Mentionsy Mentionsy
Dziennik Literacki. Podkast
Dziennik Literacki. Podkast

Teksturion #11 | Potwory

04.09.2026 ·2 godz 18 min

Weronika Stencel rozmawia z Anną Marchewką i Katarzyną Szaulińską o potworach, tych literackich i tych całkiem realnych. Punktem wyjścia jest książka „Potwory. Dylemat fanki” Claire Dederer i pytanie: co zrobić z wielką sztuką strasznych ludzi? W rozmowie spotykają się między innymi pan Darcy, Pablo Picasso, Kanye West i Roman Polański. Gdzie kończy się geniusz, a zaczyna potwór? Dlaczego tak chętnie jedno z drugim mylimy i czy można kochać dzieło, potępiając jego twórcę?

Chociaż jak spotkałam dzisiaj jedną z moich gości, którą zaraz przedstawię, powiedziała, że Będziemy rozmawiać, ale tutaj nie ma odpowiedzi. To jest temat, który trzeba wznawiać, o którym trzeba rozmawiać, który trzeba aktualizować, który jest niezwykle ważny również dla mnie. I tutaj moja druga gościni. Zaraz zdradzę wam wszystko. Przepraszam, że taka zagadka na początek, ale moja druga gościni podcastu zaraziła mnie tym tematem. Przez książkę Potwory. Dylemat Funky. To będzie książka niejako nas prowadząca, ale doszły jeszcze inne lektury, na których będziemy polegać, które będą drogowskazem, które pozwolą nam wydobyć różne wątki z tego tematu, właśnie potwory.

Wszystko to jest aktualne, jak rozumiem? Chyba tak. I rozwija się. Dzień dobry. No i ja witam Państwa, Weronika Stencel i mam przyjemność tutaj zacząć Teksturion, kolejny Teksturion. No rozpoczynając trochę od tej książki może, o której już wspomniałam. Tak naprawdę naszą gościnią też można powiedzieć jest właśnie Claire Dederer, która jest amerykańską eseistką, autorką książki Potwory Dylemat Funky. Ja na samym początku tej książki, przeczytałam ją już jakiś czas temu, więc musiałam do niej wrócić i wróciłam do pozaznaczanych przeze mnie fragmentów, które gdzieś mnie poruszyły, które były takim kamieniem milowym, tak można powiedzieć, które jakieś we mnie przewroty dokonały.

Zbrodniarze, którzy siedzą w więzieniu, dostają masy listów od fanek, czy też np. w innej książce, którą prosiłaś, żeby przeczytać, Monie Chollet, tam była też opisana taka historia o Tedzie Bundy, o rzędach fanek, które się ustawiały w W trakcie jego procesów i uśmiechały się do niego namiętnie, tak jakby adorując tę jego potworność, to wydaje mi się, że wykracza trochę poza obszar sztuki i tego, o czym jest książka Potwory. Dylemat Funky. Bo chyba Potwory. Dylemat Funky jest bardziej o tym, Że są dzieła, które nam się podobają. Które nas wychowały. Które nas wychowały i też jest koncepcja wyidealizowanego geniusza,

Ale starają się nie wykonywać tego rodzaju działań na ludziach, nie czerpać w takim wampirycznym, potwornym geście z energii cudzej. Przy czym się okazuje, że bardzo często jest zupełnie inaczej. Zapytałaś, Kasiu, Jak to jest, że my bardzo potrzebujemy, my, czyli też jako część społeczeństwa, takich osób, za którymi możemy pójść, to jest porządek religijny, można by powiedzieć. Taki porządek, który zwalnia mnie z myślenia. Claire Dederer w Potworach i Dylematach Funky, ale też mam ze sobą inną książkę o potworności kobiety i inne potwory, czy Simmerman. One wyraźnie podkreślają rolę schematów, w które wchodziłyśmy, czy zostałyśmy wepchnięte, czy właściwie wszyscy zostaliśmy wepchnięci w procesie socjalizacji.

To gotyk w końcu. Tak. Chciałam na koniec, będziemy już powoli chylić się ku końcowi, wystąpiła śmierć. Niezgrabny kolejny żart. Chciałam was zapytać o temat, który trochę nam się zgubił w natłoku tego wszystkiego, ale Kasia go też przywołała, Ania też mówiła, że jest dla niej ważny ten temat. Mam tu na myśli jeszcze kobiety potworzyce i wyrodne matki i temat macierzyństwa. Pojawia się to zarówno w książce Potwory. Dylemat Funky, jak i właśnie jest książka Wyrodne, która Ania już tutaj wyciąga ze stosu książek na samą górę.

I mam wrażenie, że to ma wiele wspólnego z siłą, o której mówiłyśmy i nie jest przemocą. I że w tej książce Potwory. Dylemat Funky są przywołane takie postacie jak np. Joni Mitchell, która urodziła dziecko mając 21 lat i oddała je do adopcji. Ja nie wiem, czy to jest większa tragedia dla takiego dziecka, nie być ściąganym na koncerty, które ta matka sobie urządza i za kolejnymi osobami. Nie możemy mu poświęcić czasu, nie? Nie możemy mu poświęcić czasu, a są inni ludzie, które mogą się zająć tym dzieckiem. No tak jakby mam też takie wrażenie, że różni ludzie mają różne talenty i kobieta

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.