Jak nie płacić za randkę?
W pierwszym odcinku Dwóch i pół standupera standuperzy poruszają temat randek, pierwszych pocałunków oraz związanych z nimi zabawnych sytuacji. Dyskutują o red flagach i green flagach w relacjach, dzielą się osobistymi historiami oraz refleksjami na temat romantyzmu i płacenia na randkach.Prowadzą Damian Skóra, Bartłomiej Zajda i Mateusz Marek.
Ja go mam bobsrą albatros. Nie chcę z nas robić ofiar, jak tu siedzimy, ale jesteśmy trochę w pułapce. No bo tak, ryzykujesz albo zlekceważenie... Dyskryminacje, albo że jesteś dziadem i chyty. Tu jestem gotowy na każdy scenariusz, rozumiecie? Jak się sytuacja geopolityczna potoczy, to ja już mam rozwiązanie i będę po prostu starał się rozkochać w sobie Putina przez śledzenie. Tak, ja byłem kasonową, ja łamałem te serce, głównie swoje serce łamałem. Mateusz może być szalony. To nie jest przypadek, że na Mefedron się mówi Mateusz, nie? Tak się mówi? Dobry wieczór, to jest ten najbardziej romantyczny, magiczny czas w roku. Słuchajcie RMF FM i spędzicie go z nami. Grupa krakowskich standuperów, tak to znamy roboczo, jest ze mną Bartek Zajda. Witam serdecznie.
Kojarzycie to? Tak, ja to kojarzę z profili innych osób. Młodszych ludzi, większego grona znajomych. Okej. No i właśnie to też można było odnaleźć te zdjęcia. I je skomentować, tak? Że hej... A no tak! Że hej... Pokażę ci, że interesuję się tobą. Tak, to jest takie bardziej nowoczesne wyskakiwanie z krzaków, że wyskakujesz z krzaków pod postem sprzed pięciu lat. Ciekawe jak to działa i czy to działa. Ja mi się wydaje, że jeśli chodzi o poziom creepolstwa, Creepolstwa rozumiemy już w Polsce. Ja bym postawił znak równości między tym co mówi Bartek i co ja. Jeszcze piętro niżej jest wysyłanie swoich zdjęć. To co jest ważne, to wszystko jest ok jak jesteś w podstawówce.
Mieliście takie przygody? Poczty walentynkowe, nie? Kiedyś były w szkołach. Ale czekaj, bo bardzo ładnie to sformułowałeś. Powiedziałeś, czy wysyłaliście sobie jakieś walentynki? Tak, wysyłałem sobie jakieś walentynki. I jaki odbiór, pozytywnie? Tak, no parę błędów było ortograficznych. No właśnie, bo mnie zawsze dziadek pytał, czy mnie jakaś ciągnie za paluszek. Przekaż, tak było, mnie dziadek zawsze pytał, czy mnie jakaś ciągnie za paluszek i to było w tłumaczeniu z starego języka polskiego na ten nowszy, czy jest jakaś walentynka i ja zawsze musiałem pokazać. Że wiesz, że jest i nie było okazji. No i kiedyś z Poczty Walentynkowej wróciłem z jedną walentynką i mi ją pokazałem. I ona to patrzy i ma takie, Bartek, to jest twoim pismem.
Poemat napisałem tam tej dziewczynie. Karolina miała na imię. Piąta klasa podstawówki. I my mieliśmy wtedy... Stary, jaka to była amerykanizacja szkoły, bo nam szafki dali, takie jak w tych szkołach amerykańskich, z tymi wywiecznikami. Też po co te wywieczniki tam? Chyba oni przewidywali, że tam się będzie kujonów zamykać w tych szafkach i to jest powietrze. No może jest na to chyba taki zawór bezpieczeństwa. Tak jest. Ja wcisnąłem jej w szafkę ten liściak i nic absolutnie nie zdradzało, że ja go napisałem. I ja oczekiwałem, że ona sama się domyśli, że to ja. Nie wiem po czym. Może po prostu ty masz jakąś dużą wiarę w miłość, a Bartek dziwną wiarę w matematykę i różne inne rzeczy. Ale jak to połączymy, to dalej będziemy samotni. Tak, to byśmy siedzieli w jacuzzi z Barrym White'em.
Gdzie jakbyś umieścił, to by się stało nieromantyczne. Ale ja pamiętam, że kiedyś, jak pierwszy raz chciałem kupić kwiaty, tak też właśnie w jakimś głębokim gimbazie, to pytałem w kwiaciarza, bo wymyślałem sobie sam z jakiegoś właśnie zakochanego kundla, czy innych bajek romantycznych, że białą różę. I pan na mnie spojrzał, spojrzał i powiedział, że już nie ma takich dziewczyn, żeby kupować im białe róże. A biała róża? Jakie było moje zaskoczenie, jak się okazało, że są te białe róże wszędzie. Tylko on nie biała. Ja latami potem myślałem, że nie ma tych kwiatów. Biała róża, czego jest symbolem? Czystości uczucia. Aha, no tak. Tak? Nie wiedzieliście? Nie. Ja też nie, powiedziałem to tak pewnie, że mi uwierzyliście. Generalnie białe, że to tak jakiś wspaniały ten, ale tak naprawdę jest to kwiat jak każdy inny no i są, jest ich mnóstwo i ja jestem akurat za tym, żeby, nie jestem synem kwiaciarza ani kwiaciarki, ale namawiałbym, żeby kupować kwiaty, super to jest pomysł.
Super. Bardzo fajnie polecam. Też jestem zwolennikiem, bo już teraz mnie tam powoli stać. Bartek też kupuje kwiaty często. Natomiast w sytuacji pierwszego zakupu kwiatów, też tutaj podobnie Bartek Gimbaza, głęboka, poszedłem do kwiaciarni, no i tam poprosiłem, no bukiet, nie? Żeby od razu było. Pani mi powiedziała cenę, spytałem, czy jest jakiś tańszy zamiennik. Powiedziała tak, może pan być singlem. Przed kwiaciarnią jest taki płot i za płotem są kwiatki, proszę sobie zerwać. Ale takie zerwane kwiaty, to jest romantyczne. To jest, a owoce narwane gdzieś po drodze z sadu na pewno. Nic bardziej mówi miłość niż splewy. Ale zobacz, że owoce zebrane, a przecież ziemniaków jakbyś przyniósł, to już mniej. No właśnie.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy opowiadają o swoich pierwszych pocałunkach i sytuacjach randkowych.
do końca sierpnia z kartą Moja Biedronka w Biedronce wszystkie skyry
Wspominają o znakach ostrzegawczych i zachęcających podczas randek, a także o kulturze randkowania.
Diskutują o normach płacenia na randkach i propozycje rozwiązań.
Podzielają się niezwykłymi pomysłami na organizację randek i interakcje z partnerkami.
Rozmowa kontynuuje temat wysyłania walentynek i randek w szkole, opowiadając o doświadczeniach i strategiach.
sponsorem będzie rzeczownik.pl i Rada Języka Polskiego. i literka U
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„do końca sierpnia z kartą Moja Biedronka w Biedronce wszystkie skyry"
„sponsorem będzie rzeczownik.pl i Rada Języka Polskiego. i literka U"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.