Referendum dla dobra Polski czy na rzecz PiS?
Pytania, na które Polacy mają odpowiedzieć podczas referendum, które ma się odbyć razem z wyborami parlamentarnymi 15 października, w dużym stopniu zaskoczyły wyborców. Kwestie te nie są przedmiotem aktualnych dyskusji w społeczeństwie, a pytania sformułowane są w taki sposób, że sugerują negatywną odpowiedź na wszystkie z nich. Czy Polacy zechcą wziąć udział w referendum? Czy taki sprytny chwyt Jarosława Kaczyńskiego pomoże jego partii zdobyć więcej głosów w wyborach? O tym w podcaście „Dzieci i ryby głosu nie mają” dyskutują polscy politycy i eksperci.
Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, jednocześnie przyjmując, deklarując przyjęcie euro. PiS wynik tego referendum bagatelizuje i nie bierze go pod uwagę. W związku z tym partia, która nie bierze pod uwagę wyniku referendum z 2003 roku, nie ma moralnego prawa w ogóle realizować kolejnego referendum. Ryszard Petru apeluje do Polaków, żeby nie brali udziału w referendum, czyli odmówili przyjęcia karty referendalnej.
Po opublikowaniu pytań referendalnych Polacy coraz częściej zastanawiają się czy nie ma innych bardziej nurtujących i potrzebujących pilnego rozwiązania kwestii niż te narzucane przez rząd PiSu. Polityk i historyk Przemysław Piasta jest zdegustowany zestawem pytań na referendum. Mówi, że obrażają jego intelekt jako wyborcy. Zabrakło mi kilku pytań referendalnych, przede wszystkim np. takie pytania, czy jesteś za tym, aby Polska dalej finansowała wojnę na Ukrainie albo czy jesteś za tym, żeby Polska dalej finansowała pobyt Ukraińców na swoim terytorium, bo nie jest tak, że przestaliśmy ich finansować, przecież ciągle fundujemy im chociażby opiekę zdrowotną, edukację itd. To wszystko odbywa się z naszych pieniędzy. Ale w tym fascynującym skądinąd referendum, które odbędzie się, zainteresowało mnie jedno pytanie.
To jest właściwie zasadnicza sprawa w porównaniu z podniesieniem wieku emerytalnego, migracją i demontażem płotu na granicy z Białorusią. Pytania zaproponowane przez PiS są na tyle sugerujące, że były premier Leszek Miller nie mógł się powstrzymać, by z nich nie zadrwić. Zaproponował na Twitterze swój wariant kolejnego pytania, który brzmi Kto jest najprzystojniejszym mężczyzną w Polsce i dlaczego Jarosław Kaczyński? Rząd PiS tak bardzo forsował pomysł, aby referendum odbyło się w dniu wyborów parlamentarnych, że za pierwszym razem nie umiał nawet precyzyjnie sformułować pytań. Musiał więc je poprawić i wydać w nowej redakcji. Aktualna wersja wyraźnie sugeruje odpowiedzi. A gdyby jednak się ktoś zawahał, to w spotach prezentujących pytania PiS wprost pokazuje okienka, w których trzeba zaznaczyć NIE.
Takiego głosowania partia rządząca oczekuje w przypadku wszystkich czterech pytań. A ci, którzy broń Boże zagłosują tak, zostaną uznani niemal za wrogów Polski. Zorganizowanie referendum w przeddzień lub w trakcie wyborów jest dobrze znaną i od dawna stosowaną techniką polityczno-technologiczną. W ten sposób można zwiększyć frekwencję w głosowaniu i stworzyć określone nastroje wśród wyborców. Połączenie referendum z wyborami parlamentarnymi ma pomóc PiS w kampanii wyborczej, uważa poseł z Konfederacji Janusz Korwin-Mikke. Te pytania są tak wybrane pod publikę. Można było do końca mówić, że głos na PiS to jest równy głos w sprawie tych referendum. To, że ludzie odpowiedzą w ogóle na te referendum, może skłonić część zagłosowania na PiS, czyli na organizatora tego referendum.
To jest bardzo mądre i chytece zagranie PiS. Premier Morawiecki zachęcał w mediach społecznościowych do wzięcia udziału w wyborach oraz w referendum. Zaznaczył, że referendum to szansa na wyrażenie swojej opinii w czterech kluczowych obszarach. To my Polacy będziemy decydować o majątku narodowym, o wieku emerytalnym, o naszych granicach i o polityce migracyjnej – dodał szef rządu. Jednak jak się okazało, Polacy nie są tak pozytywnie nastawieni do tego pomysłu jak premier. Jak wynika z sondażu SW Research dla Rzeczpospolitej, pytania referendalne negatywnie ocenia aż prawie połowa respondentów. Przychylnych im jest tylko ponad 24% badanych. 13,5% nie ma zdania w tej sprawie.
Oto co mówią przypadkowi przechodnie. Nie będę brała udziału, bo są idiotyczne, beznadziejne po prostu i dlatego nie będę brała udziału w tej komedii. Według Pana to są ważne pytania dla Polski? Bardzo ważne. Mur musi być i wojsko musi być. Mur powinien zostać. Pewne kwestie udoskonalić i wreszcie to będzie. Uważam, że każdy z nas powinien się wypowiedzieć, czy jest za, czy jest przeciw. PiS-owska propaganda. Oczywiście, jak będę głosował, ale nie na referendum, odrzucę to. Zrobić ludzi normalnych balona? Tak nie można. Trzeba skończyć tą władzą jak najszybciej. Nie odzwierciedlają rzeczywistości. Są tendencyjne. W moim państwie, o którym walczyłam, się czuję tak, jakbym po prostu była w PRL-u.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Diskussja na temat referendum, jego celów i krytyka przez various polityków.
Przegląd referendów w Polsce od czasów PRL i ich znaczenie.
Krytyka propozycji pytań referendalnych przez Rząd i polityków.
Analiza strategii PiS w wyborach i referendum.
Sondaż i opinie Polaków na temat referendum.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Pytania, na które Polacy mają odpowiedzieć podczas referendum, które ma się odbyć razem z wyborami parlamentarnymi 15 października, w dużym stopniu zaskoczyły wyborców. Kwestie te nie są przedmiotem aktualnych dyskusji w społeczeństwie, a pytania sformułowane są w taki sposób, że sugerują negatywną odpowiedź na wszystkie z nich.
Czy Polacy zechcą wziąć udział w referendum? Czy taki sprytny chwyt Jarosława Kaczyńskiego pomoże jego partii zdobyć więcej głosów w wyborach?
O tym w podcaście „Dzieci i ryby głosu nie mają” dyskutują polscy politycy i eksperci.