czyli od, do lub ciągłe, do wyczerpania Puli, którą dany urząd po prostu sobie wcześniej zakumulował. Z reguły 2 do 3 naborów powinny być w ciągu roku. Oczywiście powinny, to znaczy, że w jednym może być więcej, w drugim może być mniej, ale z perspektywy naszego doświadczenia zdobywania dotacji, no to przez cały rok te dotacje do rządów pracy się gdzieś tam przemieszają.
Jak to jest z tymi dotacjami 150 tysięcy z lokalnych grup działania? No tu nabory są rzadko. Z reguły... Ale poczekaj, poczekaj, poczekaj. Bo po prostu ty tak popłynąłeś, ja za tobą próbuję nadążyć, nie? Ja się czuję, wiesz, jak w jakiejś grze komputerowej, ale na chwilę zatrzymam ciebie. Mam pytanie. Ty mówisz, że nabory są. Jesteśmy jeszcze w tamtej części twojej wypowiedzi. A skąd ja mam wiedzieć? Rozumiem, że muszę się gdzieś pójść dowiedzieć, że są takie nabory i stać w kolejce. Jak oni powiedzą, że otwieramy, to szybko składać. Taktyk jest wiele, natomiast z reguły te nabory są zapowiedziane chociaż kilka dni wcześniej, natomiast nie zawsze. To tak wygląda, że mamy dosyć duże Eldorado, jeżeli chodzi o sposób komunikacji operatorów czy urzędów na temat dostępności.
I na przykład taki Urząd Pracy w Łodzi jeszcze do tej pory informował z dnia na dzień W znowieniu naborów, po czym nabory kończyły się po kilku godzinach. Więc te osoby, które wcześniej gdzieś nie wyczuły, że ten nabór może być, gdzieś się nie przygotowały z wyprzedzeniem, no potraciły szansę, bo zanim zdążyły pobrać wniosek i go wydrukować, nabór się skończył. Z pożyczkami z reguły jest tak, że jak dzwonicie do operatorów lokalnych, Dostaniecie informację, że przewidują w jakimś okresie ten nabór i też można się wcześniej przygotować. Formy komunikacji są różne. Bardzo często osoba, która pierwszy raz wchodzi, szuka dotacji, kompletnie nie potrafi się odnaleźć. Nie dziwię się, bo tych informacji jest dużo, są porozrzucane.
I mówię serio, bo tam był jeden nabór akurat na półrocze i osoby już od trzeciej rano po prostu były zabukowane pod urzędem. No właśnie, właśnie. Dobra, tam chciałeś kontynuować, ale tu mam od Izy pytanko, czy są dotacje, ale to tak było powiedziane, że tak, dla osób, które nie są bezrobotne, a pracują na etacie i chcą założyć działalność. Tak, na samym początku mojej wypowiedzi tak. Z lokalnych grup działania, o których zaraz powiem, kiedy można się przewidywać naborów i wsparcie w starcie preferencyjna pożyczka z tym limitem przychodowym. I wracając do lokalnych grup działania, dla tych miejscowości do 20 tysięcy mieszkańców, tu nabory są rzadko. Natomiast są ogłaszane co najmniej dwa tygodnie przed startem. Sam nabór też trwa dwa tygodnie, więc tutaj takiej dużej presji czasowej, jak w przypadku Urzędu Pracy czy wsparcia w starcie, nie będzie, ale
To wtedy mamy czystą działalność handlową online i to jest OK. Natomiast te usługi są na tyle niejasne, że nawet same urzędy Nie potrafią, pracy czy urzędy marszałkowskie nie mają wiedzy, żeby dobrze pokierować osobę, która zgłasza się np. jako osoba bezrobotna, stwierdza, że chce prowadzić usługi coachingowe na działalności nierejestrowanej. Pani w urzędzie powie dobrze, ale do 50% minimalnego wynagrodzenia i nas nie interesuje nic więcej, bo tyle wiedzą. I tak są wyedukowani. Ja z Kasią Chojnacką z kanału, z Instagrama PituTitu raz w kwartale też prowadzimy warsztaty na temat działalności nierejestrowanej i dotacji, jak to fajnie spiąć. I tam tych takich pułapek i meandrów jest na tyle dużo, że można bardzo łatwo się wyłożyć, jak chociażby obowiązek kasy fiskalnej, czy jest, czy nie.
I jest dużo opcji. Na temat to, co wam mogę teraz powiedzieć, to jeżeli chcecie świadczyć działalność taką jeden na jednym, mentoring, Taką gadaną działalność. Taką gadaną, spotykamy się online i mówimy. To nie działalność nierejestrowana, a dwie i dwa inne odpowiedniki, czyli np. przez USMI można tego typu usługi zlecać na umowę o dzieło. Jest to OK. To kto przechodzi. Albo inkubatory przedsiębiorczości, które użyczają Wam swojej osobowości prawnej. Wy macie wypłatę na podstawie umowy zlecenia umowy o dzieło. Obie te funkcje fajnie działają. Czemu? Bo macie papier z udokumentowaniem świadczenia usługi, czyli macie doświadczenie przed urzędem. Super. I teraz mam właśnie pytanie od coachów i branży rozwojowej.
No też oczywiście zależy od tego, jaką mamy sytuację na rynku pracy. Czy jesteśmy bezrobotni, czy pracujący z małych, czy z dużych miejscowości. Natomiast sam coaching jest OK pod kątem każdego dofinansowania, o którym mówiłem. A jeżeli pytamy o kobiety, to bardzo często kobiety są wskazywane jako grupy defaworyzowane. I mają po prostu dodatkowe punkty w naborze. Czyli na przykład taki urząd pracy może ogłosić nabór z Europejskiego Funduszu FS+. I w tym momencie bardzo często osoby, na przykład po 50 roku życia, kobiety, osoby z niepełnosprawnościami, mają dodatkowe punkty za udział w naborze i podobnie jest też w lokalnych grupach działania. Tych dla pracujących 150 tysięcy. Widzicie dziewczyny? No czasami się opłaca, nie?
Dokładnie trzy miesiące to trwało. Trzeba było być naprawdę prawie bezrobotnym, żeby móc to zrealizować. To była wtedy dotacja dla osób, które traciły stanowisko pracy i przechodziły na swoją działalność, więc to było wymagające. Tak, tak. Ale mam do ciebie pytanie, bo tak mi się przypomniało. Tego nie ma tu w pytaniach. To jest moje własne pytanie, bo wtedy pamiętam, że prowadzący to szkolenie ciągle nam tłumaczył, że rok musimy wytrzymać. Bo jak wytrzymamy rok, to potem możemy znowu się ubiegać o następną dotację. Ja nie miałam tego zrozumieć, bo ja mówiłam, ale ja chcę otworzyć firmę i ją prowadzić, prospirować w tej firmie, a nie zamykać. Ale takie domniemanie moje wtedy było, że chyba niektórzy mają taką grę życiową. To jest tak, to jest też na co kładziemy bardzo mocny nacisk podczas rozmów z klientami, bo to jest coś takiego jak racjonalne wykorzystanie środków publicznych, które no z definicji są bardzo ograniczone.
Natomiast to jest dla osób pracujących, więc my w ogóle nie musimy rezygnować z etatu. Możemy mieć to jak taki side job albo jakąś tam weekendową, sezonową pracę, która jak najbardziej przechodzi. I mamy na przykład osoby, które Budują domki na wynajem, które są w definicji raczej przez 6-7 miesięcy w roku, a przez pozostałą część są po prostu nieużytkowane, ale w całorocznym ujęciu mają odpowiednią rentowność. Super. Bo tutaj jest następne pytanie, jaką wybrać dotację na start działalności, ale to już starcie na wsparcie. Wsparcie na starcie, na odwrót. Już zapamiętałam nawet ja. I tak sobie myślę teraz, że w ogóle warto, tak?
Oto wy przez 12 miesięcy, powiedzmy, testowania sobie pomysłów, wy już wiecie jak... Od pierwszego dnia wystartować z przytupem, tylko brakuje wam tej trampoliny w postaci gotówki, która umożliwi wam lepsze usługi, szersze dotacje do klientów albo coś dodatkowego, co by wam się przydało, a nie możecie tego świadczyć ze względu na ograniczenia zaplecza waszego. I tutaj ja się wbijam z moim doświadczeniem, piętnastoletniej pracy z przedsiębiorcami. Ja was błagam, wy nie róbcie tak, że zakładacie firmę i zaczynacie myśleć, zresztą przy dotacji to jest nierealne, ale często jest tak, że ktoś mówi, no to dobra, to już mam firmę, to jak tu znaleźć pierwszych klientów, nie? No to jest strzał w kolano. Ci klienci mają stać przed dwiema w kolejce, już gotowi do pierwszego zakupu, a nie dopiero wymyślanie, bo rozumiem, że te pomostowe to są już teraz rzadkością.
Bo ludzie się tego boją, że to muszą być takie rzeczy super poważne. I wcale się nie dziwię, bo to zależy od dotacji, jak się pewnie domyślacie. Jeżeli patrzymy na te dotacje takie typowe, czyli Urząd Pracy PFRON, to one są nakierowane na zakup środków trwałych, stworzenie strony internetowej, zakup trochę materiałów, towarów ewentualnie do handlu, podstawowe porady prawne, podatkowe. Natomiast tu jest ten limit, że musimy to wydatkować w ciągu 30-60 dni. Więc jak mamy za bardzo zaawansowaną stronę internetową albo platformę, nad którą trzeba popracować dłużej, no to się robi problem. I też drugi problem jest też taki, że bardzo często są pewnego rodzaju limity procentowe dotacji, na co możemy ją wydatkować. Strony internetowe, platformy przeważnie są jako tzw.
Lokalne grupy działania. One są specyficzne, bo pozwalają po pierwsze na zakup tylko nowych środków trwałych, oprogramowania, prace remontowo-budowlane także wchodzą w grę, czyli wybudowanie czegoś możemy sfinansować, zakup już nie. Wracając do środków zakupu nieruchomości. Teoretycznie nie jest to zakazane z pożyczki wsparcie w starcie, tej do 175 tysięcy, ale no tu już trzeba dopytać każdego z operatorów osobno, bo większość jednak nie pozwala. Z wybudowaniem nie mają problemu, z zakupem mają problem, ale nie wszyscy. Więc to też troszeczkę zależy od tego, gdzie jesteście i gdzie ten wniosek po prostu trafi. Ale sporo można sfinansować. A samochód? Bo ja akurat miałam taką dotację, że o dziwo ileś tam procent mój samochód mógłby dofinansować.
To oczywiście było uzasadnione, bo ja jeżdżę po Polsce robiąc szkolenia, więc to było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, bo ja tak chlapnęłam gdzieś na którymś z tych spotkań to pytanie ad hocowo i się okazało, że tak jak najbardziej. Już nie pamiętam jaki to był procent, ale można było, więc wrzucam teraz dla ciebie to pytanie. Z samochodem co do zasady tak, tylko z każdego dofinansowania trochę zależy. Z urzędów pracy i PFRON są trzy modele. Albo nie pozwalają w ogóle, albo pozwalają w całości, albo pozwalają w pewnych procentach, kwotach lub z pewnym przeznaczeniem. Np. jeżeli kupimy samochód dostawczy to jest ok. Natomiast musimy pamiętać o tym, że samochód bardzo często w takich interpretacjach urzędowych musi być głównym narzędziem pracy.
No i teraz powiem, jak nie dojadę, to nie mam usługi. Niby tak, ale z drugiej strony, czy mój przychód bezpośrednio wiąże się z... Środkiem transportu, jak na przykład działalności transportowej albo kurierskiej. To są takie już niuanse, gdzie niektóre urzędy mogą się dopieprzyć, brzydko mówiąc, że to nie jest głównym narzędziem pracy. Natomiast to też nie jest tak, że w każdym urzędzie to będzie i oni to akceptują, że jeżeli nie jest głównym narzędziem pracy, to pewien procent można przeznaczyć. Ale to jest właśnie kwestia wnikliwego przeczytania regulaminu i szukania tych kruczków, pułapek, gdzie one mogą być. W wsparciu w starcie, czyli tej preferencyjnej pożyczce, już raczej przechodzą. Ewentualnie, jeżeli chodzi o jakieś koszty reprezentacyjne, czy jakieś lepsze samochody, albo samochody za kwotę powyżej na przykład 50% pożyczki, mogą się czepiać, chyba że będzie to samochód dostawczy, to już większych problemów nie mają.
I tak samo w tych lokalnych grupach działania, do 150 tysięcy złotych, ale musimy pamiętać, że tam tylko pozwalają samochody z homologacją dostawczą. Osobowe od zeszłego roku nie przychodzą. I te z kratką tam z tyłu, tak one dalej funkcjonują? One muszą wyjechać jako samochód już dostawczy. Wiem, że dilerzy są w stanie to jakoś tam obejść. Na przykład jakieś tam, pamiętam, że Skody Scala wychodziły już jako dostawcze. Miały po prostu wymontowany tylni rząd siedzeń. Ja wiem, że o tym mówiłeś, tylko na początku powiedziałeś tyle wyrazów, że mi się to zlało. Mówimy ciągle o wsparciu na starcie, te 175 tysięcy jako pożyczkę z mikrooprocentowaniem, ale są też dotacje bezwzwrotne na rozpoczęcie działalności.
Tak. Tak jak powiedziałem, Urząd Pracy do 52,5 tys., PFRON do 131 tys. i te lokalne grupy działania do 150 tys. zł. W tych materiałach ode mnie też takie podsumowanie znajdziecie. Tak, tylko trzeba być w Triskeli. To tak, tylko dodam, tutaj chwaląc się, że mamy takiego eksperta. Jak nie wiecie, czym jest Triskelia, to napiszcie w komentarzu, ja wam wszystko wyjaśnię, jak się tam do nas dostać. Dobra, mam takie pytanko. Jak przygotować dobry budżet i udokumentować zapotrzebowanie na moje usługi, żeby zwiększyć szansę na dofinansowanie? Z zaplanowaniem budżetu, czy taką racjonalnością wydatkowania, no to jest duży problem. Z tego względu, że po pierwsze zakładamy w ogóle, że nasza lista jest zgodna z tym, co regulamin pozwala.
Który jeszcze nie rozpatrywał dotacji związanych z beauty? Na przykład. Po co babia i frezarka? Przecież tego się używa w garażu. Albo po co działalności coachingowe i kamery internetowe? I wy mi musicie wskazać w takich trzech, czterech, pięciu zdaniach, co to jest, do czego to służy, jak to będzie wykorzystywane w waszej działalności i czemu te, a nie inne parametry przyczynią się na przykład do wzrostu efektywności waszej pracy. I to jest... Z pozoru łatwe, ale jak przychodzi osoba, która się zna w danej branży, to kompletnie nie wie, jak to ma napisać. Bardzo często pisze się, to jest główny narzędzie mojej pracy, bez tego nie mogę obsługiwać klientów, koniec. No i macie rację, tylko że urzędnik będzie bardzo czepialski w takim zakresie i w najlepszym zakresie, w najlepszym wypadku zwróci wniosek do poprawek, w najgorszym nie uzna danych wydatków i będziecie miały pomniejszoną dotację.
Druga sprawa to jest to, że ze względu na to, że nie ma zbyt wielu miejsc z jakościowymi informacjami na temat dotacji, to bardzo często korzystać jest z For na przykład na Facebooku i tam są informacje typu na pewno coś nie przejdzie albo na pewno coś przejdzie. No i taki ekspert, który się wypowiada, to jest osoba z Ryguby, która sama zdobyła dofinansowanie w swojej miejscowości. Z Urzędu Pracy, za dwadzieścia kilka tysięcy złotych i miał typowy przypadek, ale ma nadmiar czasu wolnego i lubi się udzielać. I potem czytacie takie informacje i składacie wniosek w ślepo, nie czytając regulaminu i się potem okazuje, że no może u niego tak było, ale u was na przykład ten samochód nie jest finansowany, albo inaczej, u niego nie był finansowany, a u was by mógł być i dwadzieścia tysięcy, o które mogliście zawnioskować przechodzi wam koło nosa.
I to jest błąd numer dwa. Na pewno coś w dotacji jest albo nie jest. Takich wypadków jest mało i większość tych przypadków jest. Przypadkami trzeba zweryfikować. I nawet my przerabiając na konsultacjach w miesiącu 400-500 osób, bo tyle przychodzi przez nas zespół, bardzo często nie dajemy informacji. Na 100% coś można, jeżeli to nie wynika oczywiście z regulaminu, ale zależy i sami to weryfikujemy. Jeżeli zapis jest miękki, a jak jest zapis miękki, to zawsze może być na nie korzyść osobie wnioskującej. Więc to jest ta kwestia numer dwa. Kwestia numer trzy, z którą się też często spotykamy, to składanie wniosków na nieaktualnych drukach. No i to są te osoby, które chcą przygotować się wcześniej. Super, brawo dla nich. Przygotowują się dwa, trzy tygodnie wcześniej, bo wiedzą, że nabór będzie. Pobierają sobie w tym celu poprzednie druki, na przykład z Urzędu Pracy.
Wszystko jest świetnie przygotowane, mają załączniki, odpala się nabór i zamiast sprawdzić, czy ten druk się nie zmienił, lecą do urzędu. A potem się okazuje, że pobrały sobie z przed pół roku, z inną postawą prawną, albo środki były z Funduszu Pracy, teraz są ze środków europejskich i równią się jednym, jednym małym logiem w rogu. No i urzędnik, taki na przykład w Warszawie, który na pierwszej kolejności Bo mają kilka tysięcy wniosków. Szukaj jak odwalić tą liczbę wniosków. O, tu się nie zgadza. Dziękujemy. Next one. Albo brakuje parafki. No super. Next one. To są takie urzędy, gdzie jest kilka tysięcy osób. Zainteresowanych. No i taki urzędnik po prostu pragmatycznie podchodzi do swojej pracy i strzela, żeby jak największą liczbę osób szybko odstrzelić.
Takich przypadków jest dosyć dużo, bo jeszcze możemy sobie poruszyć taką logistykę dokumentów. Nawet w takim zwykłym urzędzie pracy, jak sobie wcześniej nie zaplanujemy, że trzeba jakiś dokument zdobyć, na przykład zaświadczenie o zarobkach poręczyciela. Nie w każdym jest od razu potrzebne. Alu, jeżeli jest przedsiębiorcą, twarz poręczyciel właśnie, z doświadczeniem i zaleganiu. Jeżeli tego nie ma, no to znowu stawiamy się na łaskę lub nie łaskę urzędnika. I tego, ile tych wniosków w waszej konkurencji zostało złożonych. Więc takich krótków jest dużo i mógłbym jeszcze przez dobrą godzinę wymieniać, ale takie najgorsze to są właśnie te. Mhm. Wiesz, no te pieniądze leżą na ulicy, tylko trzeba wiedzieć jak po nie sięgnąć, mądrze sięgnąć i myślę, że wiele tych mitów o tym, że dotacje to są dla wybrańców, że dostają je tylko jakieś tam grupy i tak dalej.
Po znajomości. No właśnie, jakieś takie absurdy. Ja się nie dziwię, bo to jest duża frustracja, bo ktoś naprawdę włożył w to pracę, przygotował się najlepiej jak potrafił, ale nie mając doświadczenia i świadomości tego, gdzie są te kruczki, a prawda jest taka, że to jest dosyć skomplikowane, no to właśnie ta praca idzie często w piach i to praca, która trwała naprawdę czasami tygodnie. Dokładnie tak. A wystarcząc detal. Zastanówcie się, czy macie na to czas. Jan, jest pytanie od Jana. To nie jest od ciebie, tylko od innego Jana, który pyta o to... Czy usług nie można mieć w działalności nierejestrowanej?
Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jan Braatz - ekspert w Triskelii, odpowie na Wasz i moje pytania dotyczące pieniędzy, które leżą na ulicy :)Dotacje na otwarcie działalności.Zobacz kim jest mój gość - http://www.bizplanner.pl/bloghttps://www.youtube.com/channel/UCioZWdBcllIdRF4E_5mPW4w@biz_planner_dotacjeLubisz moje materialy?Postaw mi kawkę :) https://buycoffee.to/basialech
Jak się dostać do Triskelii? Napisz do mnie na priv