Teksturion #11 | Potwory
Weronika Stencel rozmawia z Anną Marchewką i Katarzyną Szaulińską o potworach, tych literackich i tych całkiem realnych. Punktem wyjścia jest książka „Potwory. Dylemat fanki” Claire Dederer i pytanie: co zrobić z wielką sztuką strasznych ludzi? W rozmowie spotykają się między innymi pan Darcy, Pablo Picasso, Kanye West i Roman Polański. Gdzie kończy się geniusz, a zaczyna potwór? Dlaczego tak chętnie jedno z drugim mylimy i czy można kochać dzieło, potępiając jego twórcę?
No właśnie pytanie, czy ona wybiera. Problem polega na tym, i to Kasia na pewno będzie miała więcej tutaj do powiedzenia, że jesteśmy socjalizowane przez opowieści wtedy, gdy jeszcze nie potrafimy czytać, gdy nie potrafimy napisać to już w ogóle. Ktoś nam, już słowo miłość tutaj padło, ktoś nam podsuwa jakieś wzorce funkcjonowania w świecie. Jeśli miłość przedstawiana jest jako ofiara z naszej strony, bo siedzimy tutaj we trzy, to... I mieszkamy w Polsce. I mieszkamy w Polsce, no to jest też jakaś robota. Te opowieści o pięknych i bestiach, bo też mamy rozmawiać o panu Darsim, o micie pana Darsiego.
Ja już mam wrażenie, że weszłyśmy dawno w temat, mi to teraz jego, drodzy słuchacze, drogie rozmówczynie. To jest kolejna z książek. Tym razem autorką jest Rachel Feder, amerykańska badażka literatury, poetka eseistka, profesorka literatury angielskiej na University of Denver. Ona właśnie specjalizuje się w literaturze brytyjskiego romantyzmu, gotyku, o którym wspomniała Ania, no i twórczości kobiet oraz związkach literatury z kulturą współczesną. I kolejną lekturą, którą sobie zadałyśmy wspólnie jest mit Dersiego i lektura może ponowna, może powrót, może odświeżenie, a może przeczytanie pierwszy raz, bo to różnie bywa.
Uczytelniczek. Duma i uprzedzenie. Ja przyznam, że dosyć mocno wciągnęłam się w ten temat, bo Meet Dersiego czytałam równolegle z oglądaniem starego serialu Duma i uprzedzenie. Później zobaczyłam jeszcze film nowszy z Keerą Knightley w roli głównej. No a później jeszcze wróciłam do samej książki, do lektury i w jakiś sposób podsumowałam sobie ten temat, ale mam wrażenie, że to, co już niejako trochę zaczęłyśmy charakteryzować, nawet na bazie tego, co powiedziała Kasia o ojcach, Jest też jakąś częścią mitu Darcy'ego. I mnie zafascynowało w tej książce, przyznam to, że autorka stara się rozróżnić samą postać Darcy'ego, którą mamy prawo kochać i w jakiś sposób może być ona ciekawa dla czytelniczek, ale czymś innym jest mit Darcy'ego, czyli pochodna tej postaci, która robi niezły bałagan w głowie i która może
I wydaje mi się, że też warto tutaj podkreślić, że te osoby niedostępne, mężczyźni niedostępni często, mit Dersiego był zbudowany na postaci Dersiego. Zaraz sobie to, mam nadzieję, rozpracujemy. To ci mężczyźni tak naprawdę niedostępni. Oni bardzo chcą się czuć chciani, ale jednocześnie chcą też mieć takie poczucie, że nie grozi im wejście w prawdziwą relację, czyli w tą bliskość. Idealnie. I takie to jest zakleszczenie właściwie w tej sytuacji. Unikający styl przywiązania. Dokładnie. I jest to dosyć trudne później do rozwikłania albo wyjścia z tego zakleszczenia, przyznam. Pewnie wiele kobiet, dziewczyn teraz się utożsamia z taką sytuacją na bazie swoich wspomnień i historii życiowej.
Wydaje mi się, że to jest kwestia obustronna w tej sytuacji, że to nie jest tylko tak, że mamy mit Dersiego, jest biedna kobieta ofiara tego mitu, tylko ta kobieta również przybiera jakąś maskę. I zaczyna się gra, zaczyna się napięcie, zaczyna się cała ta rozgrywka, która właściwie mam wrażenie, że może trwać latami i może być szarpaniną. Ale o co? Jak myślisz? To jest o władzę, o miłość, jakkolwiek ją rozumieć? Dobre pytanie. Chyba muszę się chwilę zastanowić. O co? A ty co myślisz Kasia? Teraz mi przyszedł do głowy taki cytat, który jest mylnie przypisany Oscarowi Wilde.
I ona, i to dosyć duży mętlik w głowie powoduje u tej dziewczyny, I też to, myślę, może być element mitu Dersiego w takiej sytuacji, gdzie to zostaje już zaadaptowane później w myśl kobiet, dziewczyn i zaadaptowane gdzieś do tego doświadczenia życiowego i rozpoznawania tego dobrego, tej, nie wiem, zielone światło, a czerwona flaga, tak byśmy dzisiaj powiedzieli, że ktoś jest, tak mówią dziewczyny, Daj spokój, czerwona flaga, nie zajmuj się nim, a tutaj zielone światło, można się angażować w relacje. Więc to na pewno robi... Jest jakby różnica tego sycenie się tym i przedzieranie się przez taką lekturę i bawienie się tymi maskami, nawet śmianie się z tego, że jako czytelniczka sama nie potrafię tego rozpoznać i nie wiem kto jest kim, a jest różnica potem adaptowanie tego w życiu.
I sama się dowiaduję, więc... Ja wiele razy słyszałam, próbowałam podsumować to, co ktoś do mnie powiedział, że w ogóle teraz wymyślam. Tak, wymyślam. Nie, nie, nie, bardzo to jest miłe i ciekawe, więc ja tutaj... Proszę nie streszczaj, bo gdy streszczasz, to się okazuje, że w ogóle mnie nie rozumiesz. Ale to jest silny nawyk. Wiecie co, no ja sobie jeszcze przypominam ten moment w książce o tym micie Dersiego, który sprawił, że ja się jakoś przeraziłam też tego, że sama tego nie zauważyłam i myślę, że wiele osób tego nie zauważy, że Darcy dokonuje tak naprawdę aktu przykucia Lidii, jednej z sióstr Bennet, do mężczyzny, który na niej żerował. Tutaj mamy myśli wspomnianego rozpustnika Wickham'a, który staje się jej mężem.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Weronika Stencel rozmawia z Anną Marchewką i Katarzyną Szaulińską o potworach, tych literackich i tych całkiem realnych. Punktem wyjścia jest książka „Potwory. Dylemat fanki” Claire Dederer i pytanie: co zrobić z wielką sztuką strasznych ludzi? W rozmowie spotykają się między innymi pan Darcy, Pablo Picasso, Kanye West i Roman Polański. Gdzie kończy się geniusz, a zaczyna potwór? Dlaczego tak chętnie jedno z drugim mylimy i czy można kochać dzieło, potępiając jego twórcę?