Mentionsy Mentionsy
Dwie lewe ręce
Dwie lewe ręce

Czy Wielka Brytania upada?

09.10.2026 ·1 godz 37 min · 15 rozdziałów · 1 sponsor

Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Są takie kraje, które po prostu nie mogą przestać myśleć o schyłku, upadku i unicestwieniu. Z całą pewnością jest tak w Anglii, która z własnej klęski i spodziewanych nieszczęść uczyniła nową polityczną religią. Ale i my patrzymy często na angielskie (i szerzej: brytyjskie) nieszczęście z perwersyjną przyjemnością. Obrazki podupadłych miast i miasteczek, zniszczonej przestrzeni publicznej, zaniedbanych ulic w połączeniu z narzekaniem na migrację, zastój gospodarczy i mierność klasy politycznej to nowy "decline porn” - pornografia schyłku. I w Polsce jest to niezwykle zajmujący temat. Ale co właściwie takiego jest w Anglii/na Wyspach, że ich problemy interesują nas tak szczególnie, a Wielką Brytanię traktujemy jako PARADYGMATYCZNY przykład schyłku zachodniej cywilizacji? I czy przypadkiem - ze względu na fascynację Anglią i angielskością - nie przypisujemy tamtejszym problemom większą rangę i znaczenie? Może jest tak, że UK ma prozaiczne problemy, wcale nie różne od innych państw, tylko że wyglądają one gorzej na tle imperialnej przeszłości?O tym w dzisiejszym ODCINKU SPECJALNYM, specjalnie dla Was po wielu prośbach o materiał wyłącznie o UK i wyspiarskich problemach. Zapraszamy!━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/📚 "Rewolucja Ambicji", nowa książka Jakuba Dymka już w sprzedaży: https://patronite-sklep.pl/produkt/rewolucja-ambicji-jakub-dymek/?attribute_pa_format=oprawa-miekka

48:38 · Kultura Wielkiej Brytanii jako fabryka nostalgii 6

I właśnie w zderzeniu z tą nostalgią dzisiejsza rzeczywistość Wielkiej Brytanii wypada tak szaro. No bo jakże konkurować z mitem, prawda? Jakże konkurować z przeszłością, która zawsze jest piękniejsza? Jakże rywalizować ma zwykły, codzienny, czasami przyziemny, mający niespecjalnie mądrych polityków kraj z mitami, tak już powiedziałem, no Disrelego, Churchilla, Cromwella, prawda? No nie da się. Ale, żeby to jeszcze ubarwić, to opowiem historię. Historia o Raymondzie Depardonie, którą ty z pewnością Marcinie znasz, ale myślę, że warta jest przypomnienia, ponieważ Raymond Depardon, francuski fotograf, który został wysłany do Glasgow na zlecenie The Sunday Times w roku 80., ląduje w tym nowym mieście, nie znając języka ani słowa po angielsku,

I przylatując tam prosto z Bliskiego Wschodu do rzeczywistości, która, jak przyznał w jednym wywiadzie wiele lat później, była dla niego tak samo obca. Tyle rozumiał z Glasgow, co rozumiał z Bejrutu. W wywiadach później mówił nawet, że on nie bardzo wiedział, kim była cała ta Thatcher i o co chodziło w tym całym neoliberalizmie. On był po prostu fotografem i to go nie interesowało, a jedynymi ludźmi, z którymi był się w stanie jakoś dogadać, to były dzieci. Te dzieci w Glasgow zabierały go w różne Szemrane miejsca, żeby mu pokazać, o zobacz tu, o zobacz tam, zrób zdjęcie. No i Depardon, jako że dostał zlecenie od Sunday Timesa, by udokumentować kontrasty Glasgow, jego splendor i jego codzienność, szedł za tymi dziećmi i robił zdjęcia.

To co Depardonowi wyszło, nie bez powodu weszło do kanonu współczesnej fotografii reportażowej i nie bez powodu dzisiaj ludzie za grube pieniądze kupują te albumy i chodzą na wystawy, ponieważ Depardon w arcy wyrafinowanych, a zarazem prostych reportażowych fotografiach na charakterystycznym dzisiaj dla naszego oka analogowym filmie, Pokazał rzeczy, które się ludziom, wydaje mi się, idealizującym Wielką Brytanię i mówiącym, że kiedyś było dobrze, kiedyś było pięknie, kiedyś wszystko było w porządku, po prostu nie mieściłyby w głowie. Panorama tego miasta na zdjęciach Depardona wygląda jak morze brudu, betonu, szarej cegły, sadzy z przemysłowych kominów,

I węglowego pyłu, na tle którego to krajobrazu właściwie jedynymi plamami koloru są na przykład dziecięce sweterki, albo buty, albo czasami czerwona gęba alkoholika. Znaczy Glasgow, które pokazał Depardon na swoich zdjęciach jest miastem potwornym, jest miastem nie przeżywającym swój rozkwit, tylko koszmarny upadek. To już jest miasto, w którym Wszystko, co było piękne, to już się skończyło. To już było po tych 30 latach po wojnie, to już było po tym, jak te fabryki zostały zamknięte, to już było po tym, jak wszyscy ci, którzy mogli załapać się na cud gospodarczy powojennej Wielkiej Brytanii, się na niego załapali, a ci, którzy wypadli z tego pociągu, no właśnie leżeli gdzieś z czerwonymi gębami po chodnikach czy pod sklepami.

Fotografie Depardona zrobiły takie wrażenie, że zostały, uwaga uwaga, ocenzurowane i nie zobaczyły nigdy publikacji nie tylko w Sunday Timesie, ale w ogóle w żadnej publikacji przez bodajże 35 lat, aż przywrócono im drugie życie, stały się swego rodzaju takim kultowym klasykiem pokazywanym w galeriach. Ja pamiętam, że była taka wystawa W Londynie, chyba właśnie na Barbicanie z 10 lat temu, ale też po prostu pojawiły się kolejne wznowienia tych albumów, które do dzisiaj moim zdaniem powinny służyć za pewną doskonałą przestrogę przed nostalgizowaniem nadmiernym. Ta Wielka Brytania, za którą dzisiaj wiele osób tęskni, za którą płacze, za którą ubolewa, nie była idealnym rajem spełnionej socjaldemokracji, ale państwem olbrzymich nierówności,

Z jakiegoś powodu to było możliwe i jak sądzę te zdjęcia Depardona, które zostały ocenzurowane na 35 lat, są nie jedynym, ale jednym z kilku ciekawych okien, które pokazują dlaczego tak było i dlaczego w ogóle ta To wielkie zerwanie Margaret Thatcher wydawało się wielu wówczas wtedy być może brutalną, być może surową, być może nadmiernie dogmatyczną, ale konieczną kuracją na to, co już wówczas widzieli jako upadek Wielkiej Brytanii, jako klęskę państwa dobrobytu i jako schyłek modelu, który wówczas ich zdaniem Sprawdzał się lepiej lub gorzej przez 30 lat, ale w końcówce lat 70 po prostu wymagał brutalnej eutanazji, a Thatcher jej dokonała.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.